2005-04-06 09:06... Baldi napisał(a):
2005-04-06 04:18... Asica napisał(a):
Wiesz Paweł,wydaje mi sie,ze cały ten watek wygladalby inaczej,gdybys zaczal od "Pracuje tu i tu..." A tak dowiadujemy sie o tym od osob trzecich...
Czy moje miejsce pracy ma znaczenie jeśli "stowarzyszeniem" zajmuje się w swoim czasie prywatnym ? Ileż osób w WielkiejStopie przedstawiło "historie" swojego zatrodnienia albo chociaż aktualne miejsce pracy ? - jakie to ma znaczenie. Czy ja od "osób trzecich" dowiaduję się gdzie pracuje, żyje Asica ? - nie bo mi to do niczego nie jest potrzebne, dla mnie liczy się człowiek, jego poglądy a nie sposób w jaki się ubiera, pracuje, odpoczywa.
Jakbym chciał coś ukryć to pewnie wymyśliłbym coś w stylu "121299@wp.pl"
dla chcących dowiedzieć się więcej o mnie
http://www.google.pl/search?q=Moszumanski+linux&hl=pl&lr=&start=0&sa=N
http://www.google.pl/search?q=moszuma%C5%84ski+linux&hl=pl&lr=&start=10&sa=N
http://www.kadry.info.pl/konferencja/wyklad_1196.htm
http://www.pckurier.pl/archiwum/art0.asp?ID=5715
http://www.pckurier.pl/archiwum/art0.asp?ID=5912
http://www.pckurier.pl/archiwum/art0.asp?ID=5544
http://www.computerworld.pl/artykuly/38355.html
http://www.computerworld.pl/artykuly/19187.html
tylko co to zmieni... może poza tym, że pokaże iż jestem człowiekiem zdeterminowanym do osiągnięcia celu oraz że "SowieOczy" to konsekwentne potwierdzenie mojego sposobu życia. Do tej pory "walczyłem i walcze" o OpenSource w informatyce... o nowy sposób myślenia.
Zawsze bylem w pewnym sensie osamotniony w swych działaniach ( no bo przecież komu potrzebny jakiś Linux jeśli mamy Windows, po latach okazuje się iż OpenSource odgrywa na rynku bardzo duże znaczenie a jak zaczynałem każdy się pukał w czoło i pytał "po co Ci to ?" ) i zdaje się, iż powinienem się do tego przyzwyczaić... a ja jak ta ćma lecąca do świecy ciągle sobie wyobrażam, że w ludziach jest jeszcze odrobina człowieczenstwa... woli współpracy... i jak ta ćma kolejny raz wpadam w płomień krytykanctwa i dopatrywania się w każdym działaniu złej woli.