Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

co dalej?

Autor: Agniecha • 21.08.2005 16:10 • 17 odpowiedzi

Agniecha

21.08.2005 16:10

Odpowiedz

Witam wszystkich.Cztery lata temu zachorowalam na ziarnice.Nie obylo sie bez zabiegu usuniecia węzlow i chemioterapii,ale udalo sie!!!!Lekarz prowadzacy ostrzegl mnie,ze choroba moze niespodziewanie powrocic.Obecnie jestem w trzecim miesiacu ciazy.Strasznie sie boje o siebie i moje malenstwo.Czy przebyte leczenie moze miec wplyw na jego rozwoj?I czy ciaza moze wywolac nawrot choroby?Prosze o porade.Dziekuje i pozdrawiam.

baldi

21.08.2005 18:57

Odpowiedz

O 18:10, dnia 2005-08-21 Agniecha napisał(-a):

Czy przebyte leczenie moze miec wplyw na jego rozwoj?

nie powinno mieć.

I czy ciaza moze wywolac nawrot choroby?

może.

małgo

21.08.2005 19:48

Odpowiedz

O 18:10, dnia 2005-08-21 Agniecha napisał(-a):

Witam wszystkich.Cztery lata temu zachorowalam na ziarnice.Nie obylo sie bez zabiegu usuniecia węzlow i chemioterapii,ale udalo sie!!!!Lekarz prowadzacy ostrzegl mnie,ze choroba moze niespodziewanie powrocic.Obecnie jestem w trzecim miesiacu ciazy.Strasznie sie boje o siebie i moje malenstwo.Czy przebyte leczenie moze miec wplyw na jego rozwoj?I czy ciaza moze wywolac nawrot choroby?Prosze o porade.Dziekuje i pozdrawiam.

Z moich informacji wynika ze nie nalezy decydowac sie na dziecko wczesniej niz po 2 latach od zakonczenia chemioterapii, w Twoim wypadku mineło 4 wiec teoretycznie przebyte leczenie nie powinno miec wpływu na ciąze.Ryzyko nawrotu choroby jest wowczas większe bo jak wiesz ciąza to totalny szok hormonalny dla organizmu ,osłabia go.Wiele kobiet po ciązy diagnozuje ziarnice.

PaWell

21.08.2005 19:49

Odpowiedz

O 20:57, dnia 2005-08-21 Baldi napisał(-a):

O 18:10, dnia 2005-08-21 Agniecha napisał(-a):

Czy przebyte leczenie moze miec wplyw na jego rozwoj?

nie powinno mieć.

I czy ciaza moze wywolac nawrot choroby?

może.

wydaje mi się, iż jest to zbyt lakoniczne stwierdzenie... na pytanie czy grypa może wywołać nawrót choroby też należałoby odpowiedzieć - może, to samo dotyczy zmiany strefy klimatycznej, sposobu żywienia itp. itd. - Nie dajmy się zwariować.

A jeśli chcesz o coś dopytać napisz do "jugo" ( adres znajdziesz na http://www.sowieoczy.pl/

), z tego co wiem jest teraz "wyjechany" i to daleko na 2 tygodnie...

baldi

22.08.2005 05:26

Odpowiedz

O 21:49, dnia 2005-08-21 PaWell napisał(-a):

O 20:57, dnia 2005-08-21 Baldi napisał(-a):

O 18:10, dnia 2005-08-21 Agniecha napisał(-a):

Czy przebyte leczenie moze miec wplyw na jego rozwoj?

nie powinno mieć.

I czy ciaza moze wywolac nawrot choroby?

może.

wydaje mi się, iż jest to zbyt lakoniczne stwierdzenie... na pytanie czy grypa może wywołać nawrót choroby też należałoby odpowiedzieć - może, to samo dotyczy zmiany strefy klimatycznej, sposobu żywienia itp. itd. - Nie dajmy się zwariować.

czyli odpowiedziałem źle?

Hela

22.08.2005 06:32

Odpowiedz

O 21:49, dnia 2005-08-21 PaWell napisał(-a):

wydaje mi się, iż jest to zbyt lakoniczne stwierdzenie... na pytanie czy grypa może wywołać nawrót choroby też należałoby odpowiedzieć - może, to samo dotyczy zmiany strefy klimatycznej, sposobu żywienia itp. itd. -

hmmmm...ja tez chetnie poczytam, jesli posiadasz na tyle zaawansowana wiedze medyczna by udzielic na pytanie zadane przez Agnieche bardziej wyczerpujacej odpowiedzi...

