Witam serdecznie :)
Zakladajac ten post chcialem sie dowiedziec ile czasu trwa wasza calkowita remisja, oraz jakie wystepuja skutki uboczne po wszesniej zastosowanym leczeniu (jesli wogole wystepuja).
Witam:) Moja remisja trwa 9 lat. Ziarnicę zdiagnozowano u mnie w 2003 r. A juz w styczniu 2004 byłam w remisji:)))Rzadko teraz odwiedzam tę stronę, a był czas, że zaglądałam tu codziennie. Gdy zachorowałam miałam 45 lat i 10 letniego synka. Strasznie chciałam dożyć chociaż do jego osiemnastki. Teraz Krzysztof jest na studiach - a ja jestem szczęśliwa, że mogłam patrzeć jak idzie na studniówkę, zdaje maturę, wyjeżdża na studia i przyjeżdża na wakacje do domu:) No cóż, moja ziarnica dodała mi odwagi do życia - tak to mogę nazwać- skończyłam w międzyczasie trzy kierunku studiów podyplomowych. Ale w ciągu tych lat remisji przeżyłam też wiele tragicznych chwil, takich jak choroba nowotworowa mojej mamy, z którą zmagałyśmy się 5 lat. Śmierć ojca, który nie chciał żyć bez mamy. Mam stwierdzoną nerwicę lękową - i z nią się zmagam jak umiem. To jest chyba skutek uboczny mojej ziarnicy - ten nieprzyjemny. Pozdrawiam serdecznie wszystkich na tej stronce, a szczególnie Wojtka:)))
Gosiu, super się czyta takie wątki! Gratuluję! Ja też po wyleczeniu dostałam spida, nowa praca, kursy, języki, chyba widzę, że trzeba szanować czas i nie marnować ani jednego dnia! Dobrze, że pomimo takich stresów nie miałaś wznowy. I tak trzymać!