krisspolonia
24.04.2010 05:42
:)
Autor: asowa • 09.10.2009 19:39 • 62 odpowiedzi
krisspolonia
24.04.2010 05:42
:)
matias
24.04.2010 09:09
O 22:07, dnia 2010-04-23 Dan napisał(-a):
Co to wszyscy na chłoniaka poumierali że nikt nic nie pisze,a może tak jak mnie się polepszyło i cieszą się wiosną na łonie natury.Macie racje lepiej cieszyć sie życiem niż siedzieć na takim smutnym forum i wypisywać smutne teksty dla smutnych ludzi by ich bardziej zasmucić wtedy oni piszą jeszcze smutniejszy komentarz i jest jeszcze bardziej smutno...
Siema Dan, uśmiałem się zdrowo, naprawdę dobrze humor mi się poprawił...z tą aurą smutności to bardzo możliwe, że jedno od drugiego się 'zaraża'-lepiej wpisywać notki na plus.
Ja też mam taką nadzieję, że wszyscy pouciekali od tego ustrojstwa zwanego 'pc'tem' na łono natury, do swoich pasji, wiosennych porządków na działce, dłubania przy silniku czy też odświeżenia ścian nowymi kolorami w mieszkaniu tak jak to jest w moim przypadku ;)
Człowiek bez zainteresowań byłby uboższy, czytając Twoje wpisy Dan widzę , że jesteś 'obrzydliwie bogaty' ;)
Pozdrowiska...p.s. Taniec na stole :D z kręceniem marynarki - to chyba ja muszę się jeszcze wiele nauczyć.
Dan
24.04.2010 19:48
)
Człowiek bez zainteresowań byłby uboższy, czytając Twoje wpisy Dan widzę , że jesteś 'obrzydliwie bogaty' ;)
Pozdrowiska...p.s. Taniec na stole :D z kręceniem marynarki - to chyba ja muszę się jeszcze wiele nauczyć.
Dzięki że ktoś odpisał na mój wpis,może inni obudzą się z zimowego letargu.Rozsmieszyło mnie zdanie że jestem obrzydliwie bogaty.Masz rację jestem bardzo bogaty.Mam żonę z którą jestem od 34lat,która nigdy mnie nie zawiodła ,mam synów z którymi rozumiem się bez słów i na których zawsze mogę liczyć tak jak oni liczli na mnie gdy byłem zdrowy i też starałem się im pomagać. Mamy dom który jest dla nas wszystkich azylem ,gdzie przyjeżdżają dzieci by znależć spokój po gonitwie w tym zwariwanym świecie.Nawet 25letni chłopak potrafi przytulić sie do rodziców i zasnąć.Z rzeczy materjalnych, czlowiek nawet sobie nie zdaje sprawy jak mało trzeba by być szczęśliwym.Dięki temu bogactwu jakoś sobie z tym choróbskiem radzę.Szczerze życzę by się każdy w życiu tak dorobił.
Geminia
28.04.2010 20:59
O 21:48, dnia 2010-04-24 Dan napisał(-a):
)
Człowiek bez zainteresowań byłby uboższy, czytając Twoje wpisy Dan widzę , że jesteś 'obrzydliwie bogaty' ;)
Pozdrowiska...p.s. Taniec na stole :D z kręceniem marynarki - to chyba ja muszę się jeszcze wiele nauczyć.
Dzięki że ktoś odpisał na mój wpis,może inni obudzą się z zimowego letargu.Rozsmieszyło mnie zdanie że jestem obrzydliwie bogaty.Masz rację jestem bardzo bogaty.Mam żonę z którą jestem od 34lat,która nigdy mnie nie zawiodła ,mam synów z którymi rozumiem się bez słów i na których zawsze mogę liczyć tak jak oni liczli na mnie gdy byłem zdrowy i też starałem się im pomagać. Mamy dom który jest dla nas wszystkich azylem ,gdzie przyjeżdżają dzieci by znależć spokój po gonitwie w tym zwariwanym świecie.Nawet 25letni chłopak potrafi przytulić sie do rodziców i zasnąć.Z rzeczy materjalnych, czlowiek nawet sobie nie zdaje sprawy jak mało trzeba by być szczęśliwym.Dięki temu bogactwu jakoś sobie z tym choróbskiem radzę.Szczerze życzę by się każdy w życiu tak dorobił.
