Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

włosy - nie tylko kobiecy problem

Autor: mabiel • 03.12.2013 14:46 • 18 odpowiedzi

mabiel

03.12.2013 14:46

Odpowiedz
Witam Was serdecznie,

przez cały okres leczenia utratę włosów traktowałem jako najmniej dokuczliwy skutek uboczny, praktycznie w ogóle się nie przejmowałem ich brakiem :-)Tym bardziej, że niektórzy mówili, że dobrze mi w łysinie :-)
W grudniu mija rok od zakończenia chemioterapii, (później jeszcze tylko radio), a moje włosy wyglądają jak u niemowlaka.
Rosną wolno, są cienkie i rzadkie. Muszę je cały czas krótko ścinać, bo dłuższe wyglądają nieładnie.
Przed chorobą włosy nie były super mocne, robiły mi się zakola a włosy przerzedzały, jednakże były grube i sztywne, a teraz są bardzo miękkie i cieniutkie.

Czy to normalne, aby prawie rok po chemii włosy nie wróciły do normalności? Czy ktoś z Was miał podobnie? Jeśli tak, to czy sobie w jakiś sposób radziliście?

Asowa

04.12.2013 16:02

Odpowiedz

Czy to normalne, aby prawie rok po chemii włosy nie wróciły do normalności? Czy ktoś z Was miał podobnie? Jeśli tak, to czy sobie w jakiś sposób radziliście?

Nie wiem czy to normalne bo mi włosy zaczęły odrastać jeszcze w trakcie leczenia, ale popytaj np w hurtowniach kosmetycznych o szampon, który mógłby ci pomóc.

Tomek

05.12.2013 00:31

Odpowiedz

O 15:46, dnia 2013-12-03 Mabiel napisał(-a):

Witam Was serdecznie,

przez cały okres leczenia utratę włosów traktowałem jako najmniej dokuczliwy skutek uboczny, praktycznie w ogóle się nie przejmowałem ich brakiem :-)Tym bardziej, że niektórzy mówili, że dobrze mi w łysinie :-)

W grudniu mija rok od zakończenia chemioterapii, (później jeszcze tylko radio), a moje włosy wyglądają jak u niemowlaka.

Rosną wolno, są cienkie i rzadkie. Muszę je cały czas krótko ścinać, bo dłuższe wyglądają nieładnie.

Przed chorobą włosy nie były super mocne, robiły mi się zakola a włosy przerzedzały, jednakże były grube i sztywne, a teraz są bardzo miękkie i cieniutkie.

Czy to normalne, aby prawie rok po chemii włosy nie wróciły do normalności? Czy ktoś z Was miał podobnie? Jeśli tak, to czy sobie w jakiś sposób radziliście?

To nie jest według mnie normalne. Albo nastąpilo jakieś uszkodzenie cebulek, albo przyspieszył się proces wypadania włosów (robiły ci się zakola), albo przy okazji uruchomił sie jakiś mechanizm...odpornościowy, ja się na tym absolutnie nie znam, więc strzelam. Mam tylko sugestię, żebyś odwiedził ...bo ja wiem...dermatologa?

Ewa

05.12.2013 06:56

Odpowiedz

O 15:46, dnia 2013-12-03 Mabiel napisał(-a):

Witam Was serdecznie,

przez cały okres leczenia utratę włosów traktowałem jako najmniej dokuczliwy skutek uboczny, praktycznie w ogóle się nie przejmowałem ich brakiem :-)Tym bardziej, że niektórzy mówili, że dobrze mi w łysinie :-)

W grudniu mija rok od zakończenia chemioterapii, (później jeszcze tylko radio), a moje włosy wyglądają jak u niemowlaka.

Rosną wolno, są cienkie i rzadkie. Muszę je cały czas krótko ścinać, bo dłuższe wyglądają nieładnie.

Przed chorobą włosy nie były super mocne, robiły mi się zakola a włosy przerzedzały, jednakże były grube i sztywne, a teraz są bardzo miękkie i cieniutkie.

mi odrosly fantastyczne wlosy! Przed leczeniem mialam wlosy jedwabiste,delikatne jak u dziecka, a teraz mam lwia grzywe! Mocne i geste. Zmienily tylko nieco kolor. Przedtem bylam naturalna platynowa blondynka, a teraz mam bardziej popielaty blond. Pewnie z uwagi na rewolucje hormonalna, ktora powoduje chemioterapia.

