Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ciąża po ziarnicy...

Autor: rainbow • 01.01.2010 22:39 • 86 odpowiedzi

jamajka

15.01.2010 22:05

Odpowiedz

O 23:39, dnia 2010-01-01 Rainbow napisał(-a):

... jestem 7 lat po leczeniu ziarnicy. obecnie wszystko wydaje się ok. badania krwi i obrazowe sa ok. jakieś malutkie węzły na szyi ale nie powiększają się. jest ok. chcę zajśc w ciążę. nie ma przeciwskazań. chciałabym usłyszęc wasze przeżycia (mam po ziarnicy) i opinię waszych lekarzy. jak z przyjmowaniem witamin, kwasu foliowego? moja lekarka zawsze jak podpytywałam o ew. ciążę nie widziała żadnych problemów i generalnie wydawała się entuzjastycznie nastawiona do twgo tematu, a na ostatniej wizycie jak oznajmiłam jej że zaczynam starać się o dziecko to jakby mnie entuzjastycznie to skomentowała. coś w stylu: "to powodzenia. mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. zrobimy po ciązy szczegółowe badania. " a może ja po prostu jestem przeczulona i wszystko odczytuję jako złą przepowiednię. czekam na wasze doświadczenia kobitki. dzięki z góry.

Witam Was serdecznie . O ile dobrze pamiętam jest to mój pierwszy post na forum .

Bardzo mnie interesuje temat ciąży po ZZ . Zakończyłam leczenie w marcu 2009 , leczono mnie w Norwegii . Mam wspaniałą córeczkę ale chcemy powiększyć rodzinę . Lekarze Polscy i Norwescy "pozwalają zachodzić w ciążę od marca 2010 ". Czuję się doskonale . Trochę zaczynam mieć obawy po przeczytaniu Waszych postów . Pozdrawiam :)

Kaśku

16.01.2010 09:31

Odpowiedz

Po roku od leczenia lekarze nie widzą przeciwskazań??

Ja leczę się w CO w Warszawie i mój lekarz powiedział żeby odczekać co najmniej 2 lata. Wiem że dla moich koleżanek wydłużył ten okres nawet do 5 lat.

Argumenty za tym żeby odczekać to

- Większość nawrotów występuje w pierwszych 3 latach po leczeniu

- Przed ciążą trzeba zregenerować i wzmocnić organizm bo chemia i radiacja go osłabiły, a ciąża napewno będzie dla niego dużym obciążeniem.

Oczywiście czytałam tutaj o przypadkach zajścia w ciąże w rok czy nawet niecały rok po leczeniu i czasem nic złego się nie działo, jednak ja jestem nieco ponad rok po leczeniu i wolę jeszcze z roczek odczekać.

Pozdrawiam,

Kasia

jamajka

16.01.2010 17:46

Odpowiedz

O 10:31, dnia 2010-01-16 Kaśku napisał(-a):

Po roku od leczenia lekarze nie widzą przeciwskazań??

Ja leczę się w CO w Warszawie i mój lekarz powiedział żeby odczekać co najmniej 2 lata. Wiem że dla moich koleżanek wydłużył ten okres nawet do 5 lat.

Argumenty za tym żeby odczekać to

- Większość nawrotów występuje w pierwszych 3 latach po leczeniu

- Przed ciążą trzeba zregenerować i wzmocnić organizm bo chemia i radiacja go osłabiły, a ciąża napewno będzie dla niego dużym obciążeniem.

Oczywiście czytałam tutaj o przypadkach zajścia w ciąże w rok czy nawet niecały rok po leczeniu i czasem nic złego się nie działo, jednak ja jestem nieco ponad rok po leczeniu i wolę jeszcze z roczek odczekać.

Pozdrawiam,

Kasia

Poczytajcie : www.ginekolog.gda.pl/neoarozrod.doc

szczególnie : Bezpieczeństwo ciąży po leczeniu onkologicznym

Ola_79

18.01.2010 13:23

Odpowiedz
W moim przypadku: NS I IA, 2 kursy ABVD - lipiec, sierpień 2008 r., radioterapia 3 tygodnie października 2008 r. - niemiecki onkolog ze szpitala, w którym się leczyłam, mówił o 8 miesiącach od zakończenia chemioterapii.
Lekarz radiolog w ogóle nie miał przeciwskazań (naświetlany nieduży obszar jednego nadobojczyka).
Onkolog doglądająca mnie w Polsce wspominała o roku od zakończenia chemioterapii.
Natomiast znajomy lekarz zajmujący się inną dziedziną medycyny mówił, żeby wstrzymać się 1 rok od zakończenia całego leczenia, czyli nie starać się o dzidziusia wcześniej niż zimą 2009.
Rozmawiałam na ten temat jeszcze przed rozpoczęciem leczenia z doktor z CO w Warszawie, gdzie miałam być leczona również ABVD, z tym że 4 cykle, plus więcej naświetlań. I zalecała wstrzymanie się z zajściem w ciążę przez 2 lata od zakończenia leczenia.
Jak widać tyle opinii, ilu lekarzy.
A człowiek nie wie, co począć.

