SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Asia_gs

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 1
gości: 1
użytkowników: 0

dzisiaj: 59
ogółem: 8798220
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1492

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +


postówmodyfikacja
APETYT NA... w trakcie chemioterapii
232012-11-22 19:02
autor: Babajaga, dodał 2008-12-19 18:54komentuj

Witajcie,

chciałam zapytać, jak to jest u Was z apetytem po chemii? Czy macie jego spadek / wzrost? A może macie ochotę na inne produkty spożywcze niż ''normalnie''?

Ja jestem po drugim kursie ABVD i mam ochotę na dosłownie wszystko! :D (Może to te lekarstwa, co nam dają, powodują ten apetyt?) Tylko mięso mnie jakoś odrzuca (takie smażone).

Poza tym, smakuje mi bardzo kwaszona kapusta i wszystkie rodzaje rybek.

A Wy?

autor: lineczka, dodał 2008-12-19 20:12komentuj

Hej, ja przez pierwsze kilka dni nie mam wogóle apetytu ale zmuszam się.. potem jadam wszystko a w szczególności moje ulubione śledzie - mam ochotę na nie częściej niż wcześniej
pozdrawiam

+0

autor: Volcano, dodał 2008-12-19 21:06komentuj


Po pierwszej chemii nie jadłam prawie nic. Później po którejś już z kolei miałam straszna ochotę na ogórki, tzn. sałatkę szwedzką :) Kupiłam więc duzy słoik, żeby podzielic sie z mężem, ale On nawet ich nie powąchał :) zjadłam cały słoik :)

+0

autor: Binka, dodał 2008-12-19 23:10komentuj

> O 18:54, dnia 2008-12-19 Babajaga napisał(-a):
> Witajcie,
>
> chciałam zapytać, jak to jest u Was z apetytem po chemii? Czy macie jego spadek / wzrost? A może macie ochotę na inne produkty spożywcze niż ''normalnie''?
>
> Ja jestem po drugim kursie ABVD i mam ochotę na dosłownie wszystko! :D (Może to te lekarstwa, co nam dają, powodują ten apetyt?) Tylko mięso mnie jakoś odrzuca (takie smażone).
>
> Poza tym, smakuje mi bardzo kwaszona kapusta i wszystkie rodzaje rybek.
>
> A Wy?


Ja na apetyt nie narzekałam .... Przez miesiąc jadłam ciągle frytki,potem przez dwa banany i makrelkę i tak ciągle,potem jakoś pzreszło i do dziś mam już na to wstręt;)

+0

autor: Amii, dodał 2008-12-20 00:10komentuj


Ja po pierwszej chemii -w nocy, na oddziale - pożarłam kilka pomarańczy i bananów, krakersy i w ten sposób dotrwałam do śniadania. Pawi nie było ;) Po kolejnych chemiach rzucałam się na ostre mięcho w różnych postaciach, wszystko z musztardą i pomidory.

+0

autor: Volcano, dodał 2008-12-20 10:22komentuj


A ja niestety nie mogłam pozwolic sobie na fryteczki czy smażoną rybkę, nie mogłam jeśc nic smażonego ani pieczonego. Najlepiej było jak jadłam same surowe produkty, oczywiście te które tak się spożywa :)

+0

autor: maaarta172, dodał 2008-12-20 10:34komentuj


Witajcie. Ja rowniesz mialam ogromny apetyt wlasnie na kapuste kwaszona i na zurek to byly moje ulubione potrawy ale mialam zachcianki jak kobieta w ciazy - mam sie zawsze ze mnie podsmiewala :)

+0

autor: Ewelka, dodał 2008-12-20 18:01komentuj


> O 10:34, dnia 2008-12-20 maaarta172 napisał(-a):
> Witajcie. Ja rowniesz mialam ogromny apetyt wlasnie na kapuste kwaszona i na zurek
hahaha ja też:) dochodziły jeszcze do tego górki kiszone:)

+0

autor: Ewelka, dodał 2008-12-20 18:03komentuj


> O 18:01, dnia 2008-12-20 Ewelka napisał(-a):
> hahaha ja też:) dochodziły jeszcze do tego górki kiszone:)
ogórki oczywiście

+0

autor: Madzia1, dodał 2008-12-21 00:23komentuj

> O 18:54, dnia 2008-12-19 Babajaga napisał(-a):
> Ja jestem po drugim kursie ABVD i mam ochotę na dosłownie wszystko! :D (Może to te lekarstwa, co nam dają, powodują ten apetyt?) Tylko mięso mnie jakoś odrzuca (takie smażone).

uhuhu to Ci dobrze :) ja jedyne co jadłam przez pierwsze cztery dni to suchary, macki, rosół, serek o smaku pieczonego jabłuszka i żelki w ogromnych ilościach żeby zabić smak metalu w buzi, a potem to już sama nie wiedziałam z czego mi już niedobrze :) czy z tego metalu, czy od żelek.\

> Poza tym, smakuje mi bardzo kwaszona kapusta i wszystkie rodzaje rybek.