Agniecha udaj sie do kliniki ginekologicznej i tam zacznij poszukiwac lekarzy, ktorzy na pewno w kompetentny sposob beda mogli Ci pomoc w rozwiazaniu tej kwestii. Niestety nikt nigdy nie da nam zadnej gwarancji, ze to paskudztwo nie wroci w momencie starania sie o dzidziusia...Co do opinii innych kobitek w tej kwestii, mielismy juz watek "Czy sa jakies szanse, ze zajde w ciaze" - moze znajdziesz tam troche info...

Pozdrawiam Cie!

Zoi

22.08.2005 09:54

Odpowiedz

O 18:10, dnia 2005-08-21 Agniecha napisał(-a):

Witam wszystkich.Cztery lata temu zachorowalam na ziarnice.Nie obylo sie bez zabiegu usuniecia węzlow i chemioterapii,ale udalo sie!!!!Lekarz prowadzacy ostrzegl mnie,ze choroba moze niespodziewanie powrocic.Obecnie jestem w trzecim miesiacu ciazy.Strasznie sie boje o siebie i moje malenstwo.Czy przebyte leczenie moze miec wplyw na jego rozwoj?I czy ciaza moze wywolac nawrot choroby?Prosze o porade.Dziekuje i pozdrawiam.

Pisałem kiedyś na temat tego kiedy wraca ZZ.

ZZ zostaje z nami do końca życia, niestety.

Tylko ważne jest czy nasz organizm jest w stanie "utrzymać go w szachu".

Każde zachwianie równowagi : poważniejsza choroba, silne osłabienie i niestety również ciąża MOGĄ, ALE NIE MUSZĄ, wywołać nawrót.

PaWell

22.08.2005 19:35

Odpowiedz

O 08:32, dnia 2005-08-22 Hela napisał(-a):

O 21:49, dnia 2005-08-21 PaWell napisał(-a):

wydaje mi się, iż jest to zbyt lakoniczne stwierdzenie... na pytanie czy grypa może wywołać nawrót choroby też należałoby odpowiedzieć - może, to samo dotyczy zmiany strefy klimatycznej, sposobu żywienia itp. itd. -

hmmmm...ja tez chetnie poczytam, jesli posiadasz na tyle zaawansowana wiedze medyczna by udzielic na pytanie zadane przez Agnieche bardziej wyczerpujacej odpowiedzi...

ja też jej nie posiadam (dlatego nie odpowiadam), ale "jugo" owszem tak :)

nie ma jednak jak porada... Hela ma racje... wizyta

Agniecha udaj sie do kliniki

dla pewności do ginekologa dorzuciłbym onkologa który zna się "na rzeczy".

PaWell

22.08.2005 19:41

Odpowiedz

O 07:26, dnia 2005-08-22 Baldi napisał(-a):

czyli odpowiedziałem źle?

iwona

23.08.2005 09:27

Odpowiedz

Agniecha udaj sie do kliniki ginekologicznej i tam zacznij poszukiwac lekarzy, ktorzy na pewno w kompetentny sposob beda mogli Ci pomoc w rozwiazaniu tej kwestii. Niestety nikt nigdy nie da nam zadnej gwarancji, ze to paskudztwo nie wroci w momencie starania sie o dzidziusia...Co do opinii innych kobitek w tej kwestii, mielismy juz watek "Czy sa jakies szanse, ze zajde w ciaze" - moze znajdziesz tam troche info...

Pozdrawiam Cie

Niezły pomysł,ale poszukaj jakiegoś mądrego lekarza.

Ja niestety mam niezbyt dobre doświadczenia z gnekologami w szpitalu,padały pytania"kto wogóle pozwolił Pani zajść w ciążę po takiej chorobie itd." Zaszłam w ciążę po 5 letniej remisji,dzieciątko zdrowe(teraz już 4 letnie),ale po porodzie miałam nawrót,powalczyłam ,jestem 2 rok w remisji.Warto było.Pozdrawiam

PaWell

23.08.2005 19:03

Odpowiedz

O 11:54, dnia 2005-08-22 Zoi napisał(-a):

ZZ zostaje z nami do końca życia, niestety.

dziś rozmawiałem z autorytetem medycznym w tym temcie. Ku memu zaskoczeniu dowiedziałem się, iż w przypadku ziarnicy po 8 latach prawdopodobieństwo nawrotu jest równe rawdopodobieństwu "pierwszego" zachorowania.

