SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Romantica

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 1
gości: 1
użytkowników: 0

dzisiaj: 6
ogółem: 8784700
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1492

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +


postówmodyfikacja
Czy powinnam szukać dalej?
122017-10-16 14:52
autor: madamme, dodał 2017-10-13 16:43komentuj

Witam serdecznie,

Od pewnego czasu mam problem węzłami chłonnymi, dlatego byłabym bardzo wdzięczna za zapoznanie się z moim przypadkiem i jakieś Wasze opinie, bądź sugestie.


Ponad miesiąc temu po przebudzeniu poczułam, że moja szyja chyba jest spuchnięta, zaczęłam ją dotykać i po prawej stronie wyczułam dwie duże i twarde kulki. Oprócz powiększonych węzłów w tamtym momencie nic więcej mi nie dolegało, dlatego postanowiłam poczekać kilka dni, czy nie rozwinie się jakieś przeziębienie. Po niecałym tygodniu, kiedy nadal nie odczuwałam żadnych objawów oprócz dużych węzłów poszłam do lekarza pierwszego kontaktu. Pani doktor dała mi skierowanie na morfologie, tsh i crp. Wszystkie wyniki były w normie, więc przy kolejnej wizycie stwierdziła, że powinnam zaczekać tydzień czy się nie zmniejszą i wtedy do niej przyjść. Ja jednak po obczytaniu min. Waszego forum nie dałam się zbyć, więc jedyne co lekarka mi zaproponowała to skierowanie do laryngologa. Jeszcze tego samego dnia przyjęła mnie Pani doktor laryngolog, która najpierw dała mi do zrozumienia, że niepotrzebnie do niej przyszłam, ale gdy wspomniałam, że mam także powiększone węzły w pachwinach od ponad dwóch lat, to zmieniła nastawienie i skierowała mnie na usg węzłów szyjnych. Lekarz wykonujący usg stwierdził, iż mam powiększonych po kilka węzłów z każdej strony, gdzie największy mierzy 19x7mm, ale są to węzły odcznowe i ich obraz wskazuje na łagodny charakter bez zmian patologicznych. Dodatkowo, Pan doktor stwierdził, że dla niego jestem całkiem zdrową osobą i powinnam znaleźć sobie przyjemniejsze zajęcie niż chodzenie po lekarzach. Przyznaję, że wynik usg do końca mnie uspokoił, gdyż węzły były cały czas tak samo duże i twarde, dlatego wspólnie z lekarką laryngolog podjęłyśmy decyzję, że wykonam także biopsję cienkoigłową. Półtora tygodnia temu odebrałam wynik biopsji, który również nie wykazał żadnych patologicznych zmian a wynik badania wskazuje na"przewlekłe zapalenie węzłów chłonnych". Laryngolog dla pewności doradziła mi jeszcze skonsultować wszystkie wyniki z onkologiem, i tak właśnie zrobiłam. W ostatni poniedziałek byłam na prywatnej wizycie u onkologa, który cieszy się dobrą opinią i ten po przejrzeniu moich wyników badań oraz przepytaniu o objawy tj. nocne poty i gorączka uznał, że nie ma żadnych wskazań do dalszej diagnostyki i w jego opinii również jestem raczej zdrową osobą. Zasugerował jedynie zrobienie testów na toksoplazmozę i kontrolę za 3 miesiące.
Przyznam, że mimo uspokajaniu lekarzy i dobrych wyników badań nadal nie jestem pewna czy powinnam na tym etapie zakończyć szukanie przyczyny moich powiększonych węzłów. Po wyczytaniu ogromnej ilości forum oraz artykułów na temat ziarnicy wydaje mi się, że to, że węzły nadal są tak samo duże jak miesiąc temu powinno skłonić lekarza do skierowania mnie na wycięcie, ale żaden tego nie zrobił. Proszę Was o radę, czy powinnam faktycznie dać sobie już spokój i nie szukać na siłę choroby, czy jednak mam powinnam skonsultować się z innym onkologiem, albo dodatkowo wykonać jeszcze inne badania.

