Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

czy przy nawrocie zawsze przeszczep??

Autor: ona20 • 10.09.2013 13:15 • 11 odpowiedzi

ona20

10.09.2013 13:15

Odpowiedz

Witam, kochani jestem tu bardzo często i czytam wasze wpisy, wyczułam u siebie 2 węzły nad obojczykiem są malutkie ale bardzo blisko siebie i twarde, Już leczyłam się prawie 2 lata temu na zz, i do tego czasu było dobrze, ale chyba przyjdzie taka chwila że nie długo znów trzeba będzie stanąć do walki. Mam do Was takie pytanie, czy przy 1 nawrocie zawsze wykonywany jest przeszczep?? mam 20 lat i chciałabym mieć dziecko w przyszłości, a słyszałam że po przeszczepie bezpłodność jest niemal gwarantowana...

magdalena

10.09.2013 18:17

Odpowiedz

O 15:15, dnia 2013-09-10 ona20 napisał(-a):

Witam, kochani jestem tu bardzo często i czytam wasze wpisy, wyczułam u siebie 2 węzły nad obojczykiem są malutkie ale bardzo blisko siebie i twarde, Już leczyłam się prawie 2 lata temu na zz, i do tego czasu było dobrze, ale chyba przyjdzie taka chwila że nie długo znów trzebędzie stanąć do walki. Mam do Was takie pytanie, czy przy 1 nawrocie zawsze wykonywany jest przeszczep?? mam 20 lat i chciałabym mieć dziecko w przyszłości, a słyszałam że po przeszczepie bezpłodność jest niemal gwarantowana...

Hej a masz jakieś objawy oprócz tych węzłów?ja jestem po leczeniu 4 miesiące i mam dwa węzły nadobojczykowe.Codziennie je sobie "macam "raz są mniejsze raz większe.Ogólnie czuje się bardzo dobrze i czekam na pet.Przecież to nie musi oznaczać wznowy

Jaki miałas stopień?

Pozdrawiam.:-)

Aga71

11.09.2013 05:19

Odpowiedz

O 15:15, dnia 2013-09-10 ona20 napisał(-a):

Witam, kochani jestem tu bardzo często i czytam wasze wpisy, wyczułam u siebie 2 węzły nad obojczykiem są malutkie ale bardzo blisko siebie i twarde, Już leczyłam się prawie 2 lata temu na zz, i do tego czasu było dobrze, ale chyba przyjdzie taka chwila że nie długo znów trzeba będzie stanąć do walki. Mam do Was takie pytanie, czy przy 1 nawrocie zawsze wykonywany jest przeszczep?? mam 20 lat i chciałabym mieć dziecko w przyszłości, a słyszałam że po przeszczepie bezpłodność jest niemal gwarantowana...

Witaj,

przeszczep podczas pierwszej wznowy,która ma miejsce do 2 lat po pierwszym leczeniu, to naprawdę dobra droga leczenia. Daje on większą gwarancję na dobicie zz. Myślę jednak, że nie wszystkie ośrodki prowadzą taką procedurę. To, że po przeszczepie niepłodność jest gwarantowana to bzdura...znajdziesz na forum potwierdzenie tego, że są dziewczyny, które mają dzieci po przeszczepie. Niemniej jednak niewykluczone jest to, że mogą być wśród przeszczepień ców osoby, które stały się niepłodne...poza tym istnieje możliwość pobrania jajeczka i późniejszej procedury zapłodnienia pozaustrojowego. To wszystko wyjaśni Ci lekarz prowadzący.

Węzły nadobojczykowe, które pojawiają się ponownie zawsze budzą niepokój. U mnie niestety oznaczały wznowę....za pierwszym razem, za drugim były objawem miesięcznego przeziębienia....

Trzymaj się i powodzenia!

ona20

11.09.2013 06:34

Odpowiedz

O 20:17, dnia 2013-09-10 magdalena napisał(-a):

O 15:15, dnia 2013-09-10 ona20 napisał(-a):

Witam, kochani jestem tu bardzo często i czytam wasze wpisy, wyczułam u siebie 2 węzły nad obojczykiem są malutkie ale bardzo blisko siebie i twarde, Już leczyłam się prawie 2 lata temu na zz, i do tego czasu było dobrze, ale chyba przyjdzie taka chwila że nie długo znów trzebędzie stanąć do walki. Mam do Was takie pytanie, czy przy 1 nawrocie zawsze wykonywany jest przeszczep?? mam 20 lat i chciałabym mieć dziecko w przyszłości, a słyszałam że po przeszczepie bezpłodność jest niemal gwarantowana...

