Kochana ja skończyłam chemię ABVD w styczniu i strasznie bolały mnie miejsca tam gdzie były powiększone węzły na szyi i obojczykiem ( ja miałam dosyc spore te węzły 3 cm) Badanie Pet miałam robione 25 lutego i wykazało CAŁKOWITA REMISJE METABOLICZNĄ :-) Byłam zapobiegawczo na kontrolnym usg i nie ma powiększonych węzłów. a te miejsca moga boleć na zmianę pogody więc się tym nie przejmuje.
Pozdrawiam
Oj trochę namieszałam...
Absolutnie nie mam tu na myśli, że ja miałam torbiele i potem z nich sie ziarnica zrobiła. Tak ktoś sobie może pomyśle czytając moje wypociny. poprostu miałam tego pecha albo jak kto tam sobie nazywa ze i mnie to cholerstwo dopadło. O torbielach wspomniałam dlatego że pisałaś że cie boli w okolicach obojczyka i że sie przesuwa i że boisz sie czy to nie nawrót. Więc ja też byłam wystraszona że to węzły i okazało sie że to tylko torbiele ponieważ węzły nie "przemieszczają się" tylko przy dotyku są na swoim miejscu.
Tak, wyczytałam z wcześniejszych Twoich wpisów że jestes w remisji - co bardzo cieszy.
Ja tak w telegraficznym skrócie opisałam co mnie spotkało. Po zdiagnozowaniu byłam w stadium IIIB i było przypadkowe wykrycie podczas wizyty ginekologicznej i badaniu piersi lekarka wyczuła powiększony węzeł pod pachą. Po zakończonym leczeniu ABVD zaczęł mnie bolec w okolicy lędźwiowej kręgosłupa tak jakby mnie owiało tzn. ból był tak silny że jedna tabletka przeciwbólowa nie pomagała, toczyłam sie po podłodze, krążyłam po pokoju i w końcu wziełam jeszcze dwie tabletki i dopiero ból ustąpił. I tak budziłam sie co noc o godz. 2 tabletki przeciwbólowe, rano kulałam na noge bo tak mi ból promieniował. Po miesiącu miałam PET powiększone nowe węzły i zajęte kości, progresja choroby IVB.
Dzisiaj 3 lata po auto w całkowitej remisji.
pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki za wszystkich tych którzy tego potrzebują