Jak mi się kiedyś śledzi zachciało przy drugim wlewie to umierałam po nich całą noc, a potem trauma została mi na dwa lata :) teraz dopiero co nieco ich jem. Jak mijały cztery dni to zaczynałam już jeść wszystko co nie powodowało zgagi :) taka dziadyga mi się przyplątała :)

+0

autor: Edyta, dodał 2008-12-21 16:12komentuj


Dobry temat :)
Ja mając chemię wspomaganą sterydami miałam ślinotok na wszystko. Wracając po pierwszej chemii zaserwowałam sobie około 1 kg pieczoną golonkę z chrzanem i wcale nie byłam jakoś pojedzona. Myślałam, że mi zaszkodzi ale nie było sensacji:)Pod koniec leczenia mi przeszło i gdyby nie liszaje w ustach i trudności z przełykaniem to roztyłabym się jak słonisko. Zawsze mi się wydawało, że ludzie chorzy na nowotwory i po chemii chudną, a tu taaaaaaaaaaaka niespodzianka.

+0

autor: Gabi18, dodał 2008-12-23 09:53komentuj

po 4 dniach od podania chemii grejfruty, lody, ryby(przedewszystkim losos),kapusta kiszona, ogorki kiszone w tym zupa ogorkowa codziennie i jakies tam chrupki kukurydziane a no i pomidory i sery;)

+0

autor: Anulek75, dodał 2008-12-23 16:32komentuj

> O 09:53, dnia 2008-12-23 Gabi18 napisał(-a):
> po 4 dniach od podania chemii grejfruty, lody, ryby(przedewszystkim losos),kapusta kiszona, ogorki kiszone w tym zupa ogorkowa codziennie i jakies tam chrupki kukurydziane a no i pomidory i sery;)......
a na deser manti, ranigast, reni itp. itd ;) bynajmniej tak było ze mną :))
Pozdrawiam

+0

autor: kodi, dodał 2010-12-29 22:44komentuj

Stary temat, ale myślę, że na czasie :)
Tak się złożyło, że moje ABVD z Rituximabem miałem jak moja Pani była w ciąży z naszą córeczką. Po każdym wlewie miałem wilczy apetyt i często egzotyczne zachcianki. Czasem się nabijaliśmy jedno z drugiego (Kasia - żółty ser z dżemem, ja - pieczona kiełbaska maczana w miodzie). Ciekawostką było to, że nie miałem metalicznego smaku, ale traciłem część tego zmysłu. Np przez pewien czas nie czułem kwaśnego. I oczywiście miałem wtedy fazę na cytryny. Szamałem jak pyszne jabłuszka. Albo ostrego. I raz mnie naszła faza na kurczaka po Tajsku. No i jem, jem. Jakiś mdły. Dosypałem łyżkę chili. Dalej nic. Drugą łyżkę. Nic. W sumie sypałem do momentu, jak kolor zmienił się na lekko czerwony. W trakcie jedzenia zacząłem się pocić, a moje Kochanie zauważyło, że jestem cały czerwony na twarzy. No cóż. Łakomstwo zwyciężyło. Bardzo żałowałem tego następnego dnia rano w łazience...

Przez całą chemię nie wymiotowałem ani razu. Mój patent był prosty - kabanosy. Mocno wysuszone, z dobrego mięska. Nazwy niestety nie pamiętam :( Po prostu podgryzałem sobie takowego i nie miałem chęci na wymioty. Z reguły też pomagały na przywrócenie pełnego czucia smaku (chwilowo, bo chwilowo, ale jednak).

+0

autor: Asowa, dodał 2010-12-30 11:30komentuj

Mnie odrzucało od jedzenia, piłam nutridrinki i jadłam ogórki zielone w hurtowych ilościach,
koniecznie ze śmietaną i cebulką:)
Teraz też mam wstręt do jedzenia (prawie rok po zakończonym leczeniu) bo nie wrócił mi smak:(

+0

autor: Beata79, dodał 2010-12-30 13:23komentuj

Ja wręcz przeciwnie... przez kilka dni po wlewie mam smaki na wszystko... chyba mój organizm chce szybko uzupełnić niedobory pierwiastków

+0

autor: tilia, dodał 2011-09-27 14:04komentuj

> O 13:23, dnia 2010-12-30 Beata79 napisał(-a):
> Ja wręcz przeciwnie... przez kilka dni po wlewie mam smaki na wszystko... chyba mój organizm chce szybko uzupełnić niedobory pierwiastków <lol>