Hej a masz jakieś objawy oprócz tych węzłów?ja jestem po leczeniu 4 miesiące i mam dwa węzły nadobojczykowe.Codziennie je sobie "macam "raz są mniejsze raz większe.Ogólnie czuje się bardzo dobrze i czekam na pet.Przecież to nie musi oznaczać wznowy

Jaki miałas stopień?

Pozdrawiam.:-)

ona20

11.09.2013 06:39

Odpowiedz
miałam stopień IIA wtedy też bez żadnych objawów oprócz powiększonych węzłów, kurcze strasznie mnie to martwi. Mam nadzieję że szybciutko uda mi się zrobić badania.
pozdrawiam :)

ona20

11.09.2013 06:42

Odpowiedz
Aga71 jak byłaś leczona podczas pierwszej wznowy ??? chodzi mi o to jaką chemię dostałaś i jak długo trwało leczenie??
Troszkę się uspokoiłam ale najgorsza jest ta niepewność.
Życzę dużo zdrówka, pozdrawiam :)

Aga71

11.09.2013 11:44

Odpowiedz

O 08:42, dnia 2013-09-11 ona20 napisał(-a):

Aga71 jak byłaś leczona podczas pierwszej wznowy ??? chodzi mi o to jaką chemię dostałaś i jak długo trwało leczenie??

Troszkę się uspokoiłam ale najgorsza jest ta niepewność.

Życzę dużo zdrówka, pozdrawiam :)

Ja pierwszą wznowę zaliczyłam w 2 miesiące po zakończeniu leczenia i być może było to niedoleczenie, chociaż PET w trakcie leczenia wykazał całkowitą remisję.

Miałam 4* beacopp, niestety nie był on skuteczny, zmieniłam ośrodek leczenia, w którym dostałam 2 razy eshap i przeszłam procedurę przeszczepową. W chwili obecnej jestem 2 lata i 3 miesiące po przeszczepie:-)...

Będzie dobrze, nie martw się:)...młoda jesteś:-)

magdalena

11.09.2013 12:06

Odpowiedz

O 13:44, dnia 2013-09-11 Aga71 napisał(-a):

O 08:42, dnia 2013-09-11 ona20 napisał(-a):

Aga71 jak byłaś leczona podczas pierwszej wznowy ??? chodzi mi o to jaką chemię dostałaś i jak długo trwało leczenie??

Troszkę się uspokoiłam ale najgorsza jest ta niepewność.

Życzę dużo zdrówka, pozdrawiam :)

Ja pierwszą wznowę zaliczyłam w 2 miesiące po zakończeniu leczenia i być może było to niedoleczenie, chociaż PET w trakcie leczenia wykazał całkowitą remisję.

Miałam 4* beacopp, niestety nie był on skuteczny, zmieniłam ośrod

ek leczenia, w którym dostałam 2 razy eshap i przeszłam procedurę przeszczepową. W chwili obecnej jestem 2 lata i 3 miesiące po przeszczepie:-)...

Będzie dobrze, nie martw się:)...młoda jesteś:-)

o ludzie to się zmartwiłam :-/

mam nadzieję że te węzły moje nie oznaczaja wznowy ...robiłam miesiąc temu na tk i wyszły że pojedyncze węzły odczynowe od 6mm do 8 m m

czy może coś się zmienić w miesiąc?węzły wydają mi się nie powiększać.a odczynowe to chyba oznacza pozapalne.Tak?

ona20

11.09.2013 13:35

Odpowiedz
Aga71
A jak czułaś się po tej chemii?? I ile czasu spędziłaś w szpitalu?? Jak długo trwa ta procedura przeszczepu ? Przepraszam że Cię tak wypytuje ale zapisałam się na studia i wygląda na to że wszystko diabli wzięli, bo podejrzewam że nie da rady tego pogodzić.
No tak młoda i strasznie przerażona:D

Aga71

11.09.2013 16:19

Odpowiedz
Magda, nie przerażaj się, jeśli robiłaś TK miesiąc temu i węzły były odczynowe to raczej mało prawdopodobne, że coś jest nie tak.Więc spokojnie...
Ona...u Ciebie tez niekoniecznie to co się dzieje musi oznaczać nawrót, być może jakaś infekcja się rozpoczyna...

