kate2045
13.04.2013 20:13
Jestem w remisji od lutego tego roku ale jakoś nie mogę stanąć na nogi, wszystko mnie boli czuję się jakbym miała z 60 lat a mam 29 :-). Koleżanka poleciła mi wizytę u bioenergoterapeuty.
Co o tym sądzicie?????
Autor: kate2045 • 13.04.2013 20:13 • 2 odpowiedzi
kate2045
13.04.2013 20:13
mroki
13.04.2013 21:18
O 22:13, dnia 2013-04-13 kate2045 napisał(-a):
Hej
Jestem w remisji od lutego tego roku ale jakoś nie mogę stanąć na nogi, wszystko mnie boli czuję się jakbym miała z 60 lat a mam 29 :-). Koleżanka poleciła mi wizytę u bioenergoterapeuty.
Co o tym sądzicie????
Jak oprócz pozbycia się kasy chcesz mieć jeszcze problemy to idź. Szamaństwo - ciemne siły i tyle. Też tak się czułem jak zdechlak. Ziarnica to nie katar, a chemia to nie aspiryna. Ciesz się, że żyjesz kobieto! Dużo odpoczywaj, dobrze się odżywiaj i pomału zwiększaj sobie regularny, delikatny wysiłek, a z czasem siły same wrócą (o ile serce nie oberwało przy chemii). Ja zaczynałem od delikatnego rowerku stacjonarnego. U mnie siły na dobre powróciły tak gdzieś po roku od zakończenia chemii, a i tak to już nie to samo - lat nam przybywa a nie ubywa. Kończę drugi rok w remisji. "Mrówy" w prawej dłoni mam do dziś, lewą stopę mam "drewnianą" - jak gęba u dentysty przy znieczuleniu. Czasem mnie tak zabolą stopy albo dłonie, że gębę mi wykrzywia, ale to tylko momenty. Cholernie cieszę się, że żyję, cieszę się każdym dniem! A równo trzy lata temu ze względu na zaawansowanie choroby byłem już "pacjentem w stanie ciężkim". Daj sobie czas.
Aga71
14.04.2013 07:30
Zgadzam się z moim przedmówcą i zdecydowanie odradzam...bez jakichś dodatkowych argumentów