Dan, bardzo się cieszę, że polepszył Ci się stan zdrowia i dobry humor Cię nie opuszcza :) Największa siła jest ukryta w nas :) Jest piękna wiosna i czerpmy z niej energię. Trzeba cieszyć się każdym dniem.Gratuluję wspaniałej rodziny, bo przecież najbliżsi są najważniejsi :)
P.s. choruję na to samo paskudztwo co ty. Trzy tygodnie temu skończyłam 8 cylk R-COP. Na początku maja mam PET-a.
Dan
29.04.2010 06:42
O 22:59, dnia 2010-04-28 Geminia napisał(-
P.s. choruję na to samo paskudztwo co ty. Trzy tygodnie temu skończyłam 8 cylk R-COP. Na początku maja mam PET-a.
Wyniki na pewno będą dobre,optymizm i dobry humor zawsze pomoże a pozatym w życiu trzeba być twardy nie mientki.Chłoniak niech sobie chodzi koło nas a my zajmijmy się czymś przyjemnym i pożytecznym co kto lubi.Pwodzenia życze daj znać jak będą wyniki/dobre!!!!/.
Roman
03.05.2010 14:36
Choruję na chłoniaka nieziarniczego B od roku. Mam za sobą chemię, teraz (jutro jadę do Szczecina) na 16 naświetlanie - radiologię. Jakie stosujecie wspomaganie lecznicze. Mam na mysli, np. sok NONI, itp.
tkrzywicki
03.05.2010 17:41
Wow! Nie wiem co powiedziec. Takiego optymizmu w walce z choroba zycze wszystkim!
Asowa
04.05.2010 06:10
Jakie stosujecie wspomaganie lecznicze. Mam na mysli, np. sok NONI, itp.
Ja leczenie zakończyłam w lutym, miałam tylko chemię bez naświetlań.
Nie stosuję żadnych wspomagaczy;).
Zdaniem mojego lekarza nie ma pewności czy nie pobudzą one do pracy komórek nowotworowych...
Jedynie piję codziennie zakwas z buraków czerwonych.
dan
22.05.2010 19:16
O 08:10, dnia 2010-05-04 Asowa napisał(-a):
Jakie stosujecie wspomaganie lecznicze. Mam na mysli, np. sok NONI, itp.
Ja leczenie zakończyłam w lutym, miałam tylko chemię bez naświetlań.
Nie stosuję żadnych wspomagaczy;).
Zdaniem mojego lekarza nie ma pewności czy nie pobudzą one do pracy komórek nowotworowych...
Jedynie piję codziennie zakwas z buraków czerwonych.
dan
22.05.2010 19:42
O 21:16, dnia 2010-05-22 dan napisał(-a):
O 08:10, dnia 2010-05-04 Asowa napisał(-a):
Jakie stosujecie wspomaganie lecznicze. Mam na mysli, np. sok NONI, itp.
od lekarstw prawdopodobnie enkortonu rozsypał sie kregosłup.nie umie nawet siedziec calyczs leze na srodkach przeciwbulowych chce by mnie przewiezli do domu i tam sobie doleze bo pluc prakede tyczni
nie ma maly ruch to bol te przeciwbolowe slabo dzialaja newygodnie pisac chce do domu juz mnie nie beda faszerowac w domu z zona bede trzymal ja za reke i tak sobie zasne
Roman
31.05.2010 14:43
O 21:16, dnia 2010-05-22 dan napisał(-a):
O 08:10, dnia 2010-05-04 Asowa napisał(-a):
Jakie stosujecie wspomaganie lecznicze. Mam na mysli, np. sok NONI, itp.
Ja leczenie zakończyłam w lutym, miałam tylko chemię bez naświetlań.
Nie stosuję żadnych wspomagaczy;).
