Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Życie po ziarnicy to ciągła hipochondria?

Autor: INES • 03.11.2012 19:12 • 40 odpowiedzi

INES

03.11.2012 19:12

Odpowiedz
Życie w remisji mimo oczywistego szczęścia, nie odcina nas od wiecznych wątpliwości. Przed każda tomografią dostaje fioła. Każde najmniejsze zaswędzenie daje powody do myślenia.

I tak na przykład od kilku dni czuję się osłabiona, mam lekkie dreszcze i podwyższoną temperaturę. Bez wyraźnych innych objawów. Wzięłam paracetamol i kurcze oczywiście co … się ciut spociłam. Zaraz oszaleje :( Nie wiem jak panować nad tym co dzieję się w mojej głowie. Macie jakieś sposoby?

Lena

03.11.2012 19:22

Odpowiedz

O 20:12, dnia 2012-11-03 INES napisał(-a):

Życie w remisji mimo oczywistego szczęścia, nie odcina nas od wiecznych wątpliwości. Przed każda tomografią dostaje fioła. Każde najmniejsze zaswędzenie daje powody do myślenia.

I tak na przykład od kilku dni czuję się osłabiona, mam lekkie dreszcze i podwyższoną temperaturę. Bez wyraźnych innych objawów. Wzięłam paracetamol i kurcze oczywiście co … się ciut spociłam. Zaraz oszaleje :( Nie wiem jak panować nad tym co dzieję się w mojej głowie. Macie jakieś sposoby?

INES jest taka pogoda, że 80% moich znajomych i rodziny jest przeziębiona :) A po paracetamolu każdy się poci. Moim zdaniem stres wpływa najgorzej i trzeba się go wystrzegać ;) Spokojnie. Pozdrawiam!

Marek

03.11.2012 19:33

Odpowiedz

O 20:12, dnia 2012-11-03 INES napisał(-a):

Życie w remisji mimo oczywistego szczęścia, nie odcina nas od wiecznych wątpliwości. Przed każda tomografią dostaje fioła. Każde najmniejsze zaswędzenie daje powody do myślenia.

I tak na przykład od kilku dni czuję się osłabiona, mam lekkie dreszcze i podwyższoną temperaturę. Bez wyraźnych innych objawów. Wzięłam paracetamol i kurcze oczywiście co … się ciut spociłam. Zaraz oszaleje :( Nie wiem jak panować nad tym co dzieję się w mojej głowie. Macie jakieś sposoby?

Wiem o czym mówisz ja przed nawrotem chorby czułem że naprawdę jest wszystko za mną że teraz to już będzie tylko lepiej ale kiedy dowiedziałem się że to nawruciło wszystko się zmieniło mam wrażenie a może nie wrażnie tylko tak jest że cały czas jestem chory że pomimo że teraz mam CR to i tak to wróci tylko nie wiadomo kiedy.Niby wiem że nie powinienem tak myśleć ale pewnie sami rozumiecie...

INES

03.11.2012 19:56

Odpowiedz
Stary...pokonać tą mendę 2 razy... respect.
Ja na drugi raz nie mam siły, ani możliwości specjalnie. Strach tym bardziej większy.

Tomek

03.11.2012 20:37

Odpowiedz

O 20:56, dnia 2012-11-03 INES napisał(-a):

Stary...pokonać tą mendę 2 razy... respect.

Ja na drugi raz nie mam siły, ani możliwości specjalnie. Strach tym bardziej większy.

Ja też nie mam siły. Ale jeżeli nie będzie wyboru wybiorę się grzecznie na chemioterapię i zabiorę ze sobą wiaderko do wymiotowania. Przez wiele lat po remisji miałem problem, przeczulenie na byle objaw. Nie przejmuje się jednak zanadto tym co będzie...teraz. Myślę, że to z czasem przechodzi. U mnie już ponad dziesięć lat bez choroby. Rok temu zachorowała moja mama na inny nowotwór. Byłem z nią pod tym samym pokojem, w którym podają chemię w C.O. Pomagałem jej toczyć stojaczek, który ona mi pomagała wozić dekadę wcześniej. Co za przedziwne wrażenie.

