Będziesz musiał złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Pewnie zostanie powołany biegły i wyda opinię. Będziesz potrzebował wsparcia prawnika i może znajdź jakieś stowarzyszenie, które orientuje się w błędach lub zaniedbaniach lekarskich.Ja mogę powiedzieć jak było na transplantacji w Gliwicach. A więc na tym oddziale nie ma odwiedzin, oddział jest zamknięty i nie ma mowy, żeby ktoś wchodził i np. nie założył ochraniaczy na buty. Poza tym żeby dostać się do izolatek trzeba przejść przez śluze. Tam lekarze zakładają specjalne fartuchy, maseczki zmieniają obuwie. Przed przeniesieniem do izolatki pacjent oddaje wszystkie swoje rzeczy do dezynfekcji i po tym zabiegu już czekają w izolatce (kapcie, przybory higieniczne, laptopy itp) wszystkie piżamy, ręczniki, szlafrok są dezynfekowane i otrzymuje sie je popakowane w specjalne sterylne woreczki.
Należy też wziąć prysznic i zdezynfekować ciało mydłem antybakteryjnym i umyć włosy jeżeli ktoś posiada, żeby nie zabrać do izolatki jakiś bakterii. Generalnie czystość i higiena oraz dezynfekcja.Na Izolatki są dedykowane pielęgniarki, które opiekują sie tylko i wyłącznie pacjentami po przeszczepach. Tak samo jest z podawaniem posiłków.W razie pytań jestem do dyspozycji.Pozdrawiam.Ania.
Ale w Katowicach jest prawie identycznie wiem bo 7 grudnia 2012r. miałem przeszczep autologiczny.Bardzo współczuję Sławkowi ale ja nie mogę złego słowa powiedzieć o tym danym odcinku przeszczepowym w katowicach.Nie mam co prawda porównania z innymi ośrodkami ale z tymi osobami co leżałem przed pobraniem komórek i przed przeszczepem nikt złego słowa nie powiedział a wręcz przeciwnie że wszystko jest na najwyższym poziomie.Mnie bardzo szybko postawili na nogi bo wyszedłem po 14 dniach po przeszczepie z dobrymi wynikami krwi
PS.To nie jest bronienie kliniki z mojej strony, napisałem tylko moją opinię
Marek;
No wlasnie w Katowicach było tak samo, jak w Gliwicach, o ktorych pisze Ania.Na początku rewelacja - totalna izolacja! Cudowna opieka... to na odcinku II. Do momentu gdy przychodzi wiadomość o przenosinach bodajrze 4 czy 5 dzień po przeszczepie... Wartości lecą na łeb na szyję... i przenosiny 26.12. w drugi dzień świąt przy wartościach WBC=0.01 /3 takie dni były-25,26,27 grudzień/ w pozostałych wartości wyższe! Kto zdecydował, jakim prawem? Przwozić ją na 5 odcinek, przez cały szpital? Na 5 oscinek gdzie przez 2 pierwsze dni ordynator!!! Ordynator i pielęgniarki wchodzą do izolatki nawet bez maseczek... Czy to nie jest wystarczjący powód, żeby spuśić do kanału tą hołotę z Katowic?