Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Bole nadobojczykowe

Autor: kate2045 • 07.06.2013 12:03 • 9 odpowiedzi

kate2045

07.06.2013 12:03

Odpowiedz
Witam
Jestem w remisji od lutego tego roku. Pet wykazał tylko drobne pojedyncze węzły nadobojczykowe ale bez zmian. W klatce piersiowej zwłoknienie na 1,5 cm.
Tydzień temu miałam kontrolne tk klatki i jest czysto żadnych zmian wyniki krwii bardzo dobre ( przed diagnozą miałam wysokie Ob i podwyższone leukocyty) . Jedyne co mnie martwi to bole nadobojczykowe. Nic tam nie Wyczuwam tylko ścięgna i żyły? I nie wiem czym ten bol może byc spowodowany? Czy ktos z was tak ma a może miał? Pomóżcie
Pozdrawiam

kate2045

10.06.2013 11:05

Odpowiedz

Witam

Byłam dzisiaj na usg węzłów chłonnych oto wynik:

w okolicy nadobojczykowej prawej widoczny jest węzeł chłonny ze szczątkową wnęką wielkości 8*5 mm, unaczynienie skąpe do rozważenia BACC.

Jak myślicie czy ten wynik może oznaczać nawrót choroby???

Proszę o pomoc

Tilia

10.06.2013 21:31

Odpowiedz

O 13:05, dnia 2013-06-10 kate2045 napisał(-a):

Witam

Byłam dzisiaj na usg węzłów chłonnych oto wynik:

w okolicy nadobojczykowej prawej widoczny jest węzeł chłonny ze szczątkową wnęką wielkości 8*5 mm, unaczynienie skąpe do rozważenia BACC.

Jak myślicie czy ten wynik może oznaczać nawrót choroby???

Proszę o pomoc

Kate, wszedzie o to pytasz a my Ci nie odpowiemy na to pytanie. Rozumiem Twoj stres. Sprobuj zadzwonic do lekarza i zapytaj go co sadzi o takim wyniku. Moze zleci Ci kolejne Tk albo Peta albo biopsje. A moze to zwloknialy wezel zle opisany przez niedoswiadczonego lekarza. Mozliwosci jest sporo. Trzymaj sie.

kate2045

10.06.2013 21:41

Odpowiedz

Mi chodzi wyłącznie o to czy może ktoś miał taki przypadek. Jutro jadę do hematologa. Jestem dobrej myśli.

Tilia

11.06.2013 07:22

Odpowiedz

O 23:41, dnia 2013-06-10 kate2045 napisał(-a):

. Jestem dobrej myśli.

Tak trzymać! Daj znać co powiedział lekarz.

kate2045

11.06.2013 19:01

Odpowiedz

Hematolog powiedział ze ten węzeł jest za mały do biopsji więc kazał mi teraz czekać. 5 lipca mam mieć kolejne usg jeżeli węzeł się powiększy i radiolog stwierdzi ze budzi jego podejrzenie to od razu na wycięcie i czekanie na wynik i jeżeli będzie wznowa to trzeba będzie szybko działać żeby choroba się nie rozprzestrzeniła. Zaznaczam że ja tego węzła nie wyczuwam tk klatki wyszło wzorowo nawet lekarz powiedział ze te zwłóknienia mi się wchłonęły że klatka jest całkowicie czysta wyniki krwi mam wzorowe. A tak ogólnie żadnych innych objawów to może być wznowa albo nie doleczenie tak powiedział hematolog.

Ja czuję że za jakieś 2 miesiące będę miała powtórkę z rozrywki albo jeszcze gorzej bo tak szybką wznowę leczy się silniejszą chemią.

Tilia

11.06.2013 19:12

Odpowiedz

Do lipca masz trochę spokoju, bo i tak nic się nie bedzie działo więc wykorzystaj ten czas na odpoczynek. Korzystaj z chwili, nie zamartwiaj się, bo to i tak nic nie da. A może do lipca węzełek zniknie - wszystko się może zdarzyć :) Zdrówka życzę!

kate2045

11.06.2013 21:11

Odpowiedz
Tak mam zamiar zrobić nie zamartwiać się bo to nic nie da trzeba korzystać z życia póki się je jeszcze ma.

Obu twoje słowa były prorocze że węzełek się wchłonie :-)
pozdrawiam

kate2045

22.06.2013 10:13

Odpowiedz
Kochani wiem że mamy piękny dzień, a ja mam strasznego doła naprawdę. Potrzebuje waszego wsparcia bardzo.
Cały czas wyczuwam tego węzła jest twardy nie boli do tego strasznie boli mnie gardło, głowa. Wiem że będę musiała podjąć znowu walkę. Tylko zastanawiam się czemu znowu JA!!!! łzy lecą same nie mam nad tym kontroli. Do 5 lipca jeszcze 2 tyg. a do tego czasu wykończę się nerwowo.

mroki77

23.06.2013 06:43

Odpowiedz

O 12:13, dnia 2013-06-22 kate2045 napisał(-a):

Kochani wiem że mamy piękny dzień, a ja mam strasznego doła naprawdę. Potrzebuje waszego wsparcia bardzo.

Cały czas wyczuwam tego węzła jest twardy nie boli do tego strasznie boli mnie gardło, głowa. Wiem że będę musiała podjąć znowu walkę. Tylko zastanawiam się czemu znowu JA!!!! łzy lecą same nie mam nad tym kontroli. Do 5 lipca jeszcze 2 tyg. a do tego czasu wykończę się nerwowo.

Kobieto! Wyluzuj! czy Ty jesteś jakiś prorok, że wiesz, że będziesz musiała podjąć znowu walkę? Może zatrudnij się w jakimś centrum onkologii - nie będą musieli tracić kasy na PETy - Ty im będziesz stawiać diagnozy :)

Od dwóch lat jestem w remisji. Miałem zz w stadium IVB (ognisko pierwotne w klatce piersiowej - 13cm). Nie mam pojęcia co mam w tej klatce teraz, czy jakieś węzełki mi się powiększają czy nie, czy są twarde. Prowadzący nie chce robić RTG częściej niż raz na rok, a CT tylko jakby się naprawdę działo coś podejrzanego. Przez te dwa lata zaliczyłem chyba z 8 infekcji, gdzie bardzo bolało mnie gardło, głowa, miałem swędzenie skóry i jakieś wypryski i nic z tego nie okazało się nawrotem (choć za każdym razem miałem pełne portki strachu).

Teoretycznie mam 50% szans na przeżycie 5 lat. Staram się w ogóle tym nie przejmować i uważać na siebie bo jest jeszcze całe mnóstwo sposobów aby stracić życie. Każdego wieczoru Bogu dziękuję, za każdy mój dzień (i moich bliskich), że mogliśmy być razem. Trzymaj się!