Jak wiesz z ciążą różnie bywa, czy to u zdrowych dziewczyn, które nigdy nie chorowały, czy u takich jak my, u których jednak coś złego się pojawiło :) Ja jestem po leczeniu blisko 4 lata. W zeszłym roku zaszłam w ciążę, ale w 11tc okazało się, że jest martwa. Robiłam różne badania, wyniki i nie wykazały nic złego. Lekarz stwierdził, że to najpewniej wada genetyczna, która uniemożliwiałaby życie dziecka.
Przed zajściem w ciążę pytałam kilku lekarzy i żaden nie miał przeciwwskazań. Teraz staramy się po raz kolejny. Po raz kolejny pytałam lekarki i ona po raz kolejny nie miała zastrzeżeń. Kwas foliowy zażywam od czerwca. Niedawno robiłam jeszcze badania płuc i jamy brzusznej i jest ok. Wszystko wyszło dobrze, przestałam się martwić :)
Jestem dobrej myśli :)
Ale się "nagadałam" :)))
Pozdrawiam i trzymam kciuki, że Wam udało się już w pierszym cyklu :)
duży problem mam z kwasem foliowym. jak wiadomo ciągle pojawia się opinia że nie powinno się go spożywać i witamin z grupy B, póxniej czytam że kwas jest ok tylko B12 beee, póxniej że abslotnie nie kwas foliowy, a później że nawet chorzy po chorobie nowotworowej (zz) dostają kwas foliowy do łykania jak mają złe wyniki krwi.
ja niestety jestem obciążona mozliwością wady cewy nerwowej u mojego dziecka i powinnam łykać kwas foliowy w zwiększonej dawce 5 mg. miesiac przed ciążą i w pierwszym trymestrze. no i co tu zrobić???? zjadłam nawet już dwie tabletki ale raczej przestanę. muszę to dobrze skonsultować z lekrzem ... wiem. ale zapewne nikt mi nie zagwarantuje niczego i tego sie najbardziej obawiam. że co lekarz to opinia, zależy jaką książke przeczytał i w jakim ośrodku leczy. no bo jakie są dane na pacjentkach p ziarnicy które mają zalecone spożywanie kwasu foliowego w dawce 5mg.???? pewnie żadne. więc nic nikt nie wie. ruletka. znowu się trochę żyć odechciewa.