SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
 Agatazz
 Agusia87
 Akane
 Alan1
 Alfa466
 Aluunia44
 Amii
 Anya8888
 Apodis
 Asia_gs
 Beata79
 Bozena51
 Duki
 Dzwonek
 Edyta
 Finlandia
 Goro
 Gosia
 Gosia24
 Gosiaq
 Gredarek
 Iwcia
 Iwulka_88
 Jozu
 Justa_z
 Karina25
 Kasiakp
 Kasiar
 Kasik5453
 Kordianza
 Lukson83
 Madzia1
 Magsss
 Malgoska
 Marekvito
 Marika
 Marysia Kotvica
 Matek101
 Matias
 Milka
 Mkozinka
 Monia
 Motylo
 Msound
 Netoperkaaa
 Olcia
 Paula1305
 Rast
 Rpichlacz
 Słoneczko
 Smutna73
 Stokrotka
 Taleczka86
 Tingel-tangel
 Ufik
 Viollalla
 Z.leziarenko
 Ziazia
 Zygi

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Koliber17

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 21
gości: 21
użytkowników: 0

dzisiaj: 388
ogółem: 1853088
licznik od: 9.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 883

REKLAMA :)
autor: Karina252010-01-23 01:25

Moja walka trwa.
Wczoraj 11-sta chemia. Nie jest latwo. Im blizej konca, tym bardziej pod gorke. Pobyty w szpitalu z infekcjami i przekladanie nastepnych wlewow. Od trzech miesiecy na antybiotykach. Neupogen na biale od pierwszego wlewu, a teraz doszedl jeszcze zator w zyle glownej i zastrzyki dzien w dzien przez nastepne 3 miesiace. Robie je sobie sama. W lewa strone brzucha Clexane w prawa Neupogen. Problemy z zylami, z wbiciem sie, bo wszystkie sa twarde, jak druty i bolace. Tak pokute, co milimetr, ze sie boja, pochowaly sie wszystkie. A po chemii bol reki nie do wytrzymania, nawet wyprostowac w lokciu juz ich nie moge, bo sie "wstapily".
No i ten kac gigant po chemii przez tydzien, na fali sterydow.
Co chemia to gorzej. Po ostatniej po raz pierwszy blo mi niedobrze. Juz mialam sama ochote wywolac wymioty, bo jakos nie mogly sie zdecydowac, w ktora strone wlasciwie pojsc.
Wiedzialam, ze wlosy wypadna, ale nie wiedzialam, ze i paznokcie od stop pojda. Pewnego razu zdejmuje skarpetki, a tu sine paznokcie. Pomyslalam: Co? To juz? Schodze i nic o tym nie wiem?
Jeszcze jedna chemia i koniec, oby tylko o czasie, bez zadnych przekladan, bo znow cos nie tak i nie mozna podac.
Myslalam, ze z ostatnia chemia konczy sie "przygoda" z ziarnica. A co z bialymi, ktore bedzie trzeba doprowadzic do porzadku, bo same sie za siebe nie chca brac? Co z zatorem? A te wszystkie inne sprawy, jak dojscie do siebie, wieczne zmeczenia, zadyszki po wejsciu na pierwsze pietro.
Miewam doly, czasem wyje do ksiezyca z bezsilnosci.
No ale wiem, ze dobrze bedzie, tylko zeby cholestwo nie wrocilo juz ngdy, bo ze swiadomoscia tego, jak to jest podczas leczenia ciezko bedzie.
Wierze, ze za pol roku usiade sobie spokojnie na kanapie, zamysle sie rozradowana, ze wreszcie wszystko jest dobrze, ze panuje nad swoim zyciem i powiem sobie glosno, ze ciezko bylo, ale dalam rade :)

komentarzy: 1, dodaj komentarz


autor: Karina252009-08-17 14:57

Czesc :)
Nazywam sie Karina, mam 25 lat. Dwa tygodnie temu zdiagnozowano u mnie ZZ.
Borykalam sie juz z przeroznymi problemami, obrot spraw w moim zyciu byl czesto nieciekawy. Myslalam sobie, ze limit nieszczesc juz sie wyczerpal. Ze teraz to tylko do przodu. A jednak nie, jeszcze jedna przeszkoda, jak sie okazalo do pokonania - ZZ.
Zaczelo sie, jak zapewne u kazdego - powiekszony wezel chlonny. Wlasciwie to wezly mam powiekszone juz od 2.5 roku, ale inne sa male i miekkie. A ten jeden byl duzy i twardy. Objawy B tez miewalam, ale nie zwrocilam na nie uwagi. Zostalam skierowana na biopsje i X-ray klatki piersiowej. Po tygodniu juz mialam telefon ze szpitala, ze mam przyjsc na PET, tomografie i biopsje szpiku. Angielska sluzba zdrowia milo mnie zaskoczyla. Przez tydzien mialam wykonane wszystkie badania, a w nastenym wyciety i wyslany do ostatecznej diagnozy wezel chlonny.
Stan mojej choroby byl juz dosc zaawansowany, z przerzutem na srodpiersie i szyje, do tego B objawy. Ale czuje sie bardzo dobrze.
Troche sie boje, ale wiem, ze musze przez to przebrnac. Ze musze i dam sobie rade z choroba, aby po leczeniu zyc i cieszyc sie zyciem jak jeszcze nigdy wczesniej. Mam przecudowna coreczke i dla niej zaczynam moja walke.
Starcie pierwsze we czwartek (20.08) chemia - ABVD.
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :)
Karina

komentarzy: 1, dodaj komentarz



: (c) 2000-2010 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna (bilans) płatności :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :
.: strona wygenerowana w czasie 0.034 s. :: Baldi 2k9 :.