on-line: 22 gości: 20 użytkowników: 2
dzisiaj: 459 ogółem: 1853159 licznik od: 9.02.2006 |
| | autor: Edyta | 2010-03-23 22:14 | Dawno mnie nie było. Nowe osoby. Jak tu witać kogoś w takiej sytuacji?!? Pracuję, jestem aktywna, chociaż tarczyca siada i muszę przyjmować hormony (choroba Hasimoto)przez to nie mogę pozbyć się nadwagi/otyłości, klimakterium i przyspieszone starzenie- widać na twarzy a poza tym jest cudownie i nie jest to żart. Żyję i jestem sprawna/samodzielna po cudownym urlopie w Egipcie przed podróżą do Anglii i nad nasze morze. Ludzie, którzy byli przed chorobą moimi przyjaciółmi sprawdzili się, mój mężczyzna i rodzina też. Jest stresior wznowy ale nie myślę o tym. Pozdrawiam i życzę wszystkim tutaj: szybkich i właściwych diagnoz skutecznego leczenia minimalnych szkód w organiźmie silnej psychiki wsparcia od ludzi szczęścia i 100 lat bez wznowy. Jakby wszyscy mieli urodziny :) to chyba ta wiosna?!? | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-08-30 14:19 | Sobie żyję :) Wróciłam do pracy. Włosy półdługie, ładny kolor. Zapominam o chorobie. W grudniu kontrola. Wtedy będę się stresować, a teraz tak dobrze, ciało takie zdrowe i sprawne i nic nie boli, żadne kości, oby to trwało i trwało i trwało i trw........... Problem pojawił się teraz z innej strony i nazywa się POTOMSTWO, ech sprawa prawie beznadziejna. Około 30% szansy, wyjazdy, badania, szpitale i potrzebny wór pieniędzy. | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-05-18 17:05 | Sielanka: pies, działka, szydełko ale do czasu, do czasu Edytko. 01.06.2009 wracam do pracy oby bez jakiś "cyrków" po drodze. Generalnie: "robota to głupota..........." i po półtora roku mi się nie chce!!!! ale trzeba urobić na: lista długa i raczej nudna. Z ciekawostek: robiłam lewatywę kawową no i całkiem fajnie ale może bez szczegółów he he. | | komentarzy: 4, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-04-27 23:05 | Po kontrolnych TK klatki i brzucha. Zostały tylko jakieś "śmieci", więc od 01.05.2009 do roboty. O BOŻE ale mi się nie chce. Przecież ja jestem urobiona po pachy, w domu, na działce, pies, mąż, friendki. Nie mam czasu na chodzenie do pracy:) Na poważnie: czekali półtora roku na mój powrót, w zeszły weekend byłam na wyjeździe integracyjnym na Słowacji, dbali i chuchali cały czas. Życzę każdemu aby miał gdzie wracać, gdy już załatwi "dziada". Dofinansowanie na orbitrek przyznane hurra, bo pączuś to ze mnie jest!!!! Co dokładnie wyszło na zdjęciach z owej integracji:( | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-03-08 10:06 | no i Dzień Kobiet. Mój Mężczyzna nie uznaje lub uznaje sporadycznie, więc pewnie sama sobie sprawię: bombonierki, biżuterię i kwiaty. "Sprawianie samej sobie" sprawdza się od lat, bo kto o Ciebie tak dobrze zadba jak nie ty sam (wstawić mądre kiwanie głową). Ostatnio wyobrażam sobie bogactwo, taką wielką złotą zalewającą mnie falę. I jest w niej wszystko: zdrowie, miłość, pieniądze i rozwinięcie tych tematów, fajne polecam. I wrócił apetyt na życie ;) Dorodna marchew w supermarkecie podziałała na mnie szalenie mhm.... | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-02-13 21:57 | Pytają mnie o różne "poważne życiowe sprawy", bo "tyle przeszłam" a ja tego nie lubię i nie chcę. Zasada wyparcia. Nie chcę pamiętać, wolę być głuptasem, dzieckiem, żyjącym tu i teraz. Nie zawsze się udaje, dopadają schizy, niepewność, niewiara w prawie całkowite zaleczenie (będąc poprawnym)i na pytania ciężkiego kalibru nie będę odpowiadać, a