Dodatkowo w ciągu ostatniego półtora tygodnia przeszłam dosyć mocną infekcję zatok, która objawiała się gęstą, zieloną wydzieliną z nosa i gardła oraz podwyższoną temperaturą, ale obecnie już czuje się dobrze.

Zapomniałam jeszcze wcześniej wspomnieć o moich dwóch epizodach z bólem największego węzła po wypiciu alkoholu. W ciągu około dwóch miesięcy zdarzyło mi się pięć razy pić niewielką ilość alkoholu z czego dwa razy razy już po kilku łykach czułam pulsujący ból w największym węźle.Nie był to jakiś straszny ból i trwał kilka minut. Piszę, że pulsujący, ponieważ odczuwałam to w ten sposób jakby 2 sek bolało a dwie nie i tak przez może 2 minuty.
Niestety nie powiedziałam o tym lekarzowi, ponieważ ten pierwszy raz zdarzył się około 2 miesiące temu, kiedy jeszcze nie czułam tak powiększonych węzłów i po tym piłam jeszcze kilka razy i ból się nie pojawiał. Przed wczoraj jednak sytuacja się powtórzyła.

Jeszcze jedna ważna rzecz, mianowicie w maju tego roku miałam podobną sytuację również z węzłem na szyi po prawej stronie. Pojawił się także bez żadnych dodatkowych objawów, był na tyle duży, że widać go było gołym okiem. Nie wykonywałam wtedy żadnych badań a węzeł po niedługim czasie zniknął. Jednak 2 czerwca zdiagnozowano u mnie boreliozę więc nie wiem czy nie było to powiązane.

Jeśli chodzi o nocne poty to miałam taki epizod ale wiosną tego roku, kiedy budziłam się w środku nocy tak spocona, że musiałam się przebierać. Ale od tego czasu nie mam już tego problemy.

Przepraszam za tak obszerny opis, ale nie chciałam pominąć niczego co może mieć jakieś znaczenie. Proszę o jakąkolwiek radę.

autor: Michał, dodał 2017-10-13 23:01komentuj

Idź jak najszybciej do lekarza i powiedz o bólu węzłów po alkoholu i wałkuj temat. Jak dla mnie to wymaga dalszej diagnostyki a ten największy który ciebie bolał najlepiej do wycięcia.

+0

autor: Michał, dodał 2017-10-13 23:02komentuj

Idź jak najszybciej do lekarza i powiedz o bólu węzłów po alkoholu i wałkuj temat. Wydaje mi się że to wymaga dalszej diagnostyki.

+0

autor: Michał, dodał 2017-10-13 23:03komentuj

Idź jak najszybciej do lekarza i powiedz o bólu węzłów po alkoholu i wałkuj temat. Wydaje mi się że to wymaga dalszej diagnostyki a ten największy węzeł do wycięcia.