Hehe, dobry wątek. Już myślałam, że ze mną jest cos nie tak. Po 3 dniach, kiedy mdłości nie pozwalały na normalne jedzenie zaczęłam zaglądać do lodówki. Najpierw nieśmiało ale szybko się rozkręcam. Dziś wyjadam kurczaka po chińsku przygotowanego przez teściową (trochę za tłusty ale trudno). Wsunęłam też tortille (mmmm, pycha z ostrym sosem). Czekam na sensacje ale jakoś nic się nie dzieje (tylko w brzuchu nie bardzo mi się to wszystko mieści). Muszę zrobić sobie przerwę ale już myślę co zjem później hihi.

+0

autor: anetka_945, dodał 2011-09-27 15:56komentuj

a u mnie było tak, że nie miałam jakichś zachcianek czy coś tam innego, przez pierwsze dwa dni po ABVD kiedy wystepowały mdłości jadłam mało, potem juz normalnie. Dziwię się że wszyscy piszą że przybrali na wadze, ja wręcz przeciwnie, schudłam. :)) tzn nie jakoś drastycznie, ale z 3 kg mam mniej. i niech tak zostanie :)

+0

autor: Dominika, dodał 2011-09-28 12:56komentuj

hej. ja od samego poczatku w czasie chemioterapii mialam ochote na ,,Pepsi,,; jadlam wszystko na co mialam chec ,a jedynie brokuły budzily we mnie odraze i podobno dobrze bo maja witamine B ,ktorej mamy unikac. Powiem szczerze ze przytylam w tym czasie 8czy9kg , ktore zreszta starcilam podczas radioterapii z powodu bolu gardla i braku smaku ...

+0

autor: Rodzynka, dodał 2012-11-21 23:53komentuj

Odświeżam stary temat, bo zaczynam się niepokoić. Wypiłam dzisiaj prawie cztery litry soku pomarańczowego i chcę więcej! Zapasy wyczerpane, a ja jak nie wypiję więcej, to będzie źle. Dodam, że nigdy do dzisiaj nie byłam fanką soku pomarańczowego. W poniedziałek miałam wlew abvd, dziś mdłości się nasiliły mocno, proporcjonalnie do apetytu na sok.
Zaczynam się obawiać, czy ta chemia nie uszkodziła mi jakiegoś ośrodka smaku ;-)

+0

autor: Lena, dodał 2012-11-22 08:35komentuj

> O 23:53, dnia 2012-11-21 Rodzynka napisał(-a):
> Odświeżam stary temat, bo zaczynam się niepokoić. Wypiłam dzisiaj prawie cztery litry soku pomarańczowego i chcę więcej! Zapasy wyczerpane, a ja jak nie wypiję więcej, to będzie źle. Dodam, że nigdy do dzisiaj nie byłam fanką soku pomarańczowego. W poniedziałek miałam wlew abvd, dziś mdłości się nasiliły mocno, proporcjonalnie do apetytu na sok.
> Zaczynam się obawiać, czy ta chemia nie uszkodziła mi jakiegoś ośrodka smaku ;-)

Rodzynka, zmiany smaku w trakcie chemii to chyba standard. Jak w ciąży. Koleżanka z oddziału po wlewie jadła świeże ananasy aż ją usta szczypały i śledzie.

+0

autor: Gizmo, dodał 2012-11-22 09:26komentuj

Piszecie, że te zachcianki są jak w ciąży, ale wierzcie mi ja w ciąży nie miałam żadnych, mało tego wszystkie moje znajome po ciąży również nie miały żadnych zachcianek. Nie wiem, to chyba jakieś utarte powiedzonko, że w ciąży kobiety mają zachcianki. Ale fakt, w czasie chemii apetyt mi się zmienił i tez połykałam "dziwne" rzeczy (ja myślę, że ten większy apetyt to duża wina sterydów). Po chemii wszystko wróciło do normy, no może poza tym, że dalej mam średni pociąg do rzeczy, które nadmiernie jadłam podczas leczenia:)

+0

autor: Kiu233, dodał 2012-11-22 15:45komentuj

MoJ chlopak je praktycznie wszystko w polowie chemii mial straszna ochote na cebule i czosnek...teraz po zakonczonej chemii juz nie.Aha i zwiekszona ochota na slodycze zaraz w czasie chemioterapii,ale to mu ograniczalam.

+0

autor: Nessa, dodał 2012-11-22 19:02komentuj

ja żarłam parówki <fuj> i kapustę kiszoną. W ogóle dziwne rzeczy jadłam wtedy to prawda.

+0

Podobne tematy:



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2018 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :