Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Dołączyłem do grona wybrańców chorujacych na zz

Autor: mabiel • 23.05.2012 12:18 • 78 odpowiedzi

mabiel

23.05.2012 12:18

Odpowiedz
Witam serdecznie!
Dwa tygodnie temu zdiagnozowano u mnie ZZ NS II. Tydzień temu miałem już pierwszą chemię. Przed podaniem chemii miałem pobrany szpik kostny w celu zbadania czy nie jest zajęty. Dzień po podaniu chemii odebrałem wyniki PET-a. Lekarz opisujący wyniki badania PET zaproponował stopień zaawansowania choroby IIE. W opisie wyniku, w pozycji układ kostny jest tylko informacja "fizjologiczny wychwyt czynnika FDG", co jak wyczytałem oznacza, że układ kostny jest zdrowy. I tu pojawia sie moje pytanie. Czy powyższa informacja oznacza, że szpik kostny nie jest zajęty chorobą nowotworową?
Dodam jeszcze, że przed podaniem chemii pobrano mi krew i na podstawie wyników stwierdzono limfopenię.
Z góry dziekuję za odpowiedź.

Gizmo

24.05.2012 06:22

Odpowiedz

Witam i życzę szybkiego pozbycia się wroga:) Najbardziej miarodajną oceną szpiku jest jego biopsja bądź trepanobiopsja, niemniej jednak jeśli PET nie pokazał zmian w koścu, to możesz raczej odetchnąć i pewnie zostaniesz na II stopniu zaawansowania. Powodzenia

Kaśku

24.05.2012 07:45

Odpowiedz

Skoro lekarz zaproponował II stopień to znaczy że szpik nie jest zajęty bo przy zajęciu szpiku stopień zaawansowania to IV.

Pozdrawiam,

KK

Gizmo

24.05.2012 09:04

Odpowiedz

lekarz zaproponował pewnie na podstawie CT klatki i jamy brzusznej. Skoro dał na szpik a wyniku jeszcze nie ma, to znaczy, że ten stopień nie jest jeszcze ostateczny. Niemniej jednak po Pecie i po tym, że jak mniemam jama brzuszna czysta można delikatnie przypuszczać, że na tym pozostanie.

mabiel

24.05.2012 09:40

Odpowiedz
Jama brzuszna czysta, węzły zaatakowane po lewej stronie przepony. Mam nadzieję, że szpik będzie czysty i zostanę na II stopniu.
Jako ciekawostkę napiszę, iż w połowie kwietnia miałem wykonaną tomografię komputerową, która stwierdziła guza w śródpiersiu o max. wymiarach 115x80 mm. Badanie PET wykonane niecały miesiąc później wykazało, iż guz ma wymiary 95x55 mm. Czyżby guz się zmniejszył czy ktoś się pomylił..?
Generalnie po pierwszym szoku związanym z myślą, że mam nowotwór, wziąłem się w garść i staram się myśleć pozytywnie. Ogólnie czuje się dobrze. 25 sierpnia mam swój ślub i nie pozwole chorobie pokrzyżować mi planów! :-)
Dziekuję za odpowiedź i miłe słowa i na pewno będę co jakiś czas pisał co u mnie.

Gizmo

24.05.2012 09:57

Odpowiedz
I bardzo dobre podejście. Wiemy, że na początku nie jest łatwo ale będzie dobrze. Ja jestem już ponad rok w remisji, pracuje, normalnie żyje....no może czasem moja ręka leci w okolice szyi i jednak kontroluje czy aby na pewno czegoś tam nie ma, ale poza tym jest dobrze. I u Ciebie też się wszystko ułoży:)
Co do wymiarów guza - czasem są odchylenia bo wszystko zależy i od sprzętu i od ręki lekarza opisującego, ale nie powinno być aż tak dużych rozbieżności jak u Ciebie. Generalnie na tą chwilę nie ma chyba znaczenia jak duży jest ten guz. W połowie badania kontrolne pokażą jak reagujesz na leczenia i życzę Ci z całego serca tych trzech magicznych słów - CRM:)

CzarnaMamba

24.05.2012 11:26

Odpowiedz

O 09:45, dnia 2012-05-24

Skoro lekarz zaproponował II stopień to znaczy że szpik nie jest zajęty bo przy zajęciu szpiku stopień zaawansowania to IV.

zgadza się ,ja nie miałam zajętego szpiku i też mam III/IV stopień gdyż miałam 4 kręgi w układzie kostnym zajęte!

CzarnaMamba

24.05.2012 11:30

Odpowiedz

O 11:04, dnia 2012-05-24

mabiel ...stopień nie jest najważniejszy u mnie na oddziale wszyscy z 4 stopnia wyleczyli się pozytywnie!!

podpisuję się pod słowami Gizmo :-) i życzę szybkiego powrotu do zdrowia:-)Będzie dobrze..Pozdrawiam.

syringa

24.05.2012 18:25

Odpowiedz

O 11:40, dnia 2012-05-24 mabiel napisał(-a):

Jako ciekawostkę napiszę, iż w połowie kwietnia miałem wykonaną tomografię komputerową, która stwierdziła guza w śródpiersiu o max. wymiarach 115x80 mm. Badanie PET wykonane niecały miesiąc później wykazało, iż guz ma wymiary 95x55 mm. Czyżby guz się zmniejszył czy ktoś się pomylił..?