Tilia

04.11.2012 17:50

Odpowiedz
Ines - znam ten ból. Nawet niedawno założyłam watek o życiu po ziarnicy. We środe mam tomografię i już świruję. Boli mnie wszystko, swędzi, źle sypiam. Nerwowo nie wyrabiam. Bardzo się boję wyniku. Tak BARDZO nie chcę znów musieć się leczyć, jeździć na chemię, czuć się jak zmielona przez maszynkę do mięsa. Panicznie boje się przeszczepu. Wiem, że 'nie taki diabeł straszny' ale to jest silniejsze ode mnie.
Jeśli wynik będzie dobry, to zacznę brać coś uspokajającego.
Teraz strach mnie paraliżuje. Potrzymajcie kciuki za moje wyniki, co? Tak przy okazji...

Aga71

04.11.2012 18:13

Odpowiedz

Teraz strach mnie paraliżuje. Potrzymajcie kciuki za moje wyniki, co? Tak przy okazji...

Potrzymamy, nie martw się! Głowa do góry, będzie dobrze:-)

Gizmo

04.11.2012 20:22

Odpowiedz

Za mnie też trzymajcie kciuki bo jutro mam tomograf. Mimo kaszlu nie wiadomego pochodzenia ja mam sie dobrze i nie odczuwam jakiegoś większego niepokoju. Musi być dobrze i tyle:-)

Janek

04.11.2012 20:26

Odpowiedz

Gizmo, no pewno że będzie dobrze, bo jak ma być, pozdrawiam

rodzynka

04.11.2012 22:48

Odpowiedz

O 21:26, dnia 2012-11-04 Janek napisał(-a):

Gizmo, no pewno że będzie dobrze, bo jak ma być, pozdrawiam

Dziewczyny, zaciskam kciuki z całej siły. Będzie dobrze, nie ma ch*** we wsi ;-)

Ja jeszcze nie jestem po leczeniu, ale lek przed wczesną wznową jest tak silny, że też główka mi nie wyrabia. Planuję wizytę u psychiatry, bo czuję, że rodzina niedługo straci cierpliwość do mnie... :-/

Tilia

05.11.2012 13:18

Odpowiedz

O 21:22, dnia 2012-11-04 Gizmo napisał(-a):

Za mnie też trzymajcie kciuki bo jutro mam tomograf. Mimo kaszlu nie wiadomego pochodzenia ja mam sie dobrze i nie odczuwam jakiegoś większego niepokoju. Musi być dobrze i tyle:-)

Gizmo - zaciskam z całych sił!!!!

tomaszek

05.11.2012 16:25

Odpowiedz

O 20:12, dnia 2012-11-03 INES napisał(-a):

Życie w remisji mimo oczywistego szczęścia, nie odcina nas od wiecznych wątpliwości. Przed każda tomografią dostaje fioła. Każde najmniejsze zaswędzenie daje powody do myślenia.

I tak na przykład od kilku dni czuję się osłabiona, mam lekkie dreszcze i podwyższoną temperaturę. Bez wyraźnych innych objawów. Wzięłam paracetamol i kurcze oczywiście co … się ciut spociłam. Zaraz oszaleje :( Nie wiem jak panować nad tym co dzieję się w mojej głowie. Macie jakieś sposoby?

Niestety u mnie nadal każde przeziębienie ,nocne spocenie, jakieś bóle stawów czy znalezienie jakiegoś węzełka wywołuje strach .W tym roku minęło 15lat od mojej ostatniej chemii (22l od wykrycia) nawet kilka lat po zakończeniu leczenia gdy dojeżdżałem na kontrolę do C.O. zbierało mi się na wymioty .Trafiają się okresy maniakalnego obmacywania węzłów i wrażenia że coś tam siedzi. Pomimo upływu czasu nie znalazłem sposobu aby zapomnieć o wszystkim na zawsze. Ale na szczęście więcej jest tego "niepamiętania" niz napadów .

