Asia
17.10.2013 07:21
U mnie początkowo nadobojczyk i śródpiersie, a teraz wyczuwam coś w pachwinie. Lekarz mówił, że po radio raczej wznowa nie występuje w miejscu naświetlań.
Autor: Asia • 17.10.2013 07:21 • 9 odpowiedzi
Asia
17.10.2013 07:21
Anna
02.12.2013 13:31
O 09:21, dnia 2013-10-17 Asia napisał(-a):
Gdzie wystąpiła u Was wznowa? W tych samych miejscach co pierwszy rzut choroby czy zupełnie w innym miejscu?
U mnie początkowo nadobojczyk i śródpiersie, a teraz wyczuwam coś w pachwinie. Lekarz mówił, że po radio raczej wznowa nie występuje w miejscu naświetlań.
U mnie w tym samym miejscu. Nadobojczyk.
Janek
02.12.2013 15:23
O 14:31, dnia 2013-12-02 Anna napisał(-a):
O 09:21, dnia 2013-10-17 Asia napisał(-a):
Gdzie wystąpiła u Was wznowa? W tych samych miejscach co pierwszy rzut choroby czy zupełnie w innym miejscu?
U mnie początkowo nadobojczyk i śródpiersie, a teraz wyczuwam coś w pachwinie. Lekarz mówił, że po radio raczej wznowa nie występuje w miejscu naświetlań.
U mnie w tym samym miejscu. Nadobojczyk.
U mnie pierwszy rzut szyja, drugi pacha i szyja, trzeci jama brzuszna.
Anulek75
02.12.2013 18:05
Ania
03.12.2013 07:22
O 19:05, dnia 2013-12-02 Anulek75 napisał(-a):
U mnie pierwszy raz nadobojczyk, wznowa w śródpiersiu a trzeci atak choroby ponownie w śródpiersiu z naciekiem na płuco i raczej nie zgodzę się z twierdzeniem że wznowa nie występuje w miejscu naświetlenia. Za pierwszym razem miałam górną płaszczówkę... ale cóż ja to nie jestem typowym przypadkiem ;)
Pozdrawiam walczących i zdrowych :)
A po jakim czasie zaliczyliście wznowy i czemu nie robili przeszczepu?
Anulek75
03.12.2013 09:51
Pierwsza wznowa po 5 latach leczenie zakończone autoprzeszczepem, druga po 8 latach i kolejny autoprzeszczep...
O 08:22, dnia 2013-12-03 Ania napisał(-a):
O 19:05, dnia 2013-12-02 Anulek75 napisał(-a):
U mnie pierwszy raz nadobojczyk, wznowa w śródpiersiu a trzeci atak choroby ponownie w śródpiersiu z naciekiem na płuco i raczej nie zgodzę się z twierdzeniem że wznowa nie występuje w miejscu naświetlenia. Za pierwszym razem miałam górną płaszczówkę... ale cóż ja to nie jestem typowym przypadkiem ;)
Pozdrawiam walczących i zdrowych :)
A po jakim czasie zaliczyliście wznowy i czemu nie robili przeszczepu?
Ania
03.12.2013 11:38
O 10:51, dnia 2013-12-03 Anulek75 napisał(-a):
Pierwsza wznowa po 5 latach leczenie zakończone autoprzeszczepem, druga po 8 latach i kolejny autoprzeszczep...
O 08:22, dnia 2013-12-03 Ania napisał(-a):
O 19:05, dnia 2013-12-02 Anulek75 napisał(-a):
U mnie pierwszy raz nadobojczyk, wznowa w śródpiersiu a trzeci atak choroby ponownie w śródpiersiu z naciekiem na płuco i raczej nie zgodzę się z twierdzeniem że wznowa nie występuje w miejscu naświetlenia. Za pierwszym razem miałam górną płaszczówkę... ale cóż ja to nie jestem typowym przypadkiem ;)
Pozdrawiam walczących i zdrowych :)
A po jakim czasie zaliczyliście wznowy i czemu nie robili przeszczepu?
O kurcze, ale przeszłaś. Dobrze, że teraz ok. A jaką miałaś pierwotnie chorobę, typ, stadium, zajęcie jakich węzłów? Jak Cię leczyli w pierwszym rzucie?
Anulek75
03.12.2013 13:53
Oj troszkę tego było ;)
Pierwszy raz to był I stopień, zajęte tylko węzły nadobojczykowe po prawej stronie- chemia i lampki, drugi rzut choroby nawet nie wiem jak zakwalifikowali ale już było nieco więcej chemii i przeszczep a teraz jedna chemia nieskuteczna, druga troszkę lepsza po przeszczepie nie było remisji. Zaplanowany był Adcetris, pół roku się bujałam i kombinowałam żeby uzbierać kasę. Wciąż miałam za mało żeby zapewnić sobie ciągłość leczenia. W tym czasie o dziwo moja choroba czekała, więc mądre głowy wymyśliły że skoro to jest tym razem jedynie w klatce to może by to wyciąć. W czerwcu wywalili mi to z połową płuca. Mam nadzieję że to już koniec "przygody" ;)
O 12:38, dnia 2013-12-03 Ania napisał(-a):
O 10:51, dnia 2013-12-03 Anulek75 napisał(-a):
Pierwsza wznowa po 5 latach leczenie zakończone autoprzeszczepem, druga po 8 latach i kolejny autoprzeszczep...
