genzos
01.09.2009 18:18
Czy to prawda, że chłoniaki są nieuleczalne?
Myślałam, po waszych historiach, że leczy się długo, są przeszczepy, ale jesteście zdrowi???
Autor: genzos • 01.09.2009 18:18 • 13 odpowiedzi
genzos
01.09.2009 18:18
baldi
01.09.2009 18:27
traktuje sie je jako choroby przewlekle.
krisspolonia
01.09.2009 19:30
Czy to prawda, że chłoniaki są nieuleczalne?
Myślałam, po waszych historiach, że leczy się długo, są przeszczepy, ale jesteście zdrowi???
Chłoniak to ogólna nazwa chorób nowotworowych, wywodzących się z układu chłonnego. Jest ich podobno ponad setka.
Tu na forum pisze się głównie o ziarnicy złośliwej czyli chłoniaku Hodgkina.
genzos
03.09.2009 15:18
Krisspolonia
03.09.2009 16:55
O 17:18, dnia 2009-09-03 genzos napisał(-a):
wiem wiem, ale forum chloniakow "sowie oczy" nie dziala, wiec pewnie spora czesc osob zaglada tez do was, tak jak ja.
bede wdzieczna jak odezwa sie osoby z chloniakami
No to pozwól że dam ci jeszcze dobrą darę...
Napisz o jakiego chłonniaka ci chodzi...
Wtedy łatwiej będzie udzielić Tobie informacji.
baldi
03.09.2009 17:01
O 18:55, dnia 2009-09-03 Krisspolonia napisał(-a):
Napisz o jakiego chłonniaka ci chodzi...
chlo
N
iaka. tam jest jedno "n".
amii
04.09.2009 15:19
O 20:18, dnia 2009-09-01 genzos napisał(-a):
właśnie mama wróciła z konslultacji lekarskiej, a Pan ordynator jej powiedział, że chłoniak to choroba nieuleczalna i ma się ją do końca życia. Będą leczyć tatę, ale chłoniak jest agresywny i nawraca.
Czy to prawda, że chłoniaki są nieuleczalne?
Myślałam, po waszych historiach, że leczy się długo, są przeszczepy, ale jesteście zdrowi???
W przypadku nowotworów układu chłonnego, które często są chemio-, radiooporne a także nie należą do tumorów (guzów) operowalnych [nie sposób wyciąć wszystkich elementów układu chłonnego i przerzutów] mówi się o remisji choroby. Jest to stan "choroba została opanowana". Nie ma mowy o dosłownym wyzdrowieniu. Co nie znaczy, że każdy z nas musi mieć nawroty; to indywidualna sprawa, zależy od organizmu i leczenia. Poza tym nie może być mowy o wyzdrowieniu w sensie dosłownym, bo uszkodzony rakiem i lekami układ odpornościowy, mimo regeneracji - NIGDY nie będzie funkcjonował jak przed chorobą. Tak więc remisja to nie porażka, lecz sukces w leczeniu chłoniaka. Są jednak guzy chłoniakowe niezłośliwe, mające charakter tumorowy lub błoniasty (nie: rzekomobłoniasty, bo to też złośliwiec) i te są usuwane operacyjnie z dużym zapasem tkankowym i nie powracają, a organizm nie jest wyniszczony i pracuje immunologicznie w normie. Wówczas można mówić o wyzdrowieniu pacjenta. Ale ZZ jest nowotworem ziarniczym i złośliwym, bytującym w węzłach i samej naszej chłonce, która bulgoce w każdym niemal centymetrze ciała ;)
genzos
08.09.2009 20:40
O 18:55, dnia 2009-09-03 Krisspolonia napisał(-a):
O 17:18, dnia 2009-09-03 genzos napisał(-a):
wiem wiem, ale forum chloniakow "sowie oczy" nie dziala, wiec pewnie spora czesc osob zaglada tez do was, tak jak ja.
bede wdzieczna jak odezwa sie osoby z chloniakami
No to pozwól że dam ci jeszcze dobrą darę...
Napisz o jakiego chłonniaka ci chodzi...
