Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Kłucia w okolicach szyi

Autor: mabiel • 03.06.2013 09:12 • 6 odpowiedzi

mabiel

03.06.2013 09:12

Odpowiedz
Witam,

Od kilku m-cy ciesze się remisją (w grudniu koniec chemii, w marcu radio) i od tego czasu czuję się dobrze, jednak prawie cały czas odczuwam jakieś dolegliwości.
Od tygodnia odczuwam dziwne kłucia w okolicach szyi i trochę poniżej. Boję się, że znów może być coś nie tak, bo podobne kłucia miałem tuż przed diagnozą i na początku leczenia.
Codziennie dotykam szyi i nic nie wyczuwam - badania krwi sprzed miesiąca - wszystko ok. Prócz kłucia nic mi nie dolega. W przyszłym tygodniu pierwsza kontrola w poradni i znów będą badania krwi.

Mam nadzieję, że to nic poważnego i poprostu my ziarniaki tak już mamy po leczeniu, że czasem coś kłuje i boli, a życie toczy się dalej... Dobrze myślę? :-)

kate2045

03.06.2013 09:33

Odpowiedz

O 11:12, dnia 2013-06-03 mabiel napisał(-a):

Witam,

Od kilku m-cy ciesze się remisją (w grudniu koniec chemii, w marcu radio) i od tego czasu czuję się dobrze, jednak prawie cały czas odczuwam jakieś dolegliwości.

Od tygodnia odczuwam dziwne kłucia w okolicach szyi i trochę poniżej. Boję się, że znów może być coś nie tak, bo podobne kłucia miałem tuż przed diagnozą i na początku leczenia.

Codziennie dotykam szyi i nic nie wyczuwam - badania krwi sprzed miesiąca - wszystko ok. Prócz kłucia nic mi nie dolega. W przyszłym tygodniu pierwsza kontrola w poradni i znów będą badania krwi.

Mam nadzieję, że to nic poważnego i poprostu my ziarniaki tak już mamy po leczeniu, że czasem coś kłuje i boli, a życie toczy się dalej... Dobrze myślę? :-)

Kochana ja jestem od lutego tego roku w remisji i też mam takie kłucia. W tych miejscach nadobojczykiem gdzie miałam powiększone węzły. Byłam na usg i nic tam się nie dzieje.

Nie wszystkie węzły się wchłonęły a to są tzw. zabliźnienia. Tak mi lekarz powiedział. Ja też nic w tych miejscach nie wyczuwam ale boli. Myślę że nie ma się czym denerwować ale ja też czasami głupieje że może coś nawraca. 11 czerwca mam kolejną wizytę u hematologa to zapytam go co to może być.

Ania

03.06.2013 09:51

Odpowiedz

Dziewczyny a jak tam włoski? Już długie? Jestem w remisji od miesiąca :)

mabiel

03.06.2013 10:04

Odpowiedz

O 11:33, dnia 2013-06-03 kate2045 napisał(-a):

O 11:12, dnia 2013-06-03 mabiel napisał(-a):

Witam,

Od kilku m-cy ciesze się remisją (w grudniu koniec chemii, w marcu radio) i od tego czasu czuję się dobrze, jednak prawie cały czas odczuwam jakieś dolegliwości.

Od tygodnia odczuwam dziwne kłucia w okolicach szyi i trochę poniżej. Boję się, że znów może być coś nie tak, bo podobne kłucia miałem tuż przed diagnozą i na początku leczenia.

Codziennie dotykam szyi i nic nie wyczuwam - badania krwi sprzed miesiąca - wszystko ok. Prócz kłucia nic mi nie dolega. W przyszłym tygodniu pierwsza kontrola w poradni i znów będą badania krwi.

Mam nadzieję, że to nic poważnego i poprostu my ziarniaki tak już mamy po leczeniu, że czasem coś kłuje i boli, a życie toczy się dalej... Dobrze myślę? :-)

Kochana ja jestem od lutego tego roku w remisji i też mam takie kłucia. W tych miejscach nadobojczykiem gdzie miałam powiększone węzły. Byłam na usg i nic tam się nie dzieje.

Nie wszystkie węzły się wchłonęły a to są tzw. zabliźnienia. Tak mi lekarz powiedział. Ja też nic w tych miejscach nie wyczuwam ale boli. Myślę że nie ma się czym denerwować ale ja też czasami głupieje że może coś nawraca. 11 czerwca mam kolejną wizytę u hematologa to zapytam go co to może być.

Dziekuję za odpowiedź. Mam nadzieję, że to rzeczwiście nic poważnego.

P.S. Jestem facetem :-)

A co do włosów to niestety mimo upłynięcia prawie 6 m-cy od ostatniej chemii na głowie mam bardzo liche włosy - rośnie mi meszek, więc ścinam się krótko. Mam nadzieję, że wkońcu zaczną normalnie rosnąć.

kate2045

03.06.2013 10:25

Odpowiedz

Mabiel przepraszam że zrobiłam z Ciebie kobietę.

Ja mam już takie włosy na 2-3 cm ale odrastają mi kręcone i nie wiem czy to jest dobre, bo zawsze miałam proste.

A powiedzcie mi czy odczuwacie jakieś dolegliwości na słońcu??? Ja mam tak że jak wystawię jakąś część ciała na słońce ( oczywiście że się nie opalam) chodzi mi nawet o spacery to swędzi mnie skóra ale jak wejdę w cień to przestaje. Czy macie może podobnie trochę się martwię, bo u mnie objawem ziarnicy był właśnie świąd skóry. Tylko wtedy cały czas swędziało a teraz jak wyjdę na słońce?????

kate2045

03.06.2013 10:27

Odpowiedz


a i jeszcze wyskoczyły mi takie małe krostki na rękach i one też swędzą?????

Nessa

03.06.2013 17:32

Odpowiedz

O 12:27, dnia 2013-06-03 kate2045 napisał(-a):

a i jeszcze wyskoczyły mi takie małe krostki na rękach i one też swędzą?????

przerabiałam krostki (byłam pewna że to świerzb tak swędziało), przerabiałam kłucia w szyi. Krostki zniknęły, kłucia w sumie też, czasem jak jest zimno i wietrznie to kłuje, ale nie przejmuje się tym już.