seba1502
27.09.2013 15:43
Stosował ktoś może lecytynę na poprawę pamięci. Niestety u mnie po czteroletnim leczeniu ziarnicy (abvd, beacopp eskalowany, ice, radioterapia, autoprzeszczep, sgn-35), z pamięcią jest po prostu agonia. Ratujcie :)
Autor: seba1502 • 27.09.2013 15:43 • 25 odpowiedzi
seba1502
27.09.2013 15:43
Stosował ktoś może lecytynę na poprawę pamięci. Niestety u mnie po czteroletnim leczeniu ziarnicy (abvd, beacopp eskalowany, ice, radioterapia, autoprzeszczep, sgn-35), z pamięcią jest po prostu agonia. Ratujcie :)
Aga71
27.09.2013 17:59
O 17:43, dnia 2013-09-27 seba1502 napisał(-a):
Stosował ktoś może lecytynę na poprawę pamięci. Niestety u mnie po czteroletnim leczeniu ziarnicy (abvd, beacopp eskalowany, ice, radioterapia, autoprzeszczep, sgn-35), z pamięcią jest po prostu agonia. Ratujcie :)
hm...też mam dziury...i też taka ilość chemii za sobą, nie biorę wspomagaczy, na razie dużo czytam ...gdzieś w zakamarkach znajdują się zgubione informacje, ale przyznam, że to cholernie deprymujące jest
Nessa
27.09.2013 18:34
O 17:43, dnia 2013-09-27 seba1502 napisał(-a):
Stosował ktoś może lecytynę na poprawę pamięci. Niestety u mnie po czteroletnim leczeniu ziarnicy (abvd, beacopp eskalowany, ice, radioterapia, autoprzeszczep, sgn-35), z pamięcią jest po prostu agonia. Ratujcie :)
Nie stosowałam lecytyny, ale chyba zacznę...Jestem tylko po abvd. Mała anegdota - dosłownie przed chwilą zapomniałam dodać czekolady do murzynka...
Janek
27.09.2013 20:01
O 19:59, dnia 2013-09-27 Aga71 napisał(-a):
O 17:43, dnia 2013-09-27 seba1502 napisał(-a):
Stosował ktoś może lecytynę na poprawę pamięci. Niestety u mnie po czteroletnim leczeniu ziarnicy (abvd, beacopp eskalowany, ice, radioterapia, autoprzeszczep, sgn-35), z pamięcią jest po prostu agonia. Ratujcie :)
Ja pierdziele ja myślałem ,że mnie to dotyka już kiedyś pisałem myślałem, że mi się to tak tylko pirniczy w tym chorym ciele.
Aga71
28.09.2013 11:27
O 22:01, dnia 2013-09-27 Janek napisał(-a):
O 19:59, dnia 2013-09-27 Aga71 napisał(-a):
O 17:43, dnia 2013-09-27 seba1502 napisał(-a):
Stosował ktoś może lecytynę na poprawę pamięci. Niestety u mnie po czteroletnim leczeniu ziarnicy (abvd, beacopp eskalowany, ice, radioterapia, autoprzeszczep, sgn-35), z pamięcią jest po prostu agonia. Ratujcie :)
Ja pierdziele ja myślałem ,że mnie to dotyka już kiedyś pisałem myślałem, że mi się to tak tylko pirniczy w tym chorym ciele.
nie tylko Tobie kochany, ale najgorsze jest to, że ja uczę młodzież....czujesz akcję, tłumaczę, tłumaczę i nagle kurna pustka we łbie :D:D, na całe szczęście oni mają zdecydowanie większą ode mnie ;-) i to mnie ratuje :D:D i podnosi na duchu :P
seba1502
28.09.2013 15:15
Zakupiłem dzisiaj następujący produkt: Gold Lecytyna firmy Olimp Labs. Opakowanie wystarczy na miesiąc, zobaczymy co z tego wyjdzie. Po miesiącu zdam relację z eksperymentu :).
Janek
29.09.2013 10:44
O 19:59, dnia 2013-09-27 Aga71 napisał(-a):
nie tylko Tobie kochany, ale najgorsze jest to, że ja uczę młodzież....czujesz akcję, tłumaczę, tłumaczę i nagle kurna pustka we łbie :D:D, na całe szczęście oni mają zdecydowanie większą ode mnie ;-) i to mnie ratuje :D:D i podnosi na duchu :P,
Kochani, zdarzenie z poprzedniego tygodnia, żona posłała mnie po przedłużkę elektryczną do sklepu a ja przyniosłem pompkę do roweru, mam już 3 szt. naprawdę nie żartuję, nieraz jest ubaw z tego, myślę, że to może przejdzie, pozdrawiam
seba1502
29.09.2013 12:44
Janku spadłem z krzesła :) Poprawiłeś mi humor do końca dnia.
rodzynka
29.09.2013 22:50
O 14:44, dnia 2013-09-29 seba1502 napisał(-a):
Janku spadłem z krzesła :) Poprawiłeś mi humor do końca dnia.
Hahahaha, mi też ;-)
Od czasów chemii mam wstręt do jakichkolwiek tabletek/suplementów, czekam więc aż to samo minie. I teraz się zorientowałam, czytając ten wątek, że coraz rzadziej zapominam "języka w gębie". To było b. męczące.
Tilia
30.09.2013 19:27
O 00:50, dnia 2013-09-30 rodzynka napisał(-a):
O 14:44, dnia 2013-09-29 seba1502 napisał(-a):
Janku spadłem z krzesła :) Poprawiłeś mi humor do końca dnia.
Hahahaha, mi też ;-)
Od czasów chemii mam wstręt do jakichkolwiek tabletek/suplementów, czekam więc aż to samo minie. I teraz się zorientowałam, czytając ten wątek, że coraz rzadziej zapominam "języka w gębie". To było b. męczące.
