Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

remisja

Autor: ygonx • 06.04.2013 11:00 • 15 odpowiedzi

ygonx

06.04.2013 11:00

Odpowiedz

6x ABVD, Pet- zmiany resztkowe w srodpiersiu, 20 naswietlen, PET po 3 miesiacach i mamy remisje całkowita :). Co prawda 17 kwietnia szykuje sie przeszczep dla utrwalenia remisji ale i tak jestesmy przeszczesliwi :)

rodzynka

08.04.2013 07:42

Odpowiedz

O 13:00, dnia 2013-04-06 Ygonx napisał(-a):

6x ABVD, Pet- zmiany resztkowe w srodpiersiu, 20 naswietlen, PET po 3 miesiacach i mamy remisje całkowita :). Co prawda 17 kwietnia szykuje sie przeszczep dla utrwalenia remisji ale i tak jestesmy przeszczesliwi :)

Gratulacje!!! I oby tak było na zawsze!!! Amen :)

PS. Napisz coś więcej - jakie było stadium początkowe + dlaczego ten przeszczep?

ygonx

08.04.2013 11:27

Odpowiedz

a wiec stadium IIb typ NS zdiagnozowane marzec 2012. od kwietnia do wrzesnia 6 x ABVD, i caly grudzien naswietlenia. A przeszczep dlatego ze wezly które były zajete znajduja sie w srodpiersiu a dokładniej w dole obojczyków (tak na kwalifikacji do przeszczepu powiedzieli). Zalecali zeby sie zdecydować bo srodpiersie jest obarczone wiekszym ryzykiem nawrotów.

rodzynka

10.04.2013 21:23

Odpowiedz

O 13:27, dnia 2013-04-08 Ygonx napisał(-a):

a wiec stadium IIb typ NS zdiagnozowane marzec 2012. od kwietnia do wrzesnia 6 x ABVD, i caly grudzien naswietlenia. A przeszczep dlatego ze wezly które były zajete znajduja sie w srodpiersiu a dokładniej w dole obojczyków (tak na kwalifikacji do przeszczepu powiedzieli). Zalecali zeby sie zdecydować bo srodpiersie jest obarczone wiekszym ryzykiem nawrotów.

A gdzie się leczysz?

Pytam, bo ja też IIB NS i na dodatek X (guz 17 cm) i nie spotkałam się, żeby przy pierwszym rzucie przy dobrej odpowiedzi na leczenie od razu był przeszczep. I że wskazaniem jest guz w śródpiersiu. Ciekawe.

Lena

11.04.2013 13:03

Odpowiedz

Dokładnie! Przeszczep przy ewentualnym nawrocie. Prawie 80% ludzi nie ma nawrotu, a robienie przeszczepu to ogromne obciążenie dla organizmu, mocna chemia, ryzyko śmierci i w ogóle. Dziwne zwyczaje.

ygonx

11.04.2013 14:08

Odpowiedz

O 15:03, dnia 2013-04-11 Lena napisał(-a):

Dokładnie! Przeszczep przy ewentualnym nawrocie. Prawie 80% ludzi nie ma nawrotu, a robienie przeszczepu to ogromne obciążenie dla organizmu, mocna chemia, ryzyko śmierci i w ogóle. Dziwne zwyczaje.

żona leczy sie w Katowicach na Dąbrowskiego. Po chemi ABVD pet pokazal aktywnie metabolicznie postać chłonniaka o niskim poziomie metabolizmu, wiec az tak dobrze nie zadziałało leczenie. Dopiero po radio w grudniu remisja całkowita. To ze ABVD nie poradziło sobie plus to ze złośnica była w srodpiersiu. Duże ryzyko nawrotów. Stad ten przeszczep zeby utrwalic remisje. Tak przynajmniej ta cała komisija tłumaczyła. Zeby bez wsgledu na wynik Pet po radio zrobic porzeszczep.

ygonx

11.04.2013 14:15

Odpowiedz

powiedzieli jeszcze cos takiego po godzinie czekania "nie kwalifikuje sie pani do przeszczepu, przeszczep szpiku wykonuje sie gdy życie jest zagrożone, ale że u Pani ABVD nie poradziło sobie i wezly znajduja sie w srodpiersiu jest realne ryzyko nawrotu a co idzie za soba realne ryzyko smierci" tak wiec jest Pani zakwalifikowana bez wzgledu na wynik Pet.