monika26x

18.01.2010 14:10

Odpowiedz

Cześć moja pani doktor też stwierdziła ,że muszę odczekać 2 lata ja miałam LP II A dostałam 6 kursów ABVD. Myślę, że 2 lata to najrozsądniejsze wyjście. POZDRAWIAM WSZYSTKICH

Kasia

19.01.2010 13:12

Odpowiedz

O 23:39, dnia 2010-01-01 Rainbow napisał(-a):

... jestem 7 lat po leczeniu ziarnicy. obecnie wszystko wydaje się ok. badania krwi i obrazowe sa ok. jakieś malutkie węzły na szyi ale nie powiększają się. jest ok. chcę zajśc w ciążę. nie ma przeciwskazań. chciałabym usłyszęc wasze przeżycia (mam po ziarnicy) i opinię waszych lekarzy. jak z przyjmowaniem witamin, kwasu foliowego? moja lekarka zawsze jak podpytywałam o ew. ciążę nie widziała żadnych problemów i generalnie wydawała się entuzjastycznie nastawiona do twgo tematu, a na ostatniej wizycie jak oznajmiłam jej że zaczynam starać się o dziecko to jakby mnie entuzjastycznie to skomentowała. coś w stylu: "to powodzenia. mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. zrobimy po ciązy szczegółowe badania. " a może ja po prostu jestem przeczulona i wszystko odczytuję jako złą przepowiednię. czekam na wasze doświadczenia kobitki. dzięki z góry.

Hej Ja osobiście znam 3 przypadki z Zachodniopomorskiego,że po 4-5 miesiącach od leczenia zaszły dziewczyny w ciąże i urodziły zdrowe dzieci,które mają teraz po 3-5 lat.Więc sama im zazdroszczę tego,że mają dzieci,odwagę PS (i były leczone ABVD)

jamajka

10.02.2010 22:23

Odpowiedz

Kasia i Ola , dziekuje za dobre wiadomosci . Nie zrazam sie i niebawem bedziemy probowali powiekszyc rodzine .

Ciężka

03.09.2010 09:28

Odpowiedz

Witam a czy ktos zna przypadki nawrotu w ciazy? Nie udalo mie znalezc takiego przypadku na forum czy przeoczylam?

INES

03.09.2010 14:05

Odpowiedz

O 11:28, dnia 2010-09-03 Ciężka napisał(-a):

Witam a czy ktos zna przypadki nawrotu w ciazy? Nie udalo mie znalezc takiego przypadku na forum czy przeoczylam?

Właśni chciałam zadać to samo pytanie!

Anybody?

Ciężka

03.09.2010 15:59

Odpowiedz

O 16:05, dnia 2010-09-03 INES napisał(-a):

O 11:28, dnia 2010-09-03 Ciężka napisał(-a):

Witam a czy ktos zna przypadki nawrotu w ciazy? Nie udalo mie znalezc takiego przypadku na forum czy przeoczylam?

Właśni chciałam zadać to samo pytanie!

Anybody?

W ogole pomyslalam ze moze Baldi mozna by zrobic na tej stronie ankiete dotyczaca choroby i w ten sposob zrobic taka mala statystyke czyli:

- osoby ktore zachorowaly przed 30-tka, miedzy 30-35 itp

- osoby ktore mialy nawrot w ciagu 5 lat od leczenia, po 5 latach itd

- osoby ktore zachorowaly w ciazy

- osoby ktore mialy nawrot w ciazy

- osoby po autoprzeszczepie

- osoby z poszczegolnymi objawami

itd...sami wiecie o co chodzi

czy daloby sie cos takiego wrzucic na stronke jako stala rubryka? mysle ze wiele osob by sie tym zainteresowalo

Ciężki

03.09.2010 16:10

Odpowiedz

O 17:59, dnia 2010-09-03 Ciężka napisał(-a):

O 16:05, dnia 2010-09-03 INES napisał(-a):

O 11:28, dnia 2010-09-03 Ciężka napisał(-a):

Witam a czy ktos zna przypadki nawrotu w ciazy? Nie udalo mie znalezc takiego przypadku na forum czy przeoczylam?

