Chorowałem na nadpłytkowość samoistną. Teraz mam mielofibrozę. Po hydroksymoczniku też miałem coś podobnego do aft. Preparaty bez recepty nie pomagały. Po długich poszukiwaniach znalazłem stomatolożkę, której chciało się dokładnie przyjrzeć zmianom w jamie gębowej. I orzekła, że jest to wirusowe zapalenie błony śluzowej. Zapisała maść przeciwwirusową do oczu. W sumie przez dwa-trzy lata zużyłem cztery tubki tych preparatów. A tubeczki są małe - 4-5 g.
Przez te ranki w gębie trudność sprawiało jedzenie czy nawet mówienie. W czasie jazdy samochodem tez byłem rozkojarzony.
Poszukaj dbrego stomatologa. Najlepiej specjalistę od chorób przyzębia i jamy ustnej. Powinien pomóc.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za rady. MAsz rację Tymoteusz, przez te afty trudno jest normalnie funkcjonować...Nawet jedzenie czy picie sprawia ból, czasami mówienie, wszystko zależy od umiejscowienia takiej afty lub co gorsza aft...Poszukam stomatologa, chociaż ja pochodzę z małej miejscowości i o fachowców przez duże F tutaj raczej ciężko. Pamiętasz nazwę tej maści?
NA razie spróbuję z tą rozkruszoną wit. B, dzięki :)
A jeśli chodzi o przyjmowanie witamin z grupy B po ziarnicy to ja byłam przestrzegana przed B12 i choć wiem, że minęło już tyle lat to mam to tak zakodowane w głowie, że czuję obawę przed przyjmowaniem B complex. W środę mam wizytę w CO to podpytam panią o doktor o ten temat.
Pozdrawiam serdecznie.