Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Pytanko do kobiet ;)

Autor: joasia • 30.01.2013 14:48 • 4 odpowiedzi

joasia

30.01.2013 14:48

Odpowiedz

Jak sobie radzicie ze swoją kobiecością? Chodzi mi ogólnie o to, że wcześniej każda z nas dbała o siebie i czasem złamany paznokieć był problemem, a teraz resztowe włosy, sucha skóra, przebarwienia, blizna...co z akceptacją siebie i z seksem?:( Zwłaszcza, gdy mamy nowego partnera...

zuza182

30.01.2013 16:32

Odpowiedz

O 15:48, dnia 2013-01-30 joasia napisał(-a):

Jak sobie radzicie ze swoją kobiecością? Chodzi mi ogólnie o to, że wcześniej każda z nas dbała o siebie i czasem złamany paznokieć był problemem, a teraz resztowe włosy, sucha skóra, przebarwienia, blizna...co z akceptacją siebie i z seksem?:( Zwłaszcza, gdy mamy nowego partnera...

Mam blizny, przebarwienia skóry, ale nie patrze na to jak na problem, bo takie rzeczy to drobnostki. Dla mnie problemem jest to, ze jestem chora, ze nie mogę normalnie żyć. Po prostu wiem, ze są wieksze problemy. A przebarwienia znikną, włosy odrosną, a blizny no cóż bez tej blizny to męczyłabym sie z wkłuwaniem igieł do żył. Przejde przez ten trudny okres a potem będę mogła żyć normalnie. Większość ludzi leczy sie tu i tu ma swoja rodzine, najbliższych. Ja swoja najbliższą osobe mam w Anglii, mam trochę gorzej. Ale wiem, że mimo to inni ludzie mają gorzej niż ja. Drobnymi problemami nie przejmowalam sie, a z drobnych pozytywnych rzeczy cieszyłam sie, szukałam jak najwiecej pozytywów tej choroby. Może nie powinnam tak robić, ale cieszyłam sie ze to tylko ziarnica, bo są ludzie ktorzy nie mogą wyleczyc sie z różnych chorób, albo nie mogą chodzić, nie maja rąk, albo po prostu ich organizm nie wytrzymuje i umierają. No i ja tak sobie z tym radzę:-D

Powodzenia i trzymaj się

ada26

30.01.2013 20:19

Odpowiedz

O 15:48, dnia 2013-01-30 joasia napisał(-a):

Jak sobie radzicie ze swoją kobiecością? Chodzi mi ogólnie o to, że wcześniej każda z nas dbała o siebie i czasem złamany paznokieć był problemem, a teraz resztowe włosy, sucha skóra, przebarwienia, blizna...co z akceptacją siebie i z seksem?:( Zwłaszcza, gdy mamy nowego partnera...

Hej,ja jestem po 15wlewie włosy na początku bardzo się przezedziły ale po 8 wlewie zaczęły fajnie odrastac i teraz jest już ich całkiem sporo;-) bardzo się ciesze że nie wylysialam do końca ;-)ja zawsze dałam o ciało ,paznokcie a jak zachorowalam jeszcze bardziej zaczęłam dbać. Co do sexu u Mnie jest bardzo udany:-)a co do przebarwien to faktycznie to kiepsko wygląda mało tego nie wiedziałam że nie można się drapabc i mam nie ładne linie drapania ...lipnie to wygląda ale cóż mówi si trudno. Nie zgodze się że przy tej chorobie nie da się normalnie żyć ...może pa jakieś ograniczenia ale bez przesady

Pozdrawiam:-)

ona

02.02.2013 07:53

Odpowiedz

O 21:19, dnia 2013-01-30 ada26 napisał(-a):

O 15:48, dnia 2013-01-30 joasia napisał(-a):

Jak sobie radzicie ze swoją kobiecością? Chodzi mi ogólnie o to, że wcześniej każda z nas dbała o siebie i czasem złamany paznokieć był problemem, a teraz resztowe włosy, sucha skóra, przebarwienia, blizna...co z akceptacją siebie i z seksem?:( Zwłaszcza, gdy mamy nowego partnera...

Hej,ja jestem po 15wlewie włosy na początku bardzo się przezedziły ale po 8 wlewie zaczęły fajnie odrastac i teraz jest już ich całkiem sporo;-) bardzo się ciesze że nie wylysialam do końca ;-)ja zawsze dałam o ciało ,paznokcie a jak zachorowalam jeszcze bardziej zaczęłam dbać. Co do sexu u Mnie jest bardzo udany:-)a co do przebarwien to faktycznie to kiepsko wygląda mało tego nie wiedziałam że nie można się drapabc i mam nie ładne linie drapania ...lipnie to wygląda ale cóż mówi si trudno. Nie zgodze się że przy tej chorobie nie da się normalnie żyć ...może pa jakieś ograniczenia ale bez przesady

Pozdrawiam:-)

A może to jest kwestia tego, jak się znosi leczenie.Dla mnie osobiście było bardzo bardzo uciązliwe i męczące, to były miesiące wyjęte z życia, bo dni kiedy dobrze się czułam po chemii mogę policzyć na palcach jednej ręki.Dlatego nie mogłam dbać o siebie jak wcześniej, bo poprostu nie byłam w stanie.To leczenie mnie przeraża bo wiąże się z bardzo złym sampoczuciem i wiem że jesli czeka mnie chemia nie będe na 100% zyła czy nawet wyglądała jak dawniej.

ada26

02.02.2013 18:08

Odpowiedz

O 08:53, dnia 2013-02-02 ona napisał(-a):

O 21:19, dnia 2013-01-30 ada26 napisał(-a):

O 15:48, dnia 2013-01-30 joasia napisał(-a):

Jak sobie radzicie ze swoją kobiecością? Chodzi mi ogólnie o to, że wcześniej każda z nas dbała o siebie i czasem złamany paznokieć był problemem, a teraz resztowe włosy, sucha skóra, przebarwienia, blizna...co z akceptacją siebie i z seksem?:( Zwłaszcza, gdy mamy nowego partnera...

Hej,ja jestem po 15wlewie włosy na początku bardzo się przezedziły ale po 8 wlewie zaczęły fajnie odrastac i teraz jest już ich całkiem sporo;-) bardzo się ciesze że nie wylysialam do końca ;-)ja zawsze dałam o ciało ,paznokcie a jak zachorowalam jeszcze bardziej zaczęłam dbać. Co do sexu u Mnie jest bardzo udany:-)a co do przebarwien to faktycznie to kiepsko wygląda mało tego nie wiedziałam że nie można się drapabc i mam nie ładne linie drapania ...lipnie to wygląda ale cóż mówi si trudno. Nie zgodze się że przy tej chorobie nie da się normalnie żyć ...może pa jakieś ograniczenia ale bez przesady

Pozdrawiam:-)

A może to jest kwestia tego, jak się znosi leczenie.Dla mnie osobiście było bardzo bardzo uciązliwe i męczące, to były miesiące wyjęte z życia, bo dni kiedy dobrze się czułam po chemii mogę policzyć na palcach jednej ręki.Dlatego nie mogłam dbać o siebie jak wcześniej, bo poprostu nie byłam w stanie.To leczenie mnie przeraża bo wiąże się z bardzo złym sampoczuciem i wiem że jesli czeka mnie chemia nie będe na 100% zyła czy nawet wyglądała jak dawniej.

A tak masz racje ja akurat wypowiedzialam sie przechodzac chemie dosc lagodnie byly zle dni ale jakos dalam rade zreszta staram sie o tym nie myslec;)Pozdrawiam i duzo zdrowka zycze ;)