on-line: 26 gości: 24 użytkowników: 2
dzisiaj: 479 ogółem: 1853179 licznik od: 9.02.2006 |
| | autor: Kasiar | 2010-08-26 21:12 | REMISJA CAŁKOWITA :) Po 16 wlewach, udało się bez radioterapii. 24.08.2010 otrzymałam wyniki PET i zdanie w nich "całkowita odpowiedź metaboliczna na podjęte leczenie". życzę wszystkim powodzenia. Wiary. Siły. | | komentarzy: 4, dodaj komentarz |
| autor: Kasiar | 2009-12-22 16:42 | Pamparampam. Jestem hardcorem :) Leukocyty - 5,4 tysiąca. Zaznaczam, że buraki,noni, czosnek, pory, zielona hebrata i inne tego typu są mi obce :) Tak właściwie moim pożywieniem przez ostatnie dwa tygodnie były białe (!!!) bułki i serek topiony. Wiem, wstyd przyznać. Ale w tej kwestii jestem już nieco bardziej uświadomiona i zaczynamy walkę ze strony brzusia :) Czwarta chemia zaliczona, mam już ćwiarteczkę w planowanych terminach! Daję radę zważając, że mieszkam i żyję sobie tu sama, i ogólnie dają sobie radę sama.
To co Krewko, teraz uderzamy w 6 tysięcy, he? Co to dla Ciebie, zwłaszcza, że święta idą - bedziesz miała urozmaiconą dietę :) [mówiłam Wam że uważam, że kluczem do sukcesu jest porozumienie się z własnymi organami? :D ]
A jutro o świcie nowe wyzwanie - jadę do domu. 500 km.... Dżizas.... Choroba lokomocyjna, mdłości pochemiczne... Ale motywuje mnie myśl o najpiękniejszej kotce świata czekającej na mnie w domu no i o możliwości zobaczenia mojego kawałka plaży, mojego kawałka morza - siii, jestem tą szczęściarą co mieszka 7 km od brzegu i może podziwiać morze zimą - a jest co podziwiać!
Poza tym 30 grudnia stanę się posiadaczką ceramicznego portu, no reeeeewelacja ^^
Póki co lekkie mdłości, za to zmęczenie ooooogromne.
Cóż jescze... życzę wszystkim siły, wytrwałości, apetytu w święta i tak, cholercia, życzę Wszystkim wesołych świąt, bo one MOGĄ być WESOŁE!!! [a bo dzisiaj się we mnie zagotowało jak usłyszałam od jednej pacjentki, że w naszej sytuacji nie wypada życzyć 'wesołych'... Ludzie, opamiętajcie się, życie trwa nadal i mimo, że jest bardzo ciężko, żyjemy i możemy się śmiać!!! :D ]
Okej, już milczę ^^ | | komentarzy: 2, dodaj komentarz |
| autor: Kasiar | 2009-12-10 18:03 | Aj aj aj... Ciężko po tej chemii, ciężko. Dopiero teraz naprawdę poczułam co to są pochemiczne mdłości i jak ani w tę, ani w drugą... I to że czuję wszędzie spalony plastik też przyjemne nie jest. Ale - nic to! Dam rade, bo czemu miałabym nie dać :) Teraz głowę zaprząta mi zbliżająca się ogrooomnymi krokami sesja, zarówno zdjęciowa jak i uczelniana :) No i myślę co tu zrobić, żeby dostać chemię 22.12 i JAKOŚ dojechać te 500 kilometrów do domku na święta. Myślę, że to będzie wyzwanie dla aviomarinu i zofranu.
Mkozinka - jest jak jest, bywało gorzej :) Walcze z moim "łożem boleści", bo jak już w nie wpadne to przez tydzień nie wyjdę :) Mam nadzieję, że wypoczywasz i korzystasz z wolnego czasu, no i że optymizmem tryskasz, he??? Pozdrawiam serdecznie :)
| | komentarzy: 1, dodaj komentarz |
| autor: Kasiar | 2009-12-08 16:41 | I udało się, dostałam trzecią chemię. Niestety nad głową zawisło mi hasło "Vascuport", nie obejdzie się bez niego... Szkoda, bo chciałam sobie darować tę przyjemność, ale cóż - trzeba to trzeba. Narazie mam dwa tygodnie spokoju, bo Pani Doktor powiedziała że tą kwestią zajmiemy się na następnym spotkaniu. Póki co boli mnie głowa no i dokuczają pokłute ręce. Zofran leży w pogotowiu i czeka. Poza tym udało mi się odnaleźć w sobie ogromne pokłady siły i wiary, z czego zamierzam korzystać. Przy okazji przesyłam Wam trochę tego, a co! dzielić się trzeba :) | | komentarzy: 3, dodaj komentarz |
|
|