Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Bole po chemi

Autor: ania42 • 05.12.2012 17:57 • 19 odpowiedzi

ania42

05.12.2012 17:57

Odpowiedz

Witam,jestem po 2 chemii i moje samopoczucie bardzo różni się od pierwszej.Ogólnie czuję się cała obolała,osłabiona i do niczego.Każdy dzień jest bez energii życiowej.Jak powinnam sobie pomóc?Może jakieś leki przeciwbólowe?Co radzicie?Macie jakieś doświadczenia?

Gizmo

05.12.2012 22:11

Odpowiedz

Przeczekać. Ja zacisksalam zeby i czekałam kilka dni. Nie faszeruj juz i tak obciążonej wątroby lekami, ktore niewiele pomogą.

Lena

06.12.2012 07:41

Odpowiedz

U mnie to samo. Po pierwszej chemii luz, tylko na trzeci dzień mnie mdliło, a po drugiej czuję się jakby mnie grypa brała, wlokę nogami, jak się rano umyję i ubiorę do pracy to już jestem zmęczona tymi czynnościami :( Do tego straszny dół psychiczny, problemy ze snem, włosy wypadają...Czy z każdą następną chemią jest gorzej???

Gizmo

06.12.2012 08:00

Odpowiedz

U mnie było gorzej mimo, ze chyba po 3 chemii minęły bóle żołądka. No ale nie sugeruj się bo u Ciebie może być inaczej:) pozdr

ania42

06.12.2012 08:00

Odpowiedz

O 08:41, dnia 2012-12-06 Lena napisał(-a):

U mnie to samo. Po pierwszej chemii luz, tylko na trzeci dzień mnie mdliło, a po drugiej czuję się jakby mnie grypa brała, wlokę nogami, jak się rano umyję i ubiorę do pracy to już jestem zmęczona tymi czynnościami :( Do tego straszny dół psychiczny, problemy ze snem, włosy wypadają...Czy z każdą następną chemią jest gorzej???

Lena,opisałaś dokładnie także moje objawy i samopoczucie,mam to samo!!!!Mam l-4,bo nie dałabym rady w pracy.Pozdrawiam.

ania42

06.12.2012 08:10

Odpowiedz

O 09:00, dnia 2012-12-06 Ania42 napisał(-a):

O 08:41, dnia 2012-12-06 Lena napisał(-a):

U mnie to samo. Po pierwszej chemii luz, tylko na trzeci dzień mnie mdliło, a po drugiej czuję się jakby mnie grypa brała, wlokę nogami, jak się rano umyję i ubiorę do pracy to już jestem zmęczona tymi czynnościami :( Do tego straszny dół psychiczny, problemy ze snem, włosy wypadają...Czy z każdą następną chemią jest gorzej???

Lena,opisałaś dokładnie także moje objawy i samopoczucie,mam to samo!!!!Mam l-4,bo nie dałabym rady w pracy.Pozdrawiam.

Jestem trochę przerażona tymi boleściami,tą doliną psychiczną/mogę ryczeć na zawołanie/i kolejnymi chemiami,że może być gorzej.Zaczęłam się sama leczyć przeciwbólowymi,ale jeszcze gorzej z żołądkiem,nawet pobolewa w nocy.Kupiłam siemię lniane i kisiel.Co do włosów to lecą dość obficie.O zgrozo!Ale coż jeszcze 10 wlewów i koniec!!!

Lena

06.12.2012 09:58

Odpowiedz

Jestem trochę przerażona tymi boleściami,tą doliną psychiczną/mogę ryczeć na zawołanie/i kolejnymi chemiami,że może być gorzej.Zaczęłam się sama leczyć przeciwbólowymi,ale jeszcze gorzej z żołądkiem,nawet pobolewa w nocy.Kupiłam siemię lniane i kisiel.Co do włosów to lecą dość obficie.O zgrozo!Ale coż jeszcze 10 wlewów i koniec!!!

Aniu, mnie w sumie nic konkretnie nie boli tylko jestem słaba i "połamana" ogólnie. Apetyt mam ok. Na 6 miesięcy zwolnienia nie mogę sobie pozwolić, poza tym sama w domu jeszcze gorzej :( Mam pracę spokojną w biurze, więc jakoś się zbieram. Boję się, że leczenie może potrwać dłużej i wtedy wykorzystam trochę zwolnienia. Nie chcę mieć w papierach świadczenia rehabilitacyjnego, a to chyba przy zmianie pracy wpisują w zaświadczeniu. Po chorobie myślę o zmianach zawodowych.

Lena

06.12.2012 12:10

Odpowiedz

Aniu, będziesz miała PET po 1 lub 2 cyklach? ja jadę teraz w poniedziałek (po pierwszym cyklu).

