Ja żyje normalnie, ale zdrowiej. Stosuje się do kilku zasad.
Po przebytej chorobie nowotworowej dodatkowe nieszczęścia nie są mi potrzebne, więc:
- Nie przebywam wśród osób chorych.
- Stale edukuje się w kwestii żywienia. Jem świadomie. Wiem, które produkty mi szkodzą, a które służą.
- Uprawiam sport
- Unikam mocnego alkoholu. Piję wyłącznie wino.
- Palenie rzuciłam dawno na szczęście. Nigdy nie wrócę.
- Na każdy wyjazd zagraniczny, dodatkowo się ubezpieczam zdrowotnie.
A przede wszystkim dbam o swój poziom szczęśliwości. Uważam, że nasza psychika, dramaty jakie nas spotykają, mają spory wpływ na nasze zdrowie. Moja choroba nałożyła się akurat z dość ciężkim emocjonalnie okresem w moim życiu. Zatem wyciągam wnioski i ograniczam złe emocje.
INES ja tak jak wyżej opisałaś żyję od dawna, do tego zamiast kawy Inka, herbata zielona, do tego intensywnie joga, a choróbsko i tak mnie złapało :( no ale po wyleczeniu nie będę musiała nic zmieniać. Tylko ten stres...jak go unikać? Miałam przed chorobą mega stresy, mam teraz, a po chorobie będę chciała zmienić pracę, więc też będzie ciężko.