co!!!! | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-02-09 17:14 | Wróciliśmy z Bukowiny Tatrzańskiej. Nowe baseny TERMY. Super bulgotniki, jaki relaks! masuje, wygrzewa, polecam!!!! Nie wiem, czy przy zz można no ale: raz się żyje!!!Chcieliśmy do Egiptu ale nie znaleźliśmy fajnych ofert. Może w marcu? Szukam orbitreka, może macie jakieś typy? Musi być trwały i nieustępliwy w zachęcaniu do używania go ;) | | komentarzy: 3, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-01-30 21:28 | O włosach. Moje piękne czarne loki. Uwielbiam je. Po myciu afro, ale są sposoby. Byłam szatynką z raczej prostymi włosami i taaaaka niespodzianka. Mój brat takie ma i zawsze mu zazdrościłam: chłopak z takimi lokami?!?! przecież ich nawet nie widać, bo teraz ma krótką fryzurę. Podobno się zmienią, więc nie będę ich ścinać i chociaż końcówki będą kręcone. Taki sprytny plan:) Jutro jadę po Nolka. Kupiłam chłopakom (Nolek, Bobek, Kajtek) po świńskiej nodze. Niech mają!!!! To przekupstwo! Mam zdradliwego psa, który po tygodniu bardziej kocha moją Ciocię i musi biedna kłamać przez telefon, jak to on mnie szuka i na pewno się ucieszy, że już jestem, dobra, dobra. | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-01-23 11:01 | zbieram się z domu i wyjść nie mogę, a ważne sprawy: załatwić dofinansowanie orbitreka i turnusu rehabilitacyjnego. Plusy z bycia naznaczonym: karta parkingowa, zniżka na pociągi, komunikację miejską, ulgowe wejściówki, 70% dofinansowania komputera, zasiłek pielęgnacyjny no i teraz sprzęt i wyjazd, no ale niech "plusy nie przesłaniają minusów" :) | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-01-22 16:28 | Po tygodniu powrót. Było super. Głównie spacery po górkach, łupanie orzechów i smażenie jabłek. Wyciąg fajny. Narty potem a i tak odwilż. Ciocia "przeganiała" moje przeziębienie metodami naturalnymi typu: syrop z cebuli, buraka itp. pomogło :)a o to chodzi. Nolan śpi od przyjazdu. Może to nie będzie psia depresja? Dwóch psich kumpli i całkowita swoboda. Raj :) | | komentarzy: 2, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-01-14 09:47 | Zbieram się dzisiaj do wyjazdu do domu rodzinnego mamy, pies ze mną. Górki, nowy wyciąg, są warunki. Tylko nie umiem jeździć na nartach :( a miednica nadal rzadka, przynajmniej obczaję klimaty. Zabieram książki, szydełko, sudoku. Będzie fajnie. Od zawsze lubiłam tam jeździć. Całe akacje w dzieciństwie - żniwne klimaty. Jakby ktoś potrzebował kobietę do odbierania, wiązania snopków, stawiania kop itd. to jestem :}. | | komentarzy: 0, dodaj komentarz |
| autor: Edyta | 2009-01-12 21:53 | Nowy Rok, więc będę pisać! Takie postanowienie! Jestem tu od około roku, trochę aktywna na forach ale tu będzie miejsce na moje głupotki. Skoro zostałam naznaczona ziarnicom już do końca, to gdzie jak nie tu opisać mój świat, który mniej lub bardziej wokół niej się kręci. I jest to ciężkie brzemię, tu wszyscy tak mają i przez to jest raźniej :). Ponieważ mam teraz więcej czasu, odezwała się moja twórcza natura i realizuje się w fikuśnym malowaniu paznokci. Teraz te ładne paluszki śmigają po klawiaturze, co mi się bardzo podoba (a zdjęcia można tu jakieś wklejać?) Będzie też o moim psie Nolku, którego sprawiłam sobie niedawno jako pocieszyciela w chorobie i wymuszacza ruchu. Trochę się przeliczyłam, beagle wymagają dużo duuuuużo ruchu, niby o tym czytałam, no ale.......... i o moim mężczyźnie, który jest ze mną w lepszych i gorszych chwilach i postanowił trwać już zawsze :) Dzięki Baldi, że stworzyłeś to miejsce :) | | komentarzy: 5, dodaj komentarz |
|
|