+0

autor: madamme, dodał 2017-10-14 11:03komentuj

> O 16:43, dnia 2017-10-13 madamme napisał(-a):
> Witam serdecznie,
>
> Od pewnego czasu mam problem węzłami chłonnymi, dlatego byłabym bardzo wdzięczna za zapoznanie się z moim przypadkiem i jakieś Wasze opinie, bądź sugestie.
>
>
> Ponad miesiąc temu po przebudzeniu poczułam, że moja szyja chyba jest spuchnięta, zaczęłam ją dotykać i po prawej stronie wyczułam dwie duże i twarde kulki. Oprócz powiększonych węzłów w tamtym momencie nic więcej mi nie dolegało, dlatego postanowiłam poczekać kilka dni, czy nie rozwinie się jakieś przeziębienie. Po niecałym tygodniu, kiedy nadal nie odczuwałam żadnych objawów oprócz dużych węzłów poszłam do lekarza pierwszego kontaktu. Pani doktor dała mi skierowanie na morfologie, tsh i crp. Wszystkie wyniki były w normie, więc przy kolejnej wizycie stwierdziła, że powinnam zaczekać tydzień czy się nie zmniejszą i wtedy do niej przyjść. Ja jednak po obczytaniu min. Waszego forum nie dałam się zbyć, więc jedyne co lekarka mi zaproponowała to skierowanie do laryngologa. Jeszcze tego samego dnia przyjęła mnie Pani doktor laryngolog, która najpierw dała mi do zrozumienia, że niepotrzebnie do niej przyszłam, ale gdy wspomniałam, że mam także powiększone węzły w pachwinach od ponad dwóch lat, to zmieniła nastawienie i skierowała mnie na usg węzłów szyjnych. Lekarz wykonujący usg stwierdził, iż mam powiększonych po kilka węzłów z każdej strony, gdzie największy mierzy 19x7mm, ale są to węzły odcznowe i ich obraz wskazuje na łagodny charakter bez zmian patologicznych. Dodatkowo, Pan doktor stwierdził, że dla niego jestem całkiem zdrową osobą i powinnam znaleźć sobie przyjemniejsze zajęcie niż chodzenie po lekarzach. Przyznaję, że wynik usg do końca mnie uspokoił, gdyż węzły były cały czas tak samo duże i twarde, dlatego wspólnie z lekarką laryngolog podjęłyśmy decyzję, że wykonam także biopsję cienkoigłową. Półtora tygodnia temu odebrałam wynik biopsji, który również nie wykazał żadnych patologicznych zmian a wynik badania wskazuje na"przewlekłe zapalenie węzłów chłonnych". Laryngolog dla pewności doradziła mi jeszcze skonsultować wszystkie wyniki z onkologiem, i tak właśnie zrobiłam. W ostatni poniedziałek byłam na prywatnej wizycie u onkologa, który cieszy się dobrą opinią i ten po przejrzeniu moich wyników badań oraz przepytaniu o objawy tj. nocne poty i gorączka uznał, że nie ma żadnych wskazań do dalszej diagnostyki i w jego opinii również jestem raczej zdrową osobą. Zasugerował jedynie zrobienie testów na toksoplazmozę i kontrolę za 3 miesiące.
> Przyznam, że mimo uspokajaniu lekarzy i dobrych wyników badań nadal nie jestem pewna czy powinnam na tym etapie zakończyć szukanie przyczyny moich powiększonych węzłów. Po wyczytaniu ogromnej ilości forum oraz artykułów na temat ziarnicy wydaje mi się, że to, że węzły nadal są tak samo duże jak miesiąc temu powinno skłonić lekarza do skierowania mnie na wycięcie, ale żaden tego nie zrobił. Proszę Was o radę, czy powinnam faktycznie dać sobie już spokój i nie szukać na siłę choroby, czy jednak mam powinnam skonsultować się z innym onkologiem, albo dodatkowo wykonać jeszcze inne badania.
>
> Dodatkowo w ciągu ostatniego półtora tygodnia przeszłam dosyć mocną infekcję zatok, która objawiała się gęstą, zieloną wydzieliną z nosa i gardła oraz podwyższoną temperaturą, ale obecnie już czuje się dobrze.
>
> Zapomniałam jeszcze wcześniej wspomnieć o moich dwóch epizodach z bólem największego węzła po wypiciu alkoholu. W ciągu około dwóch miesięcy zdarzyło mi się pięć razy pić niewielką ilość alkoholu z czego dwa razy razy już po kilku łykach czułam pulsujący ból w największym węźle.Nie był to jakiś straszny ból i trwał kilka minut. Piszę, że pulsujący, ponieważ odczuwałam to w ten sposób jakby 2 sek bolało a dwie nie i tak przez może 2 minuty.
> Niestety nie powiedziałam o tym lekarzowi, ponieważ ten pierwszy raz zdarzył się około 2 miesiące temu, kiedy jeszcze nie czułam tak powiększonych węzłów i po tym piłam jeszcze kilka razy i ból się nie pojawiał. Przed wczoraj jednak sytuacja się powtórzyła.
>
> Jeszcze jedna ważna rzecz, mianowicie w maju tego roku miałam podobną sytuację również z węzłem na szyi po prawej stronie. Pojawił się także bez żadnych dodatkowych objawów, był na tyle duży, że widać go było