Wtedy łatwiej będzie udzielić Tobie informacji.
Chloniak nieziarniczy z obodowych komórek typu T bliżej nieokreślony
genzos
08.09.2009 20:41
O 17:19, dnia 2009-09-04 Amii napisał(-a):
O 20:18, dnia 2009-09-01 genzos napisał(-a):
właśnie mama wróciła z konslultacji lekarskiej, a Pan ordynator jej powiedział, że chłoniak to choroba nieuleczalna i ma się ją do końca życia. Będą leczyć tatę, ale chłoniak jest agresywny i nawraca.
Czy to prawda, że chłoniaki są nieuleczalne?
Myślałam, po waszych historiach, że leczy się długo, są przeszczepy, ale jesteście zdrowi???
W przypadku nowotworów układu chłonnego, które często są chemio-, radiooporne a także nie należą do tumorów (guzów) operowalnych [nie sposób wyciąć wszystkich elementów układu chłonnego i przerzutów] mówi się o remisji choroby. Jest to stan "choroba została opanowana". Nie ma mowy o dosłownym wyzdrowieniu. Co nie znaczy, że każdy z nas musi mieć nawroty; to indywidualna sprawa, zależy od organizmu i leczenia. Poza tym nie może być mowy o wyzdrowieniu w sensie dosłownym, bo uszkodzony rakiem i lekami układ odpornościowy, mimo regeneracji - NIGDY nie będzie funkcjonował jak przed chorobą. Tak więc remisja to nie porażka, lecz sukces w leczeniu chłoniaka. Są jednak guzy chłoniakowe niezłośliwe, mające charakter tumorowy lub błoniasty (nie: rzekomobłoniasty, bo to też złośliwiec) i te są usuwane operacyjnie z dużym zapasem tkankowym i nie powracają, a organizm nie jest wyniszczony i pracuje immunologicznie w normie. Wówczas można mówić o wyzdrowieniu pacjenta. Ale ZZ jest nowotworem ziarniczym i złośliwym, bytującym w węzłach i samej naszej chłonce, która bulgoce w każdym niemal centymetrze ciała ;)
Chyba juz rozumiem o co chodzi. DZIĘKUJĘ PS ładny piesek, my tez takiego mamy, bardzo tęskni za tatą jak jest w szpitalu
beatak
08.04.2010 10:19
jak się czuje tata?
kiedyś chora
29.07.2010 13:39
monia
24.03.2011 11:08
O 15:39, dnia 2010-07-29 kiedyś chora napisał(-a):
kiedyś chorowałam na chłoniaka-15lat temu i uważam,nawet jestem przekonana,że jest w 99 procentach uleczalny,jeden procent zostawiam dla szczególnych przypadków.wszystkie funkcje mojego organizmu ''pracują prawidłowo''Chłoniak to nie wyrok,diagnoza.
Miło czyta się takie rzeczy :)
anee
08.01.2013 14:59
Tomek
08.01.2013 17:17
O 20:18, dnia 2009-09-01 genzos napisał(-a):
właśnie mama wróciła z konslultacji lekarskiej, a Pan ordynator jej powiedział, że chłoniak to choroba nieuleczalna i ma się ją do końca życia. Będą leczyć tatę, ale chłoniak jest agresywny i nawraca.
Czy to prawda, że chłoniaki są nieuleczalne?
Myślałam, po waszych historiach, że leczy się długo, są przeszczepy, ale jesteście zdrowi???
No cóż. Wszystko zależy od typu chłoniaka i jak bardzo długo się rozwija i ile organów, węzłów zjadł. Ja chorowałem 11 lat temu na ziarnicę. Od 10 lat nic mi nie nawraca. Nie uważam się za chorego. Nic mnie nie obchodzi jak uważają lekarze w CO, ani jak traktuje się takiego jak ja w literaturze medycznej, ani jak sprawę traktuje UE w dokumentach prawnych, czy WHO. Jak mnie pytają czy coś mi dolega - np. u lekarza pierwszego kontaktu - mówię zupełnie szczerze - jestem zdrowy. Kiedyś chorowałem na ziarnicę.