INES

05.11.2012 16:45

Odpowiedz
No dobra... muszę jakoś wytrzymać.
W piątek TK i w pon niusy.
Zobaczymy.
A teraz idę zmierzyć temperaturę :)

Gizmo

05.11.2012 20:19

Odpowiedz

Ja już po badaniach. Krew w normie, choć wiem wiem, że to o niczym nie świadczy:) wyniki CT w czwartek:) tak sobie Was czytam i kurcze nie wiem, chyba ze mną coś nie tak bo ja jestem dziwnie spokojna. Oczywiście przed odbiorem wyników jest stres ale poza tym to jakoś normalnie sobie żyje (mimo, iż leczenie przechodziłam fatalnie). Ja wiem, że łatwo się piszę, a trudniej to zastosować w odniesieniu do siebie ale ja na prawdę wróciłam do "prawie" normalności. Nie mamy za dużego wpływu na to czy TO wróci, więc po co się zadręczać. ja staram się wykorzystywać każdy dzień. Nie zakładam, że będę musiała się z tym znowu zmierzyć. Jasne, że bagaż doświadczeń sprawia, że nie jestem tak beztroska jak moi znajomi, ale bez przesady, nie dajmy się zwariować. Życie toczy się dalej i po co go marnować. Mnie uspokoiło to forum. Poczytałam to, co Wy piszecie i wiem, że nie zawsze swędzenie czy kaszel świadczy o nawrocie. Czasem są inne przyczyny, więc przy każdym takim objawie nie zakładam, ze ZZ powróciła. Jak dla mnie poza osiągnięciem remisji moim sukcesem było uspokojenie myśli i powrot do normalności:)

Tilia

08.11.2012 08:14

Odpowiedz
Ja też się melduję po tomografii. Jest 'dalsza częściowa regresja zmian'.
Poryczałam się jak bóbr. Od jakiegoś czasu mam bóle w klatce piersiowej i kregosłupie na wysokości klatki, pobolewa mnie ucho jak przed leczeniem, jestem wiecznie zmęczona, pokasłuję. Myślałam, że to dziadostwo wróciło.
Aż trudno uwierzyć , że jest dobrze. Dzięki za kciuki i myśli!

Janek

08.11.2012 08:32

Odpowiedz

Gizmo i co mówi komputer ? jest ok ? Tilia cieszę się że pomału wraca wszystko do normy.u mnie trochę do tyłu łapnąłem półpasiec zaczęły się swędzenia mam nadzieję że to po lekarstwach wybieram się do swojego lekarza do kliniki ciekaw jestem co mi powie bo miałem się pojawić u niego dopiero na wiosnę, pozdrawiam

Janek

08.11.2012 08:38

Odpowiedz

Chciałem jeszcze dodać lekko podniosły mi się monocyty na 1,01 norma do 1 i 10.09% norma do 9% orientuje się kto w tym co to może oznaczać a i jeszcze WBC 10,04 norma do 10,50,pozdrawiam

Gizmo

08.11.2012 08:46

Odpowiedz

Janku nie mam jeszcze wyników. Dziś po południu odbieram:) Twoje swędzenie to pewnie wynik półpaśca, będzie dobrze:) Pozdrawiam i do usłyszenia później:)

Tilia

08.11.2012 08:48

Odpowiedz

O 09:38, dnia 2012-11-08 Janek napisał(-a):

Chciałem jeszcze dodać lekko podniosły mi się monocyty na 1,01 norma do 1 i 10.09% norma do 9% orientuje się kto w tym co to może oznaczać a i jeszcze WBC 10,04 norma do 10,50,pozdrawiam

Janku - ja mam obecnie monocyty 12,1% (norma 3-8), limfocyty 13,1% (norma 20-45)oraz 0,74G/l (norma 1,5-3), neutrocyty 72% (norma 54-62).

Tomografia twierdzi, że jest remisja. Lekarka też się wyników nie czepiała. Powiedziała wręcz, że po leczeniu wyniki będą inne niż u zdrowych osób i mam się nie przejmować.

Janek

08.11.2012 09:28

Odpowiedz

Tilia, tylko ja miałem po leczeniu w normie mono no wogóle WBC, a teraz podskoczyły mam nadzieję że jest to efekt tego półpaśćca, przed chwilą zarejestrowałem się do swego lekarza (radioterapeuta) wspaniały lekarz w tej dziedzinie, ale czy w tej materii co poradzi no zobaczymy za 3 tyg. a tak nawiasem sprawdziłem na sobie jak podnieść czerwone , hemoglobine, hematokryt gdyby kto był zainteresowany chętnie się z nim podzielę, pozdrawiam i czekam na wiadomość od Gimzo.