O 08:22, dnia 2013-12-03 Ania napisał(-a):
O 19:05, dnia 2013-12-02 Anulek75 napisał(-a):
U mnie pierwszy raz nadobojczyk, wznowa w śródpiersiu a trzeci atak choroby ponownie w śródpiersiu z naciekiem na płuco i raczej nie zgodzę się z twierdzeniem że wznowa nie występuje w miejscu naświetlenia. Za pierwszym razem miałam górną płaszczówkę... ale cóż ja to nie jestem typowym przypadkiem ;)
Pozdrawiam walczących i zdrowych :)
A po jakim czasie zaliczyliście wznowy i czemu nie robili przeszczepu?
O kurcze, ale przeszłaś. Dobrze, że teraz ok. A jaką miałaś pierwotnie chorobę, typ, stadium, zajęcie jakich węzłów? Jak Cię leczyli w pierwszym rzucie?
asia .
03.12.2013 14:46
O 14:53, dnia 2013-12-03 Anulek75 napisał(-a):
Oj troszkę tego było ;)
Pierwszy raz to był I stopień, zajęte tylko węzły nadobojczykowe po prawej stronie- chemia i lampki, drugi rzut choroby nawet nie wiem jak zakwalifikowali ale już było nieco więcej chemii i przeszczep a teraz jedna chemia nieskuteczna, druga troszkę lepsza po przeszczepie nie było remisji. Zaplanowany był Adcetris, pół roku się bujałam i kombinowałam żeby uzbierać kasę. Wciąż miałam za mało żeby zapewnić sobie ciągłość leczenia. W tym czasie o dziwo moja choroba czekała, więc mądre głowy wymyśliły że skoro to jest tym razem jedynie w klatce to może by to wyciąć. W czerwcu wywalili mi to z połową płuca. Mam nadzieję że to już koniec "przygody" ;)
O 12:38, dnia 2013-12-03 Ania napisał(-a):
O 10:51, dnia 2013-12-03 Anulek75 napisał(-a):
Pierwsza wznowa po 5 latach leczenie zakończone autoprzeszczepem, druga po 8 latach i kolejny autoprzeszczep...
O 08:22, dnia 2013-12-03 Ania napisał(-a):
O 19:05, dnia 2013-12-02 Anulek75 napisał(-a):
U mnie pierwszy raz nadobojczyk, wznowa w śródpiersiu a trzeci atak choroby ponownie w śródpiersiu z naciekiem na płuco i raczej nie zgodzę się z twierdzeniem że wznowa nie występuje w miejscu naświetlenia. Za pierwszym razem miałam górną płaszczówkę... ale cóż ja to nie jestem typowym przypadkiem ;)
Pozdrawiam walczących i zdrowych :)
A po jakim czasie zaliczyliście wznowy i czemu nie robili przeszczepu?
O kurcze, ale przeszłaś. Dobrze, że teraz ok. A jaką miałaś pierwotnie chorobę, typ, stadium, zajęcie jakich węzłów? Jak Cię leczyli w pierwszym rzucie?
a powiedzcie ta wznowe jakoś przeczuwaliscię jakieś źle samopoczucie lub coś innego?ja jestem siedem miesięcy po leczeniu i jakoś w klatce tak czasem mnie kuje,ciągnie nie wiem jak to nazwać ale ogólnie prócz tego czuje się bardzo dobrze i w styczniu mam kontrol ale to też tylko krew tak pani doktor powiedziała bo trzy miesiące niecałe miałam pet
Pozdrawiam ;)
Janek
03.12.2013 15:30
O 08:22, dnia 2013-12-03 Ania napisał(-a):
O 19:05, dnia 2013-12-02 Anulek75 napisał(-a):
U mnie pierwszy raz nadobojczyk, wznowa w śródpiersiu a trzeci atak choroby ponownie w śródpiersiu z naciekiem na płuco i raczej nie zgodzę się z twierdzeniem że wznowa nie występuje w miejscu naświetlenia. Za pierwszym razem miałam górną płaszczówkę... ale cóż ja to nie jestem typowym przypadkiem ;)
Pozdrawiam walczących i zdrowych :)
A po jakim czasie zaliczyliście wznowy i czemu nie robili przeszczepu?
U mnie pierwsza wznowa po roku, druga równy rok, trzecia po 23 latach