PaWell

23.08.2005 19:09

Odpowiedz

prawdopodobieństwo nawrotu jest równe prawdopodobieństwu >"pierwszego" zachorowania

innymi słowy.. po 8 latach możliwość ponownego zachorowania jest taka jak u ludzi którzy nigdy nie chorowali...

czyli... tak jakbyśmy byli zdrowi :) czego sobie i Wam życze.

iwona

23.08.2005 20:15

Odpowiedz

O 21:09, dnia 2005-08-23 PaWell napisał(-a):

prawdopodobieństwo nawrotu jest równe prawdopodobieństwu >"pierwszego" zachorowania

innymi słowy.. po 8 latach możliwość ponownego zachorowania jest taka jak u ludzi którzy nigdy nie chorowali...

czyli... tak jakbyśmy byli zdrowi :) czego sobie i Wam życze.

Wszyscy sobie tego życzymy,ja chorowałam na chłoniaka T (2 razy).Leczenie odbywało się w szpitalu,miałam nacieki w rdzeniu kręgowym i przez 1,5 roku nie chodziłam.Leczyłam się najpierw we Wrocławiu,póżniej w Co.W szpitalu przeleżałam prawie rok , z czego może 30 dni byłam na przepustce.Piszę o tym, ponieważ poznałam wielu chorych i niestety ,i chłoniak, i ziarnica nie słuchają autorytetów medycznych...i choroba wraca nawet po 10 latach.Nie ma na to reguły.Ja miałam nawrót po 5 latach.

baldi

23.08.2005 20:49

Odpowiedz

O 21:09, dnia 2005-08-23 PaWell napisał(-a):

innymi słowy.. po 8 latach możliwość ponownego zachorowania jest taka jak u ludzi którzy nigdy nie chorowali...

czyli... tak jakbyśmy byli zdrowi :)

IMO

BZDURA

.

ale ja truskawki posypuję cukrem.. ;)

Asica

24.08.2005 04:12

Odpowiedz

O 21:03, dnia 2005-08-23 PaWell napisał(-a):

dziś rozmawiałem z autorytetem medycznym w tym temcie. Ku memu zaskoczeniu dowiedziałem się, iż w przypadku ziarnicy po 8 latach prawdopodobieństwo nawrotu jest równe rawdopodobieństwu "pierwszego" zachorowania.

Jacie :| normalnie Nobla temu autorytetowi :>

Dziwne,ze dla mnie takich zapewnien ZADEN lekarz jeszcze nie dal :|

A moze to propaganda jaka przed wprowadzeniem kolejnej "medycznej ekonomii",polegajacej na zniesieniu badan kontrolych dla pacjetow ZZ pozostajacych 8 lat w remisji?:|

sara

24.08.2005 06:44

Odpowiedz

O 06:12, dnia 2005-08-24 Asica napisał(-a):

O 21:03, dnia 2005-08-23 PaWell napisał(-a):

dziś rozmawiałem z autorytetem medycznym w tym temcie. Ku memu zaskoczeniu dowiedziałem się, iż w przypadku ziarnicy po 8 latach prawdopodobieństwo nawrotu jest równe rawdopodobieństwu "pierwszego" zachorowania.

Jacie :| normalnie Nobla temu autorytetowi :>

Dziwne,ze dla mnie takich zapewnien ZADEN lekarz jeszcze nie dal :|

A moze to propaganda jaka przed wprowadzeniem kolejnej "medycznej ekonomii",polegajacej na zniesieniu badan kontrolych dla pacjetow ZZ pozostajacych 8 lat w remisji?:|

No właśnie

U nas 8 lat w remisji - kontrola za rok , a za dwa miesiące okazało się że jest nawrót.

Ali

25.08.2005 06:52

Odpowiedz
wiecie co... ja to skomentuje tak...

Czy zz jest choroba uleczalna?

Nie mowcie mi o statystykach i szansach na nawrot.
masz to gowno... masz pecha! a jak bedziesz mial troche szczescia, to uda ci sie wszesniej wykorkowac na serce albo bialaczke, jezeli nasi fachowcy wczesniej nas nie dobija cie swoimi kompetentnymi decyzjami medycznymi.

Ot... lepiej oswoic sie z ta mysla i nie plakac nad rozlanym mlekiem.