Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Przedłużanie włosów

Autor: kobitka • 09.07.2013 17:29 • 6 odpowiedzi

kobitka

09.07.2013 17:29

Odpowiedz

Jestem 3 miesiące po leczeniu i mam 3 cm włosów. Czuje sia fatalnie, chodzę w peruce i nie sądzę, abym wcześniej niż za pół roku ją zdjęła. Po prostu nie mogę na siebie patrzeć w lustrze :( Nie pasują mi krótkie włosy. Czy ktoś z Was przedłużał włosy?

INES

10.07.2013 04:58

Odpowiedz
Ale jak wyobrażasz sobie przedłużanie do wypadających włosów? Taka konstrukcja musi się na czymś trzymać. A Ty za chwilę będziesz łysa Kochanie :)

Rozumiem tą rozterkę. Bardzo przeżyłam utratę włosów. Rodzina sprawiła mi wspaniały prezent w postaci pięknej peruki z naturalnych włosów. Była z grzywką i nikt kto nie wiedział o chorobie nie połapał się. Oczywiście na upały rezygnowałam z niej i wkładałam chusty i kapelusze. Chustę zawsze wybierałam ciekawego koloru, fajnie upiętą na karku z tyłu. Zmieniłam trochę styl ubierania, aby ta chusta miała jakiś sens w stylizacji. Nie jest łatwo, ale przy odrobinie wysiłku można bawić się ta formą i zachować kobiecość. Powodzenia! :)

Rodzynka

10.07.2013 07:36

Odpowiedz

O 06:58, dnia 2013-07-10 INES napisał(-a):

Ale jak wyobrażasz sobie przedłużanie do wypadających włosów? Taka konstrukcja musi się na czymś trzymać. A Ty za chwilę będziesz łysa Kochanie :)

Ines, ale autorka tego wątku jest już po leczeniu, więc teraz będzie raczej tendencja wzrostowa niż wypadanie ;-)

Fakt, to nie jest tak, że zaraz po zakończeniu leczenia wlosy rosną bujne. Ja podczas leczenia nie nosiłam peruki, więc dla mnie nie był to problem.

INES

10.07.2013 08:16

Odpowiedz
Aha, to przepraszam.
Skoro po leczeniu - to tym bardziej odradzam!

Każda osoba, która przedłużyła z moich znajomych nie zrobiła tego po raz kolejny. Po 1 - włosy naturalne się osłabiają, bo muszą utrzymać ciężkość włosa doczepionego. Po 2 utrzymanie ładnej fryzury zajmuje dużo czasu. Włosy się łatwo kołtunią. Jak zaczynają odrastać, wyglądają brzydko. Zaraz trzeba lecieć do fryzjera na poprawkę.

To jest moment na nowe życie dla Twoich włosów. Daj im w pełni się zregenerować.

Ja zrobiłam tak, że przemęczyłam się do najmniejszej kiteczki. Na tym "zainstalowałam" doczepkę z włosów naturalnych w postaci długiej kitki. Następnie okręciłam wokół swojej mojej malutkiej kitki i powstał taki naturalny koczek na czubku głowy. To teraz bardzo modne.

Efekt będzie mniej więcej taki:
http://g.wieszjak.pl/p/_wspolne/pliki_infornext/332000/koczek_5.jpg

Karola

10.07.2013 10:36

Odpowiedz

Zgadzam się z INES, przedłużanie/doczepianie włosów osłabia te naturalne (z racji zawodu wiem o czym mówię ;)) Więc kochana przemęcz się przez ten przejściowy okres, bo z przedłużonymi możesz wrócić do punktu wyjścia, a tak- odrosną, raz, a porządnie! :)) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

smutna73

10.07.2013 12:22

Odpowiedz

Dla jednych jest to problemem a dla drugich nie.Jedno jest pewne ze bzdura jest ze bujne wlosy wyrastaja po chemii.Wszystko zalezy od organizmu.Ja 10 lat chodze w perulkach bo zawsze nosilam dlugie wlosy a tu niestety chemia wypalila mi tak cebulki na samym przodzie ze mialam problem natury psychicznej.Co ja juz nie robilam przez te lata z tymi wlosami.Postawilam na przeszczep i nastapil ponowny nawrot.Po domu owszem chodzilam z krotka fryzurka i nawet pasemka mialam zrobione ale nie wyszlam na ulice bez niej.Z czasem sie przyzwyczailam ...nie potrzebuje tony lakieru do wlosow i nie musze nic modelowac.Potrzasne i fryzura jest super.Co roku regularnie ja wymieniam.Problemem sa silne wiatry i niestety wczasy bo wtedy jakos to mnie wnerwia bo jednak cieplo z ta welna na glowie mimo ze na plaze chodzilam w czapecce.W ogole wygladam do bani w czapkach, chustkach , kapeluszach...

INES

10.07.2013 14:49

Odpowiedz
No tak, rzeczywiście z tą bujnością włosów po chemii to lekka przesada.
Ja mam włosy normalne, dokładnie takie jak przed.


Smutna...co masz na myśli tu "Postawilam na przeszczep i nastąpił ponowny nawrot" - masz na myśli przeszczep komórek czy włosów??