Bo tak na prawdę po co dawać radio, kiedy wszystko jest ok? Radio może wywołać nowe nowotwory tj. bardzo częstym powikłaniem po latach jest chociażby rak skóry...Poza tym, jak interpretować brak CRM i brak reakcji lub progresję po 2 PET? Wrzucamy oba przypadki do jednego wora, szanse na wyleczenie są tak samo zmniejszone?
Radio po udanych 6 cyklach ABVD, gdy pacjent jest w remisji od 2 cyklu robi się po to, aby zapobiec nawrotowi. Naświetla się zmiany pierwotnie zajęte. Taki jest obecny standard ESMO. Dużo ośrodków próbuje zrezygnować z radio, gdy pacjent uzyskał remisję po 2 cyklach i nie miał bulky disease. Nie jest to jednak jeszcze standardem. Radio nie stosuje się też przy IV stopniu, gdy była szybka remisja, bo żeby naświetlić zmiany wyjściowe trzeba by było objąć polem bardzo duży obszar, co jest szkodliwe.
W chwili obecnej można tak zaplanować radio, aby pole było jak najmniejsze i dawka nieduża (do 30GY).
Ogólnie radio jest szkodliwe i zwiększa ryzyko raka piersi, płuc oraz może spowodować problemy kardiologiczne, ale jak poczytamy dalej to ryzyko raka piersi jest szczególnie większe, gdy kobieta była naświetlana przed 30tką, problemy z sercem zaczynają się gdy dawka jest 40 i więcej.....dlatego lekarz "waży" za i przeciw.
Jeżeli chodzi o CRM to zasada jest taka, że ABVD powinno się przerwać jeżeli po 2 cyklu nie ma CRM i trzeba przejść na BEACOPP. Wiele polskich ośrodków robi PET w połowie leczenia albo tylko TK i jak jest ok to się w ogóle nie przejmują, czasem nawet po 6 cyklach nie jest ok to walą radio na dobicie! A radio powinno być uzupełnieniem leczenia a nie leczeniem!
TK w ogóle nie pokazuje aktywności zmian, więc nie rozumiem jak można monitorować dobrze leczenie w ten sposób. Wszystko rozbija się o kasę i w tym problem.
U mnie w każdym PET były dwa "przejazdy", bo sprawdzano aktywność po godzinie i dwóch od podania glukozy. Wiedząc np., że zmiana ma suv 2,1 (a MBPS 2,2) wiemy, że jest ok, ale dodając do tego wskaźnik suv po godzinie 1,8 mamy pewność, że wychwyt spada i węzeł jest kompletnie martwy. My pacjenci powinniśmy walczyć o badania i prawidłowe leczenie.