Zdaniem mojego lekarza nie ma pewności czy nie pobudzą one do pracy komórek nowotworowych...
Jedynie piję codziennie zakwas z buraków czerwonych.
Dzięki za radę. Trzeba uważać na reklamowane środki bo producenci chcą chyba dobrze zarobic na naszym nieszczęściu.
Majka
25.06.2010 09:35
O 08:12, dnia 2009-10-10 Kazzara napisał(-a):
Hej. Mam chłoniaka analpastycznego T (ALK +) III A. walczę od czerwca tego roku. Jestem przed 5 chop. Tomografia robiona po 3 wlewie wykazała znaczną regresję. Mam nadzieję, że leczenie skończy się po 6 dawkach chop, pewnie to trochę naiwne ale mam przeczucie, że tak będzie.Pozdrawam
Hej ,mam 30 lat i tez tego dziada .Miałam 9 chop ale zaskakujaco dobrze sie czuje,mam miec eraz badanie pet i po nim albo naswietlanie albo przeszczep.... Bedzie dobrze co kolwiek bedzie .Pozdrawiam was
Gosiak34
01.05.2011 20:05
O 11:35, dnia 2010-06-25 Majka napisał(-a):
O 08:12, dnia 2009-10-10 Kazzara napisał(-a):
Hej. Mam chłoniaka analpastycznego T (ALK +) III A. walczę od czerwca tego roku. Jestem przed 5 chop. Tomografia robiona po 3 wlewie wykazała znaczną regresję. Mam nadzieję, że leczenie skończy się po 6 dawkach chop, pewnie to trochę naiwne ale mam przeczucie, że tak będzie.Pozdrawam
Hej ,mam 30 lat i tez tego dziada .Miałam 9 chop ale zaskakujaco dobrze sie czuje,mam miec eraz badanie pet i po nim albo naswietlanie albo przeszczep.... Bedzie dobrze co kolwiek bedzie .Pozdrawiam was
smutny
22.05.2011 19:00
Ja też mam chłoniaka nieziarniczego tj. grudkowego stadium IV A, jestem po 8 R-COP, remisja częściowa, przede mną z tego co zrozumiałam autoprzeszcep, boję się, ale musze przetrwać mam dziecko 1 rok i 9 miesięcy. Muszę wychować swoją córkę. Choć mam teraz doła bo ciagle łąpią mnie infekcje i nie mam tyle siły co kiedyś to mam chorobę w głębokim poważaniu, muszę przetrwać żeby nie wiem co, zresztą słysząłm że jak się pacjent uprze żeby żyć to i medycyna jest bezsilna. Pozdrawiam Basia.
Basi się nie udało. Pokonała chłoniaka. Poległa od głupiej infekcji, która zlekceważona zamieniła się w zapalenie płuc i sepsę. Ciężko... :'(
Asowa
23.05.2011 09:05
Basi się nie udało. Pokonała chłoniaka. Poległa od głupiej infekcji, która zlekceważona zamieniła się w zapalenie płuc i sepsę. Ciężko... :'(
Strasznie mi przykro ;(
Magda
23.05.2011 15:46
Bartek
01.06.2011 16:27
Witam, nazywam się Bartek, mam 22 lata. Piszę na tym forum pierwszy raz. Od około 2 lat mam dziwne objawy. Już na samym początku kiedy pojawił się ból po lewej stronie klatki piersiowej podejrzewalem u siebie jakis nowotwor. Wówczas wszyscy z otoczenia śmiali się ze mnie. W późniejszym czasie doszły bóle w okolicy żołądka. W końcu zdecydowałem się pójść do lekarza rodzinnego - przepisał leki od dolegliwosci zoladkowych. Każda kolejna wizyta u niego była daremna gdyż przypisywał leki kompletnie nie działające na moje objawy. Po pewnym czasie doszły inne objawy: takie jak chrypa (nikt nie slyszy zebym ja mial ale czuje dyskomforte a odchrząknięcie