rosjja21

12.04.2013 21:51

Odpowiedz

to jakas abstrakcja jest..ja tez miałam 6x abvd po połowie nie miałam remisji, po zakonczeniu byla remisja plus radio 18 naswietlan i nikt nigdy nie wspominał mi nawet o mozliwosci przeszczepu ze wzgledu na ryzyko nawrotu. Po roku miałam peta i niby remisja sie utrzymuje ale migdałki świeciły na suv 10,8 i lekarz sugeruje żeby je usunąc i zbadać i sama nie wiem co robić, ale teraz się trochę zdołowałam tą możliwościa nawrotu bo nigdy nie brałam nawet tego pod uwagę, jestem zdrowa i koniec... a tu chyba niekoniecznie :/

ygonx

13.04.2013 09:21

Odpowiedz

PO 6 x abvd nie było remisji, dopiero po radioterapi, wiec troche to wygladalo inaczej niz u ciebie. Sami juz nie wiemy co o tym sadzic. We wtorek żona idzie do swojego hematologa, zobaczymy co powie.

Tilia

13.04.2013 20:18

Odpowiedz

Na forum jest Anetka_945. Ona miala przeszczep mimo szybkiej remisji. Ma swoj blog na tej stronie. Poszukajcie i poczytajcie.

Aga71

14.04.2013 07:34

Odpowiedz

O 11:21, dnia 2013-04-13 Ygonx napisał(-a):

PO 6 x abvd nie było remisji, dopiero po radioterapi, wiec troche to wygladalo inaczej niz u ciebie. Sami juz nie wiemy co o tym sadzic. We wtorek żona idzie do swojego hematologa, zobaczymy co powie.

Ja skorzystałabym z przeszczepu...zmniejsza on ryzyko nawrotu. Po tak niedużej dawce chemioterapii raczej nie powinno być powikłań i przejście przez ten ostatni etap leczenia powinien być dość łagodny, aczkolwiek nieciekawy w odczuciach, bo to wpisane jest w procedurę odczuć przeszczepowych.

Annamarchewa

14.04.2013 11:42

Odpowiedz

Ja żałuję,że nie zrobiono mi przeszczepu po pierwszym zachorowaniu.Remisję całkowita miałam po kilku wlewach ABVD ale co z tego kiedy po kilku miesiącach nastąpił nawrót i tym razem nowotwór jest już oporny.Przy nawrocie dostałam już 10 dużych chemii-4 różne rodzaje,są duże problemy.Myślę,że gdyby był przeszczep nie musiałabym teraz przez to przechodzić.Uważam,że jeśli lekarze sugerują przeszczep,to trzeba go zrobić.Powodzenia!

seba1502

14.04.2013 12:29

Odpowiedz

Pani Aniu święte słowa, nie warto bać się przeszczepu. Trzeba wykorzystać remisję, bo następną jest już trudniej uzyskać.

ygonx

14.04.2013 19:28

Odpowiedz

dzieki wielkie wszystkim. teraz juz sie nie obawiamy az tak. 17 kwietnia żona idzie do szpitala. Pozdrawiamy

Aga71

15.04.2013 05:27

Odpowiedz

O 21:28, dnia 2013-04-14 Ygonx napisał(-a):

dzieki wielkie wszystkim. teraz juz sie nie obawiamy az tak. 17 kwietnia żona idzie do szpitala. Pozdrawiamy

Będzie dobrze!, ja miałam remisję podczas ABVD, w miesiąc po zakończeniu leczenia/niedoleczenia- nawrót...i dopiero się zaczęło---beacopp, eshap no i przeszczep...który przeżyłam, więc i żona na 100% da radę. Trzymam kciuki.

rodzynka

15.04.2013 16:26

Odpowiedz

Dla mnie to i tak jest dziwne. Idąc tym tokiem rozumowania - dlaczego każdego leczenia zakończonego sukcesem nie "utrwala" się autoprzeszczepem??? W sumie to pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją i argumentacją.

O 13:42, dnia 2013-04-14 Annamarchewa napisał(-a):

Ja żałuję,że nie zrobiono mi przeszczepu po pierwszym zachorowaniu.Remisję całkowita miałam po kilku wlewach ABVD ale co z tego kiedy po kilku miesiącach nastąpił nawrót i tym razem nowotwór jest już oporny.Przy nawrocie dostałam już 10 dużych chemii-4 różne rodzaje,są duże problemy.Myślę,że gdyby był przeszczep nie musiałabym teraz przez to przechodzić.Uważam,że jeśli lekarze sugerują przeszczep,to trzeba go zrobić.Powodzenia!

Nie wiesz, czy w tym przypadku wtedy przeszczep zagwarantowałby Ci całkowite wyleczenie. Po drugie autoprzeszczep to nie bułka z masłem, tylko bardzo obciążająca sprawa. I jeszcze mam pytanie - co u Ciebie teraz? Jakie chemie wzięłaś przy drugim rzucie?