Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Chłoniaki nieziarnicze...

Autor: asowa • 09.10.2009 19:39 • 62 odpowiedzi

Bartek

02.06.2011 08:10

Odpowiedz

Odnośnie twoich węzłów, czy one są bolesne?

Czytałam trochę o chorobach, które przebyłeś i myślę, że to co się z tobą dzieje może być ich skutkiem.

2 lata bez leczenia nie pożyłbyś z chłoniakiem.

Moje węzły nie są bolesne przy dotyku, chociaż czasem bolą same z siebie. Hematolog stwierdziła że są miękkie i przesuwają się względem podłoża. Mój brat chorował na monnonukleoze i lezal w szpitalu, ja na nia chorowałem nawet o tym nie wiedząc.

marta

06.04.2013 12:35

Odpowiedz

witaj niewiem co u Ciebie odezwij się na gg chciałabym z Tobą pogadać mój numer 46061029 18:27, dnia 2011-06-01 Bartek napisał(-a):

Witam, nazywam się Bartek, mam 22 lata. Piszę na tym forum pierwszy raz. Od około 2 lat mam dziwne objawy. Już na samym początku kiedy pojawił się ból po lewej stronie klatki piersiowej podejrzewalem u siebie jakis nowotwor. Wówczas wszyscy z otoczenia śmiali się ze mnie. W późniejszym czasie doszły bóle w okolicy żołądka. W końcu zdecydowałem się pójść do lekarza rodzinnego - przepisał leki od dolegliwosci zoladkowych. Każda kolejna wizyta u niego była daremna gdyż przypisywał leki kompletnie nie działające na moje objawy. Po pewnym czasie doszły inne objawy: takie jak chrypa (nikt nie slyszy zebym ja mial ale czuje dyskomforte a odchrząknięcie nie pomaga) a także od jakiegoś czasu miewam wydzielinę w gardle którą cały czas przełykam i znowu się pojawia. Miałem robiony kilka razy rentgen klatki piersiowej średnio co pół roku który nic nie wykazał. W dalszym okresie wyskoczyły mi węzły chłonne, co mnie strasznie zaniepokoiło. Zauważyłem je na szyi. Nie są zbite w pakiety. Wtedy udaliśmy się do hematologa który zlecił zrobienie morfologii rozszerzonej. W badaniu USG wszystkie węzły wyszły reaktywne. Powiększone węzły miałem wówczas na szyi, pod pachami. Badania krwi OB wszystko wporządku i rozmaz tez wporzadku. W miedzy czasie chodzilem do zakazniczki i bylem badany na rozne choroby - wyszlo mi ze mam przebyta mononukleozę i cytomegalię. Po kolejnych kilku miesiącach zjawiłem się ponownie u pani hematolog, znowu zropbilismy usg - wezly wyszly ciut wieksze o kilka mm. Dodam ze w miedzy czasie pojawily sie bole w brzuchu o roznym natezeniu (czasem boli po lewej czasem po prawej stronie). W badaniu USG brzucha wyszly powiększone węzły. Pani hematolog stwierdziła że moje węzły są do obserwacji, ze raczej nie nadaja sie do wyciecia bo sa za male. Dodam ze jeden z podrzuchwowych ma okolo 3 cm dlugosci. Jednak jest on w badaniu USG reaktywny. Dalej miałem robione badania na krew i tez wyszlo wszystko ok. Już od około pół roku nie byłem u hematologa. Ostatnio nasilił się u mnie świąd skóry. Swędzi czasem w różnych miejcach tak jakby od środka (nie na skórze). Ostatnio też pojawiły się bóle w nogach, oraz palenie i swędzenie. Miałem robione wyniki krwi i nadal w porządku. Niepokoi mnie to tym bardziej że badania nic nie wykazują, a coraz gorzej sie czuje psychicznie przez te dolegliwosci. Przeczytałem już dużo wiadomości na temat nowotwórów, daltego najbardziej do moich objawów pasowałby chyba ten w temacie. Jak Państwo myślicie co powinienem zrobić? CZy przy moich objawach, normalnych wynikach krwi i OB, wezlach reaktywnych w USG mozna rozwazac chloniaka neiziarniczego? przepraszam za chaotyczne pisanie i serdecznie proszę o jakąś odpowiedź..