nie pomaga) a także od jakiegoś czasu miewam wydzielinę w gardle którą cały czas przełykam i znowu się pojawia. Miałem robiony kilka razy rentgen klatki piersiowej średnio co pół roku który nic nie wykazał. W dalszym okresie wyskoczyły mi węzły chłonne, co mnie strasznie zaniepokoiło. Zauważyłem je na szyi. Nie są zbite w pakiety. Wtedy udaliśmy się do hematologa który zlecił zrobienie morfologii rozszerzonej. W badaniu USG wszystkie węzły wyszły reaktywne. Powiększone węzły miałem wówczas na szyi, pod pachami. Badania krwi OB wszystko wporządku i rozmaz tez wporzadku. W miedzy czasie chodzilem do zakazniczki i bylem badany na rozne choroby - wyszlo mi ze mam przebyta mononukleozę i cytomegalię. Po kolejnych kilku miesiącach zjawiłem się ponownie u pani hematolog, znowu zropbilismy usg - wezly wyszly ciut wieksze o kilka mm. Dodam ze w miedzy czasie pojawily sie bole w brzuchu o roznym natezeniu (czasem boli po lewej czasem po prawej stronie). W badaniu USG brzucha wyszly powiększone węzły. Pani hematolog stwierdziła że moje węzły są do obserwacji, ze raczej nie nadaja sie do wyciecia bo sa za male. Dodam ze jeden z podrzuchwowych ma okolo 3 cm dlugosci. Jednak jest on w badaniu USG reaktywny. Dalej miałem robione badania na krew i tez wyszlo wszystko ok. Już od około pół roku nie byłem u hematologa. Ostatnio nasilił się u mnie świąd skóry. Swędzi czasem w różnych miejcach tak jakby od środka (nie na skórze). Ostatnio też pojawiły się bóle w nogach, oraz palenie i swędzenie. Miałem robione wyniki krwi i nadal w porządku. Niepokoi mnie to tym bardziej że badania nic nie wykazują, a coraz gorzej sie czuje psychicznie przez te dolegliwosci. Przeczytałem już dużo wiadomości na temat nowotwórów, daltego najbardziej do moich objawów pasowałby chyba ten w temacie. Jak Państwo myślicie co powinienem zrobić? CZy przy moich objawach, normalnych wynikach krwi i OB, wezlach reaktywnych w USG mozna rozwazac chloniaka neiziarniczego? przepraszam za chaotyczne pisanie i serdecznie proszę o jakąś odpowiedź..
Asowa
01.06.2011 18:40
O 18:27, dnia 2011-06-01 Bartek napisał(-a):
Witam, nazywam się Bartek, mam 22 lata. Piszę na tym forum pierwszy raz. Od około 2 lat mam dziwne objawy. Już na samym początku kiedy pojawił się ból po lewej stronie klatki piersiowej podejrzewalem u siebie jakis nowotwor. Wówczas wszyscy z otoczenia śmiali się ze mnie. W późniejszym czasie doszły bóle w okolicy żołądka. W końcu zdecydowałem się pójść do lekarza rodzinnego - przepisał leki od dolegliwosci zoladkowych. Każda kolejna wizyta u niego była daremna gdyż przypisywał leki kompletnie nie działające na moje objawy. Po pewnym czasie doszły inne objawy: takie jak chrypa (nikt nie slyszy zebym ja mial ale czuje dyskomforte a odchrząknięcie nie pomaga) a także od jakiegoś czasu miewam wydzielinę w gardle którą cały czas przełykam i znowu się pojawia.
Obstawiam przepuklinę rozworu przełykowego i refluks.
Tutaj potrzebna wizyta u gastrologa i gastroskopia.