Właśni chciałam zadać to samo pytanie!

Anybody?

W ogole pomyslalam ze moze Baldi mozna by zrobic na tej stronie ankiete dotyczaca choroby i w ten sposob zrobic taka mala statystyke czyli:

- osoby ktore zachorowaly przed 30-tka, miedzy 30-35 itp

- osoby ktore mialy nawrot w ciagu 5 lat od leczenia, po 5 latach itd

- osoby ktore zachorowaly w ciazy

- osoby ktore mialy nawrot w ciazy

- osoby po autoprzeszczepie

- osoby z poszczegolnymi objawami

itd...sami wiecie o co chodzi

czy daloby sie cos takiego wrzucic na stronke jako stala rubryka? mysle ze wiele osob by sie tym zainteresowalo

Ale wiele jest osób już całkowicie zdrowych które nie odwiedzają tej strony, bo nie chcą sobie przypominać o chorobie więc prawdopodobnie wyniki tych ankiet nie byłby zbyt pocieszające i miarodajne...

Ciężka

03.09.2010 16:25

Odpowiedz

Pewnie masz racje, sama wchodze tu w ukryciu przed mezem bo on nie lubi gdy znowu mysle o chorobie i dramatyzuje gdy cos mi sie dzieje.

Jamajka

12.09.2010 19:51

Odpowiedz

O 23:05, dnia 2010-01-15 jamajka napisał(-a):

O 23:39, dnia 2010-01-01 Rainbow napisał(-a):

... jestem 7 lat po leczeniu ziarnicy. obecnie wszystko wydaje się ok. badania krwi i obrazowe sa ok. jakieś malutkie węzły na szyi ale nie powiększają się. jest ok. chcę zajśc w ciążę. nie ma przeciwskazań. chciałabym usłyszęc wasze przeżycia (mam po ziarnicy) i opinię waszych lekarzy. jak z przyjmowaniem witamin, kwasu foliowego? moja lekarka zawsze jak podpytywałam o ew. ciążę nie widziała żadnych problemów i generalnie wydawała się entuzjastycznie nastawiona do twgo tematu, a na ostatniej wizycie jak oznajmiłam jej że zaczynam starać się o dziecko to jakby mnie entuzjastycznie to skomentowała. coś w stylu: "to powodzenia. mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. zrobimy po ciązy szczegółowe badania. " a może ja po prostu jestem przeczulona i wszystko odczytuję jako złą przepowiednię. czekam na wasze doświadczenia kobitki. dzięki z góry.

Witam Was serdecznie . O ile dobrze pamiętam jest to mój pierwszy post na forum .

Bardzo mnie interesuje temat ciąży po ZZ . Zakończyłam leczenie w marcu 2009 , leczono mnie w Norwegii . Mam wspaniałą córeczkę ale chcemy powiększyć rodzinę . Lekarze Polscy i Norwescy "pozwalają zachodzić w ciążę od marca 2010 ". Czuję się doskonale . Trochę zaczynam mieć obawy po przeczytaniu Waszych postów . Pozdrawiam :)

Powracam z dobrymi wiadomościami . Odważyłam się i obecnie jestem pod koniec 15ego tygodnia ciąży .Wiem , że musi być dobrze :)

zoisyte

13.09.2010 04:51

Odpowiedz

O 17:59, dnia 2010-09-03 Ciężka napisał(-a):

O 16:05, dnia 2010-09-03 INES napisał(-a):

O 11:28, dnia 2010-09-03 Ciężka napisał(-a):

Witam a czy ktos zna przypadki nawrotu w ciazy? Nie udalo mie znalezc takiego przypadku na forum czy przeoczylam?

Właśni chciałam zadać to samo pytanie!

Anybody?

W ogole pomyslalam ze moze Baldi mozna by zrobic na tej stronie ankiete dotyczaca choroby i w ten sposob zrobic taka mala statystyke czyli:

- osoby ktore zachorowaly przed 30-tka, miedzy 30-35 itp

- osoby ktore mialy nawrot w ciagu 5 lat od leczenia, po 5 latach itd

- osoby ktore zachorowaly w ciazy

- osoby ktore mialy nawrot w ciazy

- osoby po autoprzeszczepie

- osoby z poszczegolnymi objawami

itd...sami wiecie o co chodzi

czy daloby sie cos takiego wrzucic na stronke jako stala rubryka? mysle ze wiele osob by sie tym zainteresowalo

To nie jest takie proste, statystyka to broń obosieczna.

Daje tyle samo pożytku co i szkody, szczególnie wtedy kiedy ktoś ma problem z jej interpretacją.

