Witam wszystkich
Jestem już po ostatniej chemii 12- stej ABVD czekam na PET-a. Ale jestem strasznie zdenerwowana bo wyczuwam znowu węzły nad obojczykiem bolą mnie strasznie muszę brać tabletki przeciwbólowe bo tak mocno boli. Czy uważacie że to może być nawrót choroby. Chciałam dodać że po 2 kursie miałam Peta i miałam całkowitą remisję metaboliczną. Co to może być od czego te węzły się powiększyły. Nie jestem przeziębiona nic mi nie dolega.Czy może ktoś z was tak miał???
Kobieto Droga! Wyluzuj!! Węzły ziarnicze NIE BOLĄ. Natomiast mnie bolało jak cholera na początku chemii jak najintenstywniej guz topniał. Miałem IVB. Pierwotna lokalizacja w śródpiersiu. Dostałem 16 wlewów ABVD. Radio dostałem w standardzie w nagrodę za dobrego PETa. Było pytanie czy radio czy schemat ESHAP. Radio w porównaniu z chemią to istna pieszczota. Z oddziału po chemii zabierali mnie na wózku do domu z michą na kolanach. Na "solkę" i z powrotem jeździłem sam samochodem codziennie. Więc luz absolutny. Cała radio nie była nawet w małej części tak upierdliwa jak jeden wlew.
Może być tak, że jak PET będzie OK to zaproponują Ci radio tak dla wszelkiej pewności. Nie bój się - nie ma czego. A trzeba gnojowi dokopać tak żeby już nigdy więcej nie powstał.
Jestem w remisji 1,5 roku. Oczywiście co wizytę kontrolną mam wielkiego doła i jestem przekonany, że tym razem to już na pewno wznowa. Ten pier..lec ju chyba pozostanie. To jeden ze skutków ubocznych. Pozdrawiam i nie daj się swojej głowie!