Ada26

06.12.2012 16:12

Odpowiedz

O 18:57, dnia 2012-12-05 Ania42 napisał(-a):

Witam,jestem po 2 chemii i moje samopoczucie bardzo różni się od pierwszej.Ogólnie czuję się cała obolała,osłabiona i do niczego.Każdy dzień jest bez energii życiowej.Jak powinnam sobie pomóc?Może jakieś leki przeciwbólowe?Co radzicie?Macie jakieś doświadczenia?

Ania musisz zacisnac zeby i to przejsc ja po pierwszych czterech czulam sie bardzo zle ,bolalo wszystko od stop do glow.Dasz rade mocno trzymam kciuki;)

ania42

07.12.2012 08:17

Odpowiedz

O 17:12, dnia 2012-12-06 Ada26 napisał(-a):

O 18:57, dnia 2012-12-05 Ania42 napisał(-a):

Witam,jestem po 2 chemii i moje samopoczucie bardzo różni się od pierwszej.Ogólnie czuję się cała obolała,osłabiona i do niczego.Każdy dzień jest bez energii życiowej.Jak powinnam sobie pomóc?Może jakieś leki przeciwbólowe?Co radzicie?Macie jakieś doświadczenia?

Ania musisz zacisnac zeby i to przejsc ja po pierwszych czterech czulam sie bardzo zle ,bolalo wszystko od stop do glow.Dasz rade mocno trzymam kciuki;)

witam,w piatkowy poranek,Lenka co do badania Pet to nie będę miała teraz robionego,z tego co zrozumiałam to dopiero w połowie leczenia czyli w lutym.Pozdrawiam.Dziś czuję się nawet mniej obolała tylko ten żołądek!!Pozdrawiam.

Lena

07.12.2012 08:55

Odpowiedz

Aniu, a czemu nie będziesz miała badania po 2 cyklu? Jest taka zasada, że badanie robi się po 2 cyklu i jeżeli PET jest ok to kontynuuje się ABVD, a jak nie to przechodzi się na BEACOPP. Mój proferor robi badania, które mają udowodnić, że już po 1 cyklu można ocenić wstępnie leczenie, ale po 2 cyklu to jest niemal konieczność. Jak zrobią w połowie to nie za późno?

Kaśku

07.12.2012 10:29

Odpowiedz

Nie wszędzie jest tak zasada....Ja leczyłam się w CO w Warszawie i nie miałam PETA ani przed leczeniem, ani w trakcie....jedynie po zakończeniu leczenia udało mi się wyrwać skierowanie(-: Po pierwszym wlewie mój lekarz i tak widział że reaguję na chemię bo węzły na szyji zmniejszyły się o 80%...w połowie leczenia zrobiono rentgen klatki który wykazał znaczną regresję...no i to samo na koniec chemii....pożniej jedynie przy przygotowaniu do radio wspomagano się TK.....Jak pytałam czy to z oszczędności nie mamy częstych bardziej zaawansowanych badanń...lekarz wyjaśnił mi że owszem z oszczędności, ale chodzi o to by oszczędzić nam zdrowia, a częste naświetlania mogą się pózniej zemścić bo są cholernie nie zdrowe....Oczywiście w przypadkach nieco bardziej wątpliwych mój lekarz korzystał z PETa w trakcie leczenia, ale ogólnie starał się nas chronić przed nadprogramowymi promykami(-:

Lena

07.12.2012 12:16

Odpowiedz

Nie wszędzie jest tak zasada....Ja leczyłam się w CO w Warszawie i nie miałam PETA ani przed leczeniem, ani w trakcie....jedynie po zakończeniu leczenia udało mi się wyrwać skierowanie(-: Po pierwszym wlewie mój lekarz i tak widział że reaguję na chemię bo węzły na szyji zmniejszyły się o 80%...w połowie leczenia zrobiono rentgen klatki który wykazał znaczną regresję...no i to samo na koniec chemii....pożniej jedynie przy przygotowaniu do radio wspomagano się TK.....Jak pytałam czy to z oszczędności nie mamy częstych bardziej zaawansowanych badanń...lekarz wyjaśnił mi że owszem z oszczędności, ale chodzi o to by oszczędzić nam zdrowia, a częste naświetlania mogą się pózniej zemścić bo są cholernie nie zdrowe....Oczywiście w przypadkach nieco bardziej wątpliwych mój lekarz korzystał z PETa w trakcie leczenia, ale ogólnie starał się nas chronić przed nadprogramowymi promykami(-:

W internecie jest masa opracowań polskich i zagranicznyc nt. kluczowej roli wczesnego PET w ocenie leczenia. Dziwne, że taki ośrodek w stolicy nie stosuje się do tego, bo przecież zmniejszenie masy guza to nie wszystko, ważna jest jego aktywność. Poza tym rtg i tk są dużo mniej dokładne. U mnie rtg wykazał w śródpiersiu jakiś mały węzeł 2x3 cm, tk pokazało 6x4, a pet 8x8x7 i kwalifikacja do bulky desease (trochę dłuższe leczenie). Bezwzględnie walczyć o PETa!!! koniecznie i na początku i na końcu. Tłumaczenie lekarza o ochronie przed promieniami to raczej jednak oszczędności :(

Kaśku

07.12.2012 15:39

Odpowiedz

No nie do końca zgodzę się z tymi teazami. ewentualny PET przed leczeniem - owszem, po leczeniu - jak najbardziej, ale myślę że taki PET CT np jeszcze po drugim wlewie i jeszcze może w połowie leczenia to troszkę przesada....szaczególnie jeśli jak to jest w wielu przypadkach inne dowody wskazują na to że chemia dziala....myślę że nie jest aż tak istotne na tym etapie stwierdzenie czy guz się zmniejszył 4 cm czy może 5 dlatego aż taka dokładność nie jest tu konieczna....i chcoć oczywiście wszędzie kasa jest istotna, to jednak myślę że zgadzam się z moim lekarzem że jeśli nie ma konieczności i można sprawy sprawdzić w inny sposób to lepiej tak zrobić. Trzeba pamiętać że na ziarnicę chorują w większości młodzi ludzie. Już proces terapii jest dla ich organizmu obciążeniem i zwiększa ich ryzyko na niektóre powikłania, zatem po co do tego dokładać....z tego co zauważyłam to w CO w Warszawie w paru kwestiach tak do tego podchodzono....

P.S. poniżej link do ciekawego artykułu:

http://odkrywcy.pl/kat,1013297,title,Naukowcy-Tomografia-komputerowa-powoduje-raka,wid,11782184,wiadomosc.html?smg4sticaid=6fa91

ada26

07.12.2012 15:44

Odpowiedz

O 13:16, dnia 2012-12-07 Lena napisał(-a):

Nie wszędzie jest tak zasada....Ja leczyłam się w CO w Warszawie i nie miałam PETA ani przed leczeniem, ani w trakcie....jedynie po zakończeniu leczenia udało mi się wyrwać skierowanie(-: Po pierwszym wlewie mój lekarz i tak widział że reaguję na chemię bo węzły na szyji zmniejszyły się o 80%...w połowie leczenia zrobiono rentgen klatki który wykazał znaczną regresję...no i to samo na koniec chemii....pożniej jedynie przy przygotowaniu do radio wspomagano się TK.....Jak pytałam czy to z oszczędności nie mamy częstych bardziej zaawansowanych badanń...lekarz wyjaśnił mi że owszem z oszczędności, ale chodzi o to by oszczędzić nam zdrowia, a częste naświetlania mogą się pózniej zemścić bo są cholernie nie zdrowe....Oczywiście w przypadkach nieco bardziej wątpliwych mój lekarz korzystał z PETa w trakcie leczenia, ale ogólnie starał się nas chronić przed nadprogramowymi promykami(-:

W internecie jest masa opracowań polskich i zagranicznyc nt. kluczowej roli wczesnego PET w ocenie leczenia. Dziwne, że taki ośrodek w stolicy nie stosuje się do tego, bo przecież zmniejszenie masy guza to nie wszystko, ważna jest jego aktywność. Poza tym rtg i tk są dużo mniej dokładne. U mnie rtg wykazał w śródpiersiu jakiś mały węzeł 2x3 cm, tk pokazało 6x4, a pet 8x8x7 i kwalifikacja do bulky desease (trochę dłuższe leczenie). Bezwzględnie walczyć o PETa!!! koniecznie i na początku i na końcu. Tłumaczenie lekarza o ochronie przed promieniami to raczej jednak oszczędności :(

Ja niestety tez mialam tomorgafie dopiero po 10 wlewie a Peta Pani doktor powiedziala ze zrobi dopiero na koniec leczenia...:/

ania42

07.12.2012 18:01

Odpowiedz

O 16:44, dnia 2012-12-07 ada26 napisał(-a):

O 13:16, dnia 2012-12-07 Lena napisał(-a):

Nie wszędzie jest tak zasada....Ja leczyłam się w CO w Warszawie i nie miałam PETA ani przed leczeniem, ani w trakcie....jedynie po zakończeniu leczenia udało mi się wyrwać skierowanie(-: Po pierwszym wlewie mój lekarz i tak widział że reaguję na chemię bo węzły na szyji zmniejszyły się o 80%...w połowie leczenia zrobiono rentgen klatki który wykazał znaczną regresję...no i to samo na koniec chemii....pożniej jedynie przy przygotowaniu do radio wspomagano się TK.....Jak pytałam czy to z oszczędności nie mamy częstych bardziej zaawansowanych badanń...lekarz wyjaśnił mi że owszem z oszczędności, ale chodzi o to by oszczędzić nam zdrowia, a częste naświetlania mogą się pózniej zemścić bo są cholernie nie zdrowe....Oczywiście w przypadkach nieco bardziej wątpliwych mój lekarz korzystał