Miałem robiony kilka razy rentgen klatki piersiowej średnio co pół roku który nic nie wykazał. W dalszym okresie wyskoczyły mi węzły chłonne, co mnie strasznie zaniepokoiło. Zauważyłem je na szyi. Nie są zbite w pakiety. Wtedy udaliśmy się do hematologa który zlecił zrobienie morfologii rozszerzonej. W badaniu USG wszystkie węzły wyszły reaktywne. Powiększone węzły miałem wówczas na szyi, pod pachami. Badania krwi OB wszystko wporządku i rozmaz tez wporzadku. W miedzy czasie chodzilem do zakazniczki i bylem badany na rozne choroby - wyszlo mi ze mam przebyta mononukleozę i cytomegalię. Po kolejnych kilku miesiącach zjawiłem się ponownie u pani hematolog, znowu zropbilismy usg - wezly wyszly ciut wieksze o kilka mm. Dodam ze w miedzy czasie pojawily sie bole w brzuchu o roznym natezeniu (czasem boli po lewej czasem po prawej stronie).
Te bóle brzucha też mogą świadczyć o przepuklinie.
Zrób badania pod kątem prawidłowej pracy trzustki.
W badaniu USG brzucha wyszly powiększone węzły. Pani hematolog stwierdziła że moje węzły są do obserwacji, ze raczej nie nadaja sie do wyciecia bo sa za male. Dodam ze jeden z podrzuchwowych ma okolo 3 cm dlugosci.
Jednak jest on w badaniu USG reaktywny. Dalej miałem robione badania na krew i tez wyszlo wszystko ok. Już od około pół roku nie byłem u hematologa. Ostatnio nasilił się u mnie świąd skóry. Swędzi czasem w różnych miejcach tak jakby od środka (nie na skórze). Ostatnio też pojawiły się bóle w nogach, oraz palenie i swędzenie. Miałem robione wyniki krwi i nadal w porządku. Niepokoi mnie to tym bardziej że badania nic nie wykazują, a coraz gorzej sie czuje psychicznie przez te dolegliwosci. Przeczytałem już dużo wiadomości na temat nowotwórów, daltego najbardziej do moich objawów pasowałby chyba ten w temacie. Jak Państwo myślicie co powinienem zrobić? CZy przy moich objawach, normalnych wynikach krwi i OB, wezlach reaktywnych w USG mozna rozwazac chloniaka neiziarniczego? przepraszam za chaotyczne pisanie i serdecznie proszę o jakąś odpowiedź..
Możesz wybrać się znowu do hematologa ale myślę, że trochę za dużo czytasz o nowotworach i się nakręcasz.
Bartek
01.06.2011 19:37
Asowa
02.06.2011 07:33
O 21:37, dnia 2011-06-01 Bartek napisał(-a):
jeżeli w USG węzły wyszły reaktywne, tzn nie są one zmienione nowotworowo?
O ile dobrze kojarzę węzły reaktywne to odczynowe.
Czyli nie nowotworowe.
U mnie już na USG węzły wyszły podejrzane.
Hematolog sądzi że nie ma potrzeby wycinać węzłów gdyż nie są one takie duże. A są przewaznie po 3 cm, niektore 2 cm a jeszcze inne mniejsze. Przy takim chłoniaku węzły duże są?
U mnie węzeł z zewnątrz wyglądał jak duża śliwka węgierka.
Chirurg, który go wycinał powiedział, że największy miał wielkość pudełka od zapałek i były przy nim 2 mniejsze.
Po 2 latach od pierwszysch dolegliwości przy chłoniaku nieziarniczym byłyby widoczne zmiany w morfologii?D Wiem że czytam dużo o nowotworach, jednak jestem pewien że objawów sobie nie wymyśliłem, gdyby ich nie było bym nei przejmował się. Dokucza mi swiąd, te kłujące bóle po lewej stronie klatki piersiowej i w brzuchu (po lewej i prawej stronie pępka). Proszę uprzejmie o odpowiedź na powyższe pytania..
Pierwsze objawy miałam zanim wywaliło mi węzeł na szyi.
Wtedy wyniki miałam w normie.
Ale jak węzeł już był widoczny to w morfologii były widoczne zmiany.
Odnośnie twoich węzłów, czy one są bolesne?
Czytałam trochę o chorobach, które przebyłeś i myślę, że to co się z tobą dzieje może być ich skutkiem.
2 lata bez leczenia nie pożyłbyś z chłoniakiem.