Czy to normalne, aby prawie rok po chemii włosy nie wróciły do normalności? Czy ktoś z Was miał podobnie? Jeśli tak, to czy sobie w jakiś sposób radziliście?

mabiel

05.12.2013 07:30

Odpowiedz
No właśnie byłem u dermatologa, ale nic mi mądrego nie powiedziała. Wypytywała jakie miałem wcześniej włosy. Kazała stosować szampon Kerium za ponad 100 zł. Ostatecznie go nie kupiłem.
Rozpocząłem kurację tabletkami na wzmocnienie i porost włosów Inneov-Vichy. Poza tym używam szamponu Dermena. Zobaczymy jakie będą rezultaty.

Co do wypadania włosów przed chorobą, to oczywiście mi wypadały, ale do statusu "łysiejącego" jeszcze sporo brakowało. Tak jak pisałem wyżej włosy miałem grube, a teraz cienizna..

seba1502

05.12.2013 07:56

Odpowiedz

U mnie sprawę włosów załatwił "Raphacholin c". Jedna tabletka dziennie, zero wypadania, zero łupieżu, włosy grube i mocne. Dodatkowy bonus zero problemów z wątrobą.

INES

05.12.2013 08:07

Odpowiedz
Mi włosy odrosły ciut mocniejsze nawet.
Z ciekawostek tego gatunku jeszcze dwa lata po przeszczepie gubiłam 4 razy same rzęsy. Później szybko odrastały do stanu normalnego.
Wytłumaczyłam to sobie krążeniem resztek chemii w organizmie...

Lena

05.12.2013 08:17

Odpowiedz
Jestem 7 miesięcy po chemii i mam ok 7 cm włosów dokładnie takich jak przed leczeniem - dużo, ale delikatne. Troszkę jestem zawiedziona, bo lekarz mówił, że będą ładniejsze, mocniejsze. Nie dość, że fatalnie mi w tej długości, bo mam kręcone i wyglądam jak 50latka to jeszcze zero bonusu :(
Na przyspieszenie porostu stosuję Skrzypowitę w tabletkach i wcierki Jantar i indyjski olej Khadi, ale efektów nie widzę :(
A co Wy stosujecie?

Rodzynka

05.12.2013 08:50

Odpowiedz

O 09:17, dnia 2013-12-05 Lena napisał(-a):

Jestem 7 miesięcy po chemii i mam ok 7 cm włosów dokładnie takich jak przed leczeniem - dużo, ale delikatne. Troszkę jestem zawiedziona, bo lekarz mówił, że będą ładniejsze, mocniejsze. Nie dość, że fatalnie mi w tej długości, bo mam kręcone i wyglądam jak 50latka to jeszcze zero bonusu :(

Na przyspieszenie porostu stosuję Skrzypowitę w tabletkach i wcierki Jantar i indyjski olej Khadi, ale efektów nie widzę :(

A co Wy stosujecie?

Ja nic nie stosuję. I mam dokładnie tak, jak piszesz - krótkie kręcone, wyglądam strasznie. OStatnio tesciowa zapytała, czy robiłam trwałą. Złamka :-( Dawniej miałam mnóstwo włosów, sztywnych, prostych i kochanych. Teraz mam jeszcze więcej, ale są miękkie i PUSZYSTE. Przy tej długości to dramat. Wygoliłam boki (prawie na zero) i rosną mi tylko u góry. Może powinnam łykać jakieś tabletki? Z drugiej strony po leczeniu i kilogramach encortonu oraz natulanu i innych, mam odrzut od jakicholwiek tabletek :(

Ewa

05.12.2013 09:21

Odpowiedz

O 09:50, dnia 2013-12-05 Rodzynka napisał(-a):

O 09:17, dnia 2013-12-05 Lena napisał(-a):

Jestem 7 miesięcy po chemii i mam ok 7 cm włosów dokładnie takich jak przed leczeniem - dużo, ale delikatne. Troszkę jestem zawiedziona, bo lekarz mówił, że będą ładniejsze, mocniejsze. Nie dość, że fatalnie mi w tej długości, bo mam kręcone i wyglądam jak 50latka to jeszcze zero bonusu :(

Na przyspieszenie porostu stosuję Skrzypowitę w tabletkach i wcierki Jantar i indyjski olej Khadi, ale efektów nie widzę :(

A co Wy stosujecie?