Też odczułam skutki leczenia. Najgorzej było przy naświetlaniach, kiedy koncentracja totalnie mi siadła (rozbiłam samochód). Teraz jest znacznie lepiej tylko leki nasercowe mnie rozwalają.
seba1502
01.10.2013 05:50
U mnie również serce waruje. Puls w spoczynku oscyluje zawsze koło 100. Po za sercem i fatalna pamięcią , przez pół roku chodziłem o kulach ( sgn-35 uszkodził mi nerwy obwodowe). Nie byłem wstanie zrobić nawet jednego przysiadu. Powiem Wam, że pomimo 30 lat na karku czuje się jak 85 latek :(
Janek
01.10.2013 06:40
O 07:50, dnia 2013-10-01 seba1502 napisał(-a):
U mnie również serce waruje. Puls w spoczynku oscyluje zawsze koło 100. Po za sercem i fatalna pamięcią , przez pół roku chodziłem o kulach ( sgn-35 uszkodził mi nerwy obwodowe). Nie byłem wstanie zrobić nawet jednego przysiadu. Powiem Wam, że pomimo 30 lat na karku czuje się jak 85 latek :(
U mnie oprócz zaników pamięci, stwierdzono utrwalone migotanie przedsionków,miałem takie objawy jak TY, "seba1502"
Lena
01.10.2013 06:52
Przerażacie mnie chłopaki. Jak po naszej chorobie normalnie żyć, pracować? Dajecie radę?
seba1502
01.10.2013 07:19
Leno skutki uboczne w takiej skali jak u mnie, występują głownie u ludzi "prze-leczonych". Na tą chwilę o pracy zawodowej nie ma szans. Choroba nauczyła mnie cierpliwości, więc z nadzieją czekam, aż skutki leczenia minął.
Aga71
01.10.2013 11:06
O 09:19, dnia 2013-10-01 seba1502 napisał(-a):
Leno skutki uboczne w takiej skali jak u mnie, występują głownie u ludzi "prze-leczonych". Na tą chwilę o pracy zawodowej nie ma szans. Choroba nauczyła mnie cierpliwości, więc z nadzieją czekam, aż skutki leczenia minął.
Miną, miną Seba:-). Tak jak pisałam ja miałam 6 *ABVD, 2 miesiące przerwy na "wznowę" 4 *beacopp, 2 razy eshap, beam plus przeszczep i 16 razy SGN35...mam 42 lata, czyli starawa jestem. Dokładnie 182 dni po przeszczepie wróciłam do pracy, i w trakcie brałam jeszcze SGN35 przez 4 miesiące. W chwili obecnej oprócz tych dziur w pamięci, czasami lekkiej zadyszki i niestety częstych infekcji w okresach jesienno-zimowych nie mam większych problemów.
Lena
01.10.2013 12:04
Aga 71, bardzo interesuje mnie Twój przypadek wczesnej wznowy. Miałaś radio po chemii? PET po abvd był zupełnie czysty czy zmiany resztkowe?
beata79
01.10.2013 14:08
seba1502
01.10.2013 14:37
Poszerzając temat, powiedzcie mi jak tam u Was z objawami hipochondrii. Zacznę od podstawowych czyli "badanie podczas kąpieli" czy mierzeniu temperatury. Ja zawsze idę pod prysznic z duszą na ramieniu, a dzień zaczynam od pomiaru temperatury :). Aha, zapomniałem wspomnieć, o najważniejszym zawsze po pierwszym kieliszku wędruje do lustra :)
Janek
01.10.2013 16:44
O 16:37, dnia 2013-10-01 seba1502 napisał(-a):
Poszerzając temat, powiedzcie mi jak tam u Was z objawami hipochondrii. Zacznę od podstawowych czyli "badanie podczas kąpieli" czy mierzeniu temperatury. Ja zawsze idę pod prysznic z duszą na ramieniu, a dzień zaczynam od pomiaru temperatury :). Aha, zapomniałem wspomnieć, o najważniejszym zawsze po pierwszym kieliszku wędruje do lustra :)
Temperaturę mierzę b. często od kilkudziesięciu lat, tak mi zostało, badanie zdarza mi się kilka razy dziennie ja mam już chyba taki tik, macanko szyi, tam miałem pierwsze powiększone węzły. Znajomi nie zwracają już na to uwagi,pozdrawiam
Aga71
01.10.2013 19:10
O 14:04, dnia 2013-10-01 Lena napisał(-a):
Aga 71, bardzo interesuje mnie Twój przypadek wczesnej wznowy. Miałaś radio po chemii? PET po abvd był zupełnie czysty czy zmiany resztkowe?
pet po 3 ABVD wykazał cr...lekarz stwierdził, po tym jak cholernie ciężko przechodziłam ostatnie podania chemii, ze podaruje mi radio...leczenie ABVD zakończyłam 8 września, powiększony węzel wyczułam w dniu urodzin, 23 października, po przeciwnej stronie, niż pierwotnie.
Został pobrany do badania, wyszła zz i w listopadzie, bez tk,peta tylko po rtg rozpoczęto szybko kolejne leczenie. RTG wykazało powiększenie śródpiersia o 1/3...tak to wyglądało u mnie
co do hipochondrii macanko codzienne-rodzina już przestała reagować na nie, temperatury nie mierzę, ja miałam objawy już po wypiciu paru łyków piwka...więc to na razie póki co jest moje narzędzie diagnostyczne ;-)... oczywiście już rok po przeszczepie przeszłam"kolejną" wznowę, oczywiście fałszywy alarm, ale wyczułam kilka małych węzłów , miałam peta, na szczęście był to fałszywy alarm związany z długotrwałym przeziębieniem