Tilia
24.10.2012 12:26
Wydawało mi się, że po leczeniu będzie jak kiedyś. Nie jest. Za 2 tygodnie mam mieć tomografię, bo żyję w stresie, że to dziadostwo wraca (wróciło).
Czasem boli mnie w klatce, tam gdzie były węzły, pobolewa ucho, szyja (bardzo bolało jak chorowałam, teraz ćmi). Szybko się męczę i długo wracam do siebie (podobnie było jak chorowałam, choć napady zmęczenia były intensywniejsze). Swędzą mnie okolice pach, szyi, plecy, dekolt itp
Nie wiem czy to wszystko jest normalne, czy to jednak nawrót? A moze to już nerwowe?
Nie chodzi mi o jęczenie, żyję normalnie, zajmuję się domem, dziećmi, często w coś gramy (piłka, siatkówka, kosz). Generalnie nie myślę o ograniczeniach ale nie mam czasu na kolejne leczenie ;-))) , mam dość, chcę być zdrowa i zastanawiam się, czy mam na to szanse przy tych dolegliwościach...
Napiszcie jak jest u Was. Wszystko ustało?