Hej.
Tak na początek to przepraszam za mały błąd. Tak to jest jak w głowie ciągle siedzi "hematologia".;)Oczywiście miało być chemioterapia.
Nie, nie miałam chemioterapii. Jestem dopiero w trakcie diagnozowania. Jeżeli chodzi o węzły to mam powiększony jeden szyjny, hypoechogeniczny z zatartą zatoką tłuszczowąi dwa podżuchwowe (są twarde, nieprzesuwalne względem podłoża i bezbolesne). W związku z tym, że mam napady swędzenia skóry hematolog postanowił zdiagnozować mnie pod kątem zz. Wczoraj odebrałam TK i węzły w klatce piersiowej są ok. Tylko wyszło coś na grasicy i nie mam pojęcia co to może oznaczać. Miałam nadzieję, że ktoś mi coś podpowie. Do lekarza uda mi się wybrać najwcześniej w przyszłym tygodniu. Pozdrawiam.
To, co opisano w TK to rozrost grasicy. Radiolog wysunął przypuszczenie, że być może powstał on na skutek chemioterapii, co rzeczywiście czasem się zdarza, ale Ty przecież chemioterapii nie przechodziłaś. Ważne, żeby wyjaśnić, jaką etiologię ma u Ciebie ta limfadenopatia. Grasicą się nie przejmuj.