W końcu statystyczny Polak ma 60% sąsiada i 40% sąsiadki :)

A co do "zaciążania"

Dużo o tym kiedyś pisałem, ale tak w skrócie.

Osoby, które przeszły ZZ nie są i nie będą nigdy całkiem zdrowe. No dobra, pokrzyczcie sobie, ale taka jest prawda.

Możemy mówić o remisji, zaleczeniu czy jak to zwał, ale nie o wyleczeniu. I tylko od wytrzymałości naszego organizmu zależy co będzie dalej. Zmiana trybu życia, na ogólnie określany jako "zdrowszy" jest ok, nie ok są stres i każde inne obciążanie organizmu, czy to fizyczne czy psychiczne.

Ciąża jest sporym wysiłkiem dla organizmu kobiety, więc temat ciąży po ZZ trzeba traktować na spokojnie. Odczekanie 3-5 lat (w zależności od zaawansowania ZZ i sposobu leczenia) jest jak najbardziej wskazane. Zaraz padnie pewnie pytanie "Mam 35 lat, będę czekać 5, czyli do 40 i co wtedy?" Ano wtedy z deszczu pod rynnę, wiek staje większym czynnikiem ryzyka niż przebyta choroba, tylko że to ryzyko dotyczy bardziej dziecka niż matki. Czy opłaca się ryzykować? Nie mnie o tym decydować, jak mogę jedynie przedstawić listę "Za i przeciw", decyzję podejmuje przyszła matka.

Inną sprawą jest genetyka, koleżanka Asica zaraz na nie napadnie, ale do tego już przywykłem. W skrócie, według najnowszych badań szacuje się że obecnie ok. 25% populacji ludzi nosi w sobie mutację kancerogenną. Niestety rozwój cywilizacyjny wpływa degenracyjnie na nasze DNA i na to już nic nie można poradzić. Każda przebyta choroba nowotworowa to dowód że z naszym DNA już nie jest całkiem OK. I znowu, żeby nie było krzyków, nie piszę że ludzi po nowotworach należy sterylizować. Opisuję tylko zagrożenia. Trzeba mieć świadomość tego co przekazujecie własnym dzieciom.

I tyle wykładu

gocha

17.10.2010 22:20

Odpowiedz

O 22:38, dnia 2010-01-03 Baldi napisał(-a):

O 22:30, dnia 2010-01-03 Volcano napisał(-a):

ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa, to przez wiek jak rozumiem? Czy może przez to, że chorowałyśmy na ZZ?

Magda, prosze Cie...

ja zachorowalam majac 17lat dzis mam 25 i mam 3letnigo zdrowego synka oczywiscie mialam problem z zajsciem w ciaze ale nie tracilam nadziei noi udalo sie:)

---

Wykazano wprost proporcjonalną zależność między wiekiem matki a częstością zespołu Downa u dzieci. U matek w wieku 20–24 lat ryzyko zespołu Downa u dziecka wynosi 1:1490; w wieku 40 lat 1:60, a u matek po 49 roku życia 1:11 urodzonych dzieci ma zespół Downa. Ryzyko wzrasta z wiekiem matki, ale 80% dzieci z zespołem Downa ma matki poniżej 35. roku życia, co związane jest z najwyższą płodnością w tej grupie wiekowej. Inne czynniki zwiększające ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa nie są znane

---

więcej tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Downa

Jamajka

21.10.2010 08:26

Odpowiedz

O 21:51, dnia 2010-09-12 Jamajka napisał(-a):

O 23:05, dnia 2010-01-15 jamajka napisał(-a):

O 23:39, dnia 2010-01-01 Rainbow napisał(-a):

... jestem 7 lat po leczeniu ziarnicy. obecnie wszystko wydaje się ok. badania krwi i obrazowe sa ok. jakieś malutkie węzły na szyi ale nie powiększają się. jest ok. chcę zajśc w ciążę. nie ma przeciwskazań. chciałabym usłyszęc wasze przeżycia (mam po ziarnicy) i opinię waszych lekarzy. jak z przyjmowaniem witamin, kwasu foliowego? moja lekarka zawsze jak podpytywałam o ew. ciążę nie widziała żadnych problemów i generalnie wydawała się entuzjastycznie nastawiona do twgo tematu, a na ostatniej wizycie jak oznajmiłam jej że zaczynam starać się o dziecko to jakby mnie entuzjastycznie to skomentowała. coś w stylu: "to powodzenia. mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. zrobimy po ciązy szczegółowe badania. " a może ja po prostu jestem przeczulona i wszystko odczytuję jako złą przepowiednię. czekam na wasze doświadczenia kobitki. dzięki z góry.