Ja nic nie stosuję. I mam dokładnie tak, jak piszesz - krótkie kręcone, wyglądam strasznie. OStatnio tesciowa zapytała, czy robiłam trwałą. Złamka :-( Dawniej miałam mnóstwo włosów, sztywnych, prostych i kochanych. Teraz mam jeszcze więcej, ale są miękkie i PUSZYSTE. Przy tej długości to dramat. Wygoliłam boki (prawie na zero) i rosną mi tylko u góry. Może powinnam łykać jakieś tabletki? Z drugiej strony po leczeniu i kilogramach encortonu oraz natulanu i innych, mam odrzut od jakicholwiek tabletek :(

mi tez odrastaly najpierw krecone wlosy (ca. pierwsze 5 cm). Tez wygladalam jak po trwalej. To byl okres kiedy po raz pierwszy ujawnilam sie bez peruki. Dla podkreslenia efektu zrobilam sobie jeszcze pasemka. I wystepowalam w nieudanej trwalej i pasemkach. I psioczylam na fryzjerke, ze mnie tak upiekszyla. Nikt sie nie zorientowal, ze poprzednio mialam peruke, wszystko poszlo a' konto nowej fryzury.

PAula

05.12.2013 11:32

Odpowiedz
Ja jestem już 9 lat w remisji ale o jakości włosów sprzed leczenia mogę pomarzyć...Odrosły mi dużo rzadsze, cienkie, proste. Ostatnio strasznie zaczęły mi wypadać i padło podejrzenie na niedoczynność tarczycy. W styczniu będę mieć badania, które to zweryfikują.
Mnie dermatolog zalecił tabletki novophane oraz spray do głowy kerium, który moim zdaniem jest wspaniały, choć drogi. Po kilku użyciach odczułam ewidentne pogrubienie włosów, nabrały mocy, nie są już takie kruche i łamliwe, szczerze polecam. Do tego kupuję sobie szampon biovax med do włosów wypadających, z kompleksem witamin i minerałów i też uważam, że jest bardzo dobry :) Generalnie, po zastosowaniu tych specyfików odczułam dużą poprawę mojej czupryny :D Włosy mniej wypadają i są dużo mocniejsze i gęstsze niż były.
Pozdrawiam.

Tomek

05.12.2013 11:33

Odpowiedz

O 08:30, dnia 2013-12-05 mabiel napisał(-a):

No właśnie byłem u dermatologa, ale nic mi mądrego nie powiedziała. Wypytywała jakie miałem wcześniej włosy. Kazała stosować szampon Kerium za ponad 100 zł. Ostatecznie go nie kupiłem.

Rozpocząłem kurację tabletkami na wzmocnienie i porost włosów Inneov-Vichy. Poza tym używam szamponu Dermena. Zobaczymy jakie będą rezultaty.

Co do wypadania włosów przed chorobą, to oczywiście mi wypadały, ale do statusu "łysiejącego" jeszcze sporo brakowało. Tak jak pisałem wyżej włosy miałem grube, a teraz cienizna..

Spróbowałbym wizyty u innego dermatologa i wypytywanie go o możliwe przyczyny, żeby wyczuć czy to jest rozsądna osoba.

Pozdrowienia,

Długich włosów życzę

mabiel

06.12.2013 09:02

Odpowiedz
Przeglądałem wczoraj zdjęcia sprzed choroby i zwróciłem uwagę, że brwi też miałem wcześniej inne. Były gęste i wyraźnie było je widać, a teraz jest ich zdecydowanie mniej.

Tak więc problem nie dotyczy tylko włosów na głowie :-)

Rodzynka

06.12.2013 18:23

Odpowiedz

O 10:02, dnia 2013-12-06 mabiel napisał(-a):

Przeglądałem wczoraj zdjęcia sprzed choroby i zwróciłem uwagę, że brwi też miałem wcześniej inne. Były gęste i wyraźnie było je widać, a teraz jest ich zdecydowanie mniej.

Tak więc problem nie dotyczy tylko włosów na głowie :-)

Zauważyłam, że znaczna część osób po chorobie ma więcej włosów, bardziej bujnych itp. Ale sporo osób pisze, że jest odwrotnie, żę teraz są w gorszej kondycji. Widocznie taki "urok" :-/

Lena

06.12.2013 19:07

Odpowiedz

O 12:32, dnia 2013-12-05 PAula napisał(-a):

Ja jestem już 9 lat w remisji ale o jakości włosów sprzed leczenia mogę pomarzyć...Odrosły mi dużo rzadsze, cienkie, proste. Ostatnio strasznie zaczęły mi wypadać i padło podejrzenie na niedoczynność tarczycy. W styczniu będę mieć badania, które to zweryfikują.