Myślę, że nikt się nie pomylił, a guz się niestety nie zmniejszył. Po leczeniu został mi guz resztkowy i ma on różne wymiary w zależności od zastosowanej metody badania. Przy PET ma mniejsze wymiary, niż przy CT. A różnica spora (20x12x14 lub 35x35x30). Trochę mnie to zaniepokoiło, ale onkolog uspokoiła, że inna metoda badania, inny sprzęt to i inne wyniki. Ważne jest, że przy kolejnych badaniach, przy tej samej metodzie wyniki są powtarzalne.

Pozdrawiam i życzę szybkiego uporania się z paskudztwem.

anetka_945

25.05.2012 16:09

Odpowiedz

przy zajęciu szpiku stopień zaawansowania to IV.

nie koniecznie, ja miałam IVB i czysty szpik

drodor

25.05.2012 19:11

Odpowiedz

O 08:22, dnia 2012-05-24 Gizmo napisał(-a):

Witam i życzę szybkiego pozbycia się wroga:) Najbardziej miarodajną oceną szpiku jest jego biopsja bądź trepanobiopsja, niemniej jednak jeśli PET nie pokazał zmian w koścu, to możesz raczej odetchnąć i pewnie zostaniesz na II stopniu zaawansowania. Powodzenia

Witam.

Stopień zaawansowania choroby związany jest bardziej z przeponą. St. I i II określa się kiedy zmiany pozostają tylko nad przeponą. Jeśli zmiany występują również w jamie brzusznej, to już jest III st. Jeśli zajęty jest również jakiś narząd spoza układu chłonnego (również szpik) , to zawsze określa się IV st. zaawansowania choroby. Jednak słyszałam od wielu osób, że st. zaawansowania niekoniecznie musi mieć znaczenie. Często chorzy z wysokim stopniem zaawansowania lepiej reagują na leczenie niż ci "zdrowsi". Każdy organizm jest inny. Życzę dużo zdrowia i szybkiej remisji.

mabiel

25.05.2012 21:18

Odpowiedz
Ja doskonale wiem, iż zajęty szpik zawsze kwalifikuje się jako IV stopień, natomiast z drugiej strony nie każdy kto ma IV stopień ma zajęty szpik, bo może być zaatakowana np. wątroba i to daje czwórkę.
W moim pytaniu chodziło o to, że jeśli PET nie wykazał żadnych zmian w układzie kostnym, to czy jest to równoznaczne z tym, że szpik nie jest zajęty?
Pozdrawiam

Luksman123

26.05.2012 21:59

Odpowiedz

Mabiel a jakie miałeś objawy choroby? Jakie wyszły nieprawidłowości w badaniach?

mabiel

27.05.2012 10:23

Odpowiedz

O 23:59, dnia 2012-05-26 Luksman123 napisał(-a):

Mabiel a jakie miałeś objawy choroby? Jakie wyszły nieprawidłowości w badaniach?

Od grudnia kłuło mnie w klatce piersiowej i miałem lekko zaczerwienioną skórę z lewej strony klatki. W połowie marca pojawił się kaszel i osłabienie. Lekarz pierwszego kontaktu nie był w stanie postawić diagnozy, więc skierował mnie na RTG klatki. Badanie wykazało zmiany w klatce oraz płyn w opłucnej. Trafiłem do Wielkopolskiego Centrum Pulmunologii w Poznaniu i tam zdiagnozowali ziarnicę.

Objawów ogólnych nie miałem.

mabiel

30.05.2012 15:17

Odpowiedz
No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.
Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.

Nessa

30.05.2012 16:23

Odpowiedz

O 17:17, dnia 2012-05-30 mabiel napisał(-a):

No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.

Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.

spoczko ja miałam identycznie, wszystkie chemie już niestety leciałam na zastrzykach. Raz lekarz przegapił i skończyło się poważną infekcją. Uważaj na siebie, żeby się bezpośrednio po chemii czymś nie zarazić.

Gizmo

31.05.2012 06:19

Odpowiedz

No raczej bym nie wierzyła w słowa lekarza, ze dalej będzie lepiej. Ja też zaczęłam od drugiej chemii zastrzyki z czynnikami wzrostu bo wartości leciały, a co chemia było gorzej więc kłucie towarzyszyło mi już do końca:) da się przeżyć, choć fajnie jest mieć neulastę bo ją bierze się raz (tzn. jeden zastrzyk:)).

Asowa

31.05.2012 07:11

Odpowiedz

O 08:19, dnia 2012-05-31 Gizmo napisał(-a):

No raczej bym nie wierzyła w słowa lekarza, ze dalej będzie lepiej. Ja też zaczęłam od drugiej chemii zastrzyki z czynnikami wzrostu bo wartości leciały, a co chemia było gorzej więc kłucie towarzyszyło mi już do końca:) da się przeżyć, choć fajnie jest mieć neulastę bo ją bierze się raz (tzn. jeden zastrzyk:)).

Ja Neulastę dostawałam po każdej chemii, dzięki czemu nie miałam poślizgu w leczeniu;)

Ewa

31.05.2012 16:00

Odpowiedz

O 17:17, dnia 2012-05-30 mabiel napisał(-a):

No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.

Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.

Ewa

31.05.2012 16:08

Odpowiedz

O 17:17, dnia 2012-05-30 mabiel napisał(-a):

No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.

Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.

Czesc, lecze sie w Norwegii, jestem po 10 wlewie ABVD, zostały mi jeszcze 2. Jako ciekawostkę powiem Wam, że moje neutrofile od poczatku leczenia oscyluja pomiedzy 0,2 - 0,6. Tutaj przy ABVD przy zlych wynikach nie podaje sie nic i nie przesuwa wlewow. Zalecenie: siedziec w domu, dbac o higiene, w razie infekcji jechac natychmiast do szpitala.

Czyli zupelnie inne podejscie.