on-line: 11 gości: 11 użytkowników: 0
dzisiaj: 142 ogółem: 1851106 licznik od: 9.02.2006 |
| | autor: Aluunia44, GG:10962230 | 2009-05-28 19:36 | Witajcie ziarniaki :) Już jakiś czas nie odzywałam się, ale dobrymi wiadomościami warto się podzielić :) Byłam dziś na kontroli i jest w porządku. Co prawda nie obyło się bez nerwów ale od początku.. Przedwczoraj po prawej stronie szyi coś mi wyskoczyło i panika, że to węzeł. no ale za dwa dni kontrola więc nerwówka. ale kochana pani doktor zbadała i powiedziała, że ona nie wyczuwa węzłów i według niej jest to tylko jakiś stan zapalny i dostałam maść. No ale jest jeszcze sprawa kaszlu, który utrzymuje mi się już od miesiąca po ostatnim przeziębieniu. dostałam leki i za 2 tygodnie do ponownego wstawienia, jeśli będzie nadal to konsultacje z laryngologiem i dalsze leczenie. Tak więc nic takiego poważnego, stres minął i 2 tygodnie wolnego :) Jeszcze usg umówione na 23 września, bo są ogroooomne kolejki. Dobrymi wiadomościami zawsze się lepiej dzieli :D Trzymajcie się ziarniaczki :D | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Aluunia44, GG:10962230 | 2009-03-19 17:51 | Witajcie :) Jak pisałam ostatnio w poniedziałek miałam TK. Było z tym trochę problemów. Tomografię miałam mieć wzmocnioną kontrastem doustnym i dożylnym. Ale wystąpiły małe problemy. Ze względu, że wszystkie chemie przeszłam na wenflonach nie miałam założonego wejścia centralnego mam bardzo słabe żyły. I gdy podawano mi kontrast dożylny wyciekł mi on z żyły do ręki. Przy podawaniu nic nie bolało dopiero później. Musieli powtórzyć mi tomografię. I leczę teraz rękę. miałam cala spuchniętą ale jest już lepiej :) boli i nie mogę jej nadwyrężać, ale jest lepiej.
A co do badań to morfologia i OB są bardzo dobre. Dziś dzwoniliśmy co do wyników TK to nie ma żadnych zmian ale pozostał nadal przy tchawicy guz resztkowy na 1 cm. Na razie będzie obserwowany. :)
Teraz trzeba być dobrej myśli i czekać na kolejną wizytę.
Pa ZIARNIAKI. :) Trzymajcie się ścian i poręczy. :) | | komentarzy: 1, dodaj komentarz |
| autor: Aluunia44, GG:10962230 | 2009-03-13 12:24 | Witajcie :) w lipcu 2008 roku dowiedziałam się, że jestem chora na ziarnicę złośliwą. Zaczęło się od tego ze kilka miesięcy wcześniej zaczęłam często chorować. Pod koniec marca zaczęły się przeziębienie i grypy, nie chodziłam do szkoły miesiąc, ciągle brałam antybiotyki. Gdy w maju byłam u ginekologa zauważył u mnie coś na szyi. Powiedział abym zrobiła badania na tarczycę. Jednak ja pół roku wcześniej miałam je robione i nic nie wykazały. Gdy udałam się do lekarza ten od razu dał mi skierowanie do szpitala na wszystkie dogłębne badania. Znalazłam się w szpitalu 23 czerwca 2008 roku. Już tam wykluczyli tarczycę, ale znaleźli więcej takich guzów, a także coś w żołądku i na lewym jajniku. 25 czerwca byłam już w Krakowie w Prokocimiu i czekałam na tomografię. Po kilku dniach pobrano mi węzeł chłonny i zrobiono trepano-biopsje szpiku. Szpik na szczęście był w porządku. Lecz okazało się, że mam Hodgkina. Wyszłam na kilka dni na przepustkę i gry wróciłam wzięłam pierwszą chemię po której nie czułam się, źle. Lecz już kilka dni po niej zaczęły wypadać mi włosy. Po jakimś czasie je straciłam. Z każdą chemia było gorzej ale trzymałam się dobrze i byłam pewna że wyzdrowieje. Byłam bardzo dobrej myśli. Lekarze gdy widzieli mnie taką uśmiechniętą nie chcieli wierzyć, że jestem chora. Po wzięciu 3 chemii, które przeszłam raczej bez jakichkolwiek przeszkód, miałam mieć radioterapię. Lecz przed tym zrobiono mi tomografię i zrezygnowano z radio. Zamiast tego dodano mi jeszcze jedną chemię. W sumie po skończeniu 5 chemii w listopadzie zrobiono mi ponownie tomograf i powiedziano, że guzy zmniejszyły się i to bardzo, zostały jakieś resztki. Jestem już po dwóch wizytach kontrolnych, które wypadały dobrze, czekam na następną, na którą jadę już w poniedziałek i będę mieć Tomograf. Musi byc dobrze, na pewno będzie! :) | | komentarzy: 1, dodaj komentarz |
|
|