Mnie dermatolog zalecił tabletki novophane oraz spray do głowy kerium, który moim zdaniem jest wspaniały, choć drogi. Po kilku użyciach odczułam ewidentne pogrubienie włosów, nabrały mocy, nie są już takie kruche i łamliwe, szczerze polecam. Do tego kupuję sobie szampon biovax med do włosów wypadających, z kompleksem witamin i minerałów i też uważam, że jest bardzo dobry :) Generalnie, po zastosowaniu tych specyfików odczułam dużą poprawę mojej czupryny :D Włosy mniej wypadają i są dużo mocniejsze i gęstsze niż były.

Pozdrawiam.

Paula a czy któryś z tych specyfików przyspiesza porost? Ja mam "gatunkowo" wlosy ok, ale wolno rosną :(

PAula

06.12.2013 20:54

Odpowiedz

O 20:07, dnia 2013-12-06 Lena napisał(-a):

O 12:32, dnia 2013-12-05 PAula napisał(-a):

Ja jestem już 9 lat w remisji ale o jakości włosów sprzed leczenia mogę pomarzyć...Odrosły mi dużo rzadsze, cienkie, proste. Ostatnio strasznie zaczęły mi wypadać i padło podejrzenie na niedoczynność tarczycy. W styczniu będę mieć badania, które to zweryfikują.

Mnie dermatolog zalecił tabletki novophane oraz spray do głowy kerium, który moim zdaniem jest wspaniały, choć drogi. Po kilku użyciach odczułam ewidentne pogrubienie włosów, nabrały mocy, nie są już takie kruche i łamliwe, szczerze polecam. Do tego kupuję sobie szampon biovax med do włosów wypadających, z kompleksem witamin i minerałów i też uważam, że jest bardzo dobry :) Generalnie, po zastosowaniu tych specyfików odczułam dużą poprawę mojej czupryny :D Włosy mniej wypadają i są dużo mocniejsze i gęstsze niż były.

Pozdrawiam.

Paula a czy któryś z tych specyfików przyspiesza porost? Ja mam "gatunkowo" wlosy ok, ale wolno rosną :(

Hej. Nie wiem czy do końca przyspiesza ale na pewno powoduje porost nowych włosów :) Nawet moja fryzjerka ostatnio stwierdziła, że na całej głowie mam mnóstwo nowych, jeszcze krótkich włosków :D

włosomaniaczka po chemii

07.12.2013 16:55

Odpowiedz
Na porost polecam:
1. picie codzienne drożdży - 1/4 kostki, zalene wrzątkiem
2. odżywka, wicerka Jantar, codziennie po myciu, bez spłukiwania
3. olej Khadi 2 razy w tygodniu na 2-3 godziny przed myciem

dina6

14.12.2013 14:36

Odpowiedz
Witam wszystkich,
ja też nie wiem skąd się biorą te informacje o włosach mocniejszych i ładniejszych po chemii

mi odrosło badziewie, początkowo kręcone, a teraz (2,5 roku po)proste, cienkie, słabe...,a od jakichś 6 miesięcy straszne wypadające
Zrobiłam TSH na tarczyce, ale wynik w normie

co do szamponu dermena to potwierdzam, ale pierwsze efekty po jakichś 2-3 tygodniach codziennego mycia

co z tym raphaholinem, bo nie bardzo rozumiem co ma do włosów...

Pozdrawiam

Truskawa

09.01.2014 15:22

Odpowiedz

O 09:17, dnia 2013-12-05 Lena napisał(-a):

Jestem 7 miesięcy po chemii i mam ok 7 cm włosów dokładnie takich jak przed leczeniem - dużo, ale delikatne. Troszkę jestem zawiedziona, bo lekarz mówił, że będą ładniejsze, mocniejsze. Nie dość, że fatalnie mi w tej długości, bo mam kręcone i wyglądam jak 50latka to jeszcze zero bonusu :(

Na przyspieszenie porostu stosuję Skrzypowitę w tabletkach i wcierki Jantar i indyjski olej Khadi, ale efektów nie widzę :(

A co Wy stosujecie?

Ja mam podobnie. Już lepiej wyglądały jak miały 2-3 cm. Przed leczeniem były co prawda cieńsze, ale proste i jasne. Teraz wyglądam jak baranek... :/ Albo czarna owca, bo są ciemne, nieokreślonego koloru :P Próbuję traktować je prostownicą, ale to niewiele daje, a na dodatek nie chcę ich przesuszyć i zniszczyć. A co myślicie o farbowaniu w salonie? Komuś to zaszkodziło? W ogóle można używać farb do włosów po zz?