We wtorek kolejny dzień spędzony w szpitalu,Lena a przed nami 3 chemia...nie boję się ale to taki inny wtorek niż wszystkie inne.Zapytam lekarki co z tym badaniem Pet.Myślę że co szpital to inna praktyka,ale ja mam w wypisie napisane że po IV cyklu badania kontrolne,ale zapytam z ciekawości.

aniuura19

07.12.2012 19:26

Odpowiedz

O 13:16, dnia 2012-12-07 Lena napisał(-a):

Nie wszędzie jest tak zasada....Ja leczyłam się w CO w Warszawie i nie miałam PETA ani przed leczeniem, ani w trakcie....jedynie po zakończeniu leczenia udało mi się wyrwać skierowanie(-: Po pierwszym wlewie mój lekarz i tak widział że reaguję na chemię bo węzły na szyji zmniejszyły się o 80%...w połowie leczenia zrobiono rentgen klatki który wykazał znaczną regresję...no i to samo na koniec chemii....pożniej jedynie przy przygotowaniu do radio wspomagano się TK.....Jak pytałam czy to z oszczędności nie mamy częstych bardziej zaawansowanych badanń...lekarz wyjaśnił mi że owszem z oszczędności, ale chodzi o to by oszczędzić nam zdrowia, a częste naświetlania mogą się pózniej zemścić bo są cholernie nie zdrowe....Oczywiście w przypadkach nieco bardziej wątpliwych mój lekarz korzystał z PETa w trakcie leczenia, ale ogólnie starał się nas chronić przed nadprogramowymi promykami(-:

W internecie jest masa opracowań polskich i zagranicznyc nt. kluczowej roli wczesnego PET w ocenie leczenia. Dziwne, że taki ośrodek w stolicy nie stosuje się do tego, bo przecież zmniejszenie masy guza to nie wszystko, ważna jest jego aktywność. Poza tym rtg i tk są dużo mniej dokładne. U mnie rtg wykazał w śródpiersiu jakiś mały węzeł 2x3 cm, tk pokazało 6x4, a pet 8x8x7 i kwalifikacja do bulky desease (trochę dłuższe leczenie). Bezwzględnie walczyć o PETa!!! koniecznie i na początku i na końcu. Tłumaczenie lekarza o ochronie przed promieniami to raczej jednak oszczędności :(

Hej :P

Witajcie serdecznie :)

Chciala bym zapytac Was czy wiecie jak zinterpretowac wynik pet. Jestem 5 lat w remisji ,chemia i radio skutecznie zabily chorobe. Po 5 latach lekarz skierowal mnie na pet celem stwiedzenia czy zwloknienia w klatce sa nieaktywne i tam faktycznie nie sa . Natomiast otrzymalam dzis wynik w ktorym jest "Pobudzenie metaboliczne w zakresie migdalkow podniebiennych po stronie prawej SUVmax 7,9 po stronie lewej SUV max 8,0 - nie wyklucza sie pochodzenia odczynowego ,do oceny klinicznej. Co to moze znaczyc i jak mozna zbadac migdalki ???

W Uwagach stwiedrdzono rowniez - Widoczne pobudzenie metaboliczne tluszczu brazowego...

Pomocy :(

Gizmo

07.12.2012 20:28

Odpowiedz

Nie czytacie dobrze forum i innych wpisów. Na temat pobudzenia tłuszczu było już kilka wypowiedzi - tym nie masz się co martwić bo to oznacza, że najprawdopodobniej troszkę zmarzłaś podczas badania. A migdałki jakbyś zajrzała to innych postów świecą bardzo często - najprawdopodobniej masz jakiś lekki stan zapalny (nawet nie odczuwalny). Migdałki dobrze zbada otolaryngolog. Nie stresuj się:)

Aga71

08.12.2012 09:30

Odpowiedz

O 21:28, dnia 2012-12-07 Gizmo napisał(-a):

Nie czytacie dobrze forum i innych wpisów. Na temat pobudzenia tłuszczu było już kilka wypowiedzi - tym nie masz się co martwić bo to oznacza, że najprawdopodobniej troszkę zmarzłaś podczas badania. A migdałki jakbyś zajrzała to innych postów świecą bardzo często - najprawdopodobniej masz jakiś lekki stan zapalny (nawet nie odczuwalny). Migdałki dobrze zbada otolaryngolog. Nie stresuj się:)

Potwierdzam w 100% Twoją diagnozę :P

Gizmo

08.12.2012 20:50

Odpowiedz

może zmienie profesje?:) miłego wieczorku:)