Witam Was serdecznie . O ile dobrze pamiętam jest to mój pierwszy post na forum .

Bardzo mnie interesuje temat ciąży po ZZ . Zakończyłam leczenie w marcu 2009 , leczono mnie w Norwegii . Mam wspaniałą córeczkę ale chcemy powiększyć rodzinę . Lekarze Polscy i Norwescy "pozwalają zachodzić w ciążę od marca 2010 ". Czuję się doskonale . Trochę zaczynam mieć obawy po przeczytaniu Waszych postów . Pozdrawiam :)

Powracam z dobrymi wiadomościami . Odważyłam się i obecnie jestem pod koniec 15ego tygodnia ciąży .Wiem , że musi być dobrze :)

To jeszcze raz ja :)

U mnie wszystko do przodu . 21 tc , dziecko rozwija się prawidłowo . w między czasie muszę leczyć niedoczynność tarczycy . Czy są tu inne ciężarówki na forum ?

bruja7

21.10.2010 09:53

Odpowiedz
Witam:)
Fajnie, że u Ciebie wszystko w porządku, a dzidziuś rozwija się prawidłowo:) Chciałam tylko nadmienić, że ja w podobnym czasie jak Ty zaszłam w ciąże po leczeniu ziarnicy i niespełna 8 tygodni temu urodziłam mojego wspaniałego i kochanego synka:) Urodził się zdrowy i jest cudowny:)
Także życzę powodzenia i wytrwałości, a wszystko będzie dobrze:)
Pozdrawiam!
Ania

ewu

21.10.2010 15:01

Odpowiedz

O 10:26, dnia 2010-10-21 Jamajka napisał(-a):

To jeszcze raz ja :)

U mnie wszystko do przodu . 21 tc , dziecko rozwija się prawidłowo . w między czasie muszę leczyć niedoczynność tarczycy . Czy są tu inne ciężarówki na forum ?

Jestem ja, 28 tc i na razie wszystko ok.

Jamajka

21.10.2010 16:08

Odpowiedz

O 17:01, dnia 2010-10-21 Ewu napisał(-a):

O 10:26, dnia 2010-10-21 Jamajka napisał(-a):

To jeszcze raz ja :)

U mnie wszystko do przodu . 21 tc , dziecko rozwija się prawidłowo . w między czasie muszę leczyć niedoczynność tarczycy . Czy są tu inne ciężarówki na forum ?

Jestem ja, 28 tc i na razie wszystko ok.

maga

22.10.2010 17:59

Odpowiedz

Jestem po ziarnicy 18 lat.Zachorowałam jak miałam 21. Po 6 latach od zakończenia leczenia urodziłam zdrową córeczkę. Po ciężkich trudach, bo po chemi miałam problem z ciążą, jajniki nie pracwały,miałam oznaki wczesnej menopauzy. Ale udało się.!!!Po następnych 6 latach zaszłam w drugą ciąże.Obie były bez żadnych nawet drobnych zagrożeń, W tej chwili jestem zdrowa, bez nawrotu, mam dwoje wspaniałych ZDROWYCH dzieci !!!! Nie twierdzę,że nie było łatwo- groza nawrotu , ciągły strach i wieczny lęk,że może wrócic ciągle gdzieś się czaił , jak i teraz zresztą.Zawsze gdzieś w zakamarkach ...ale staram się nie myślec , kocham życie i wiem,że będę zdrowa, czego i Wam wszystkim życzę

O 23:39, dnia 2010-01-01 Rainbow napisał(-a):

... jestem 7 lat po leczeniu ziarnicy. obecnie wszystko wydaje się ok. badania krwi i obrazowe sa ok. jakieś malutkie węzły na szyi ale nie powiększają się. jest ok. chcę zajśc w ciążę. nie ma przeciwskazań. chciałabym usłyszęc wasze przeżycia (mam po ziarnicy) i opinię waszych lekarzy. jak z przyjmowaniem witamin, kwasu foliowego? moja lekarka zawsze jak podpytywałam o ew. ciążę nie widziała żadnych problemów i generalnie wydawała się entuzjastycznie nastawiona do twgo tematu, a na ostatniej wizycie jak oznajmiłam jej że zaczynam starać się o dziecko to jakby mnie entuzjastycznie to skomentowała. coś w stylu: "to powodzenia. mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. zrobimy po ciązy szczegółowe badania. " a może ja po prostu jestem przeczulona i wszystko odczytuję jako złą przepowiednię. czekam na wasze doświadczenia kobitki. dzięki z góry.