Przy beacoppie leżałam czasami 2 tygodnie, czułąm się lepiej niż przy ABVD-encorton daje kopa:-)

Eshap to 96 godzinny wlew non stop-leżałam zwykle tydzień- samopoczucie takie, że....cóż chyba wolę nie pamiętać:-)

Przeszczep---to chemia przez 5 dni ...jak dla mnie średnio ciekawa, dzień przerwy, potem przeszczep u mnie chyba ze 20 minut trwało podawanie komórek i..................leżałam 28 dni z różnymi ciekawostkami...o tym też nie będę pisała, każdy organizm reaguje inaczej, zwłaszcza młody----jest silniejszy, poza tym ja byłam po ciężkim leczeniu non stop, co osłabiło mnie na maxa, ale przeżyłam:-)
Myślę, że w Twoim przypadku obejdzie się bez tych przyjemności i dostaniesz informację zwrotną, że wszystko jest ok:-)
Trzymajcie się dziewczyny, będzie dobrze:-), cokolwiek miałoby nie być

Ona30

29.09.2013 12:35

Odpowiedz

Podtrzymuję zdanie Agi71, że przeszczep przy pierwszej wznowie to najlepsza droga, choć ja jestem dopiero pół roku po auto. Zaliczyłam wznowę/niedoleczenie niecałe dwa miesiące po zakończonych 4 cyklach ABVD (choć Pet w połowie pokazał remisję). Bałam się przeszczepu, nawet bałam się wymawiać to słowo. Lecz lekarze-mądre głowy-wytłumaczyli, że jest to dla mnie najlepsze wyjście.Wznowa zaczęła się od powiększonych węzłów nadobojczykowych. Były strasznie bolesne, później powiększyły się też w lewym dole pachowym,uciskały żyły tak, że strasznie bolało i ruchliwość lewej ręki była ograniczona. Leczenie 3 razy beacopp eskalowany, już po pierwszym poczułam ulgę, chemia niby mocniejsza, ale jak dla mnie lepsza do przejścia niż ABVD. Jako chemię mobilizującą miałam ICE, dopiero ona dała popalić. Ale komórki udało się zebrać za pierwszym razem. Później czekałam na miejsce w izolatce i przeszczep. Chemię przed przeszczepem zniosłam względnie dobrze, sensacje zaczęły się później, ale nie ma co o nich pisać-słowem 30 dni w szpitalu. Teraz jest dobrze, pet pokazał remisję. pozostał tylko strach i macanie węzłów. Pisałaś już jakiś czas temu, wyjaśniło się coś z tymi węzłami?? Dodam tylko, że przy mojej wznowie z każdym dniem węzły rosły bardzo szybko, od razu widać było że coś jest nie tak. pozdrawiam.

Ona 30

29.09.2013 12:37

Odpowiedz

Podtrzymuję zdanie Agi71, że przeszczep przy pierwszej wznowie to najlepsza droga, choć ja jestem dopiero pół roku po auto. Zaliczyłam wznowę/niedoleczenie niecałe dwa miesiące po zakończonych 4 cyklach ABVD (choć Pet w połowie pokazał remisję). Bałam się przeszczepu, nawet bałam się wymawiać to słowo. Lecz lekarze-mądre głowy-wytłumaczyli, że jest to dla mnie najlepsze wyjście.Wznowa zaczęła się od powiększonych węzłów nadobojczykowych. Były strasznie bolesne, później powiększyły się też w lewym dole pachowym,uciskały żyły tak, że strasznie bolało i ruchliwość lewej ręki była ograniczona. Leczenie 3 razy beacopp eskalowany, już po pierwszym poczułam ulgę, chemia niby mocniejsza, ale jak dla mnie lepsza do przejścia niż ABVD. Jako chemię mobilizującą miałam ICE, dopiero ona dała popalić. Ale komórki udało się zebrać za pierwszym razem. Później czekałam na miejsce w izolatce i przeszczep. Chemię przed przeszczepem zniosłam względnie dobrze, sensacje zaczęły się później, ale nie ma co o nich pisać-słowem 30 dni w szpitalu. Teraz jest dobrze, pet pokazał remisję. pozostał tylko strach i macanie węzłów. Pisałaś już jakiś czas temu, wyjaśniło się coś z tymi węzłami?? Dodam tylko, że przy mojej wznowie z każdym dniem węzły rosły bardzo szybko, od razu widać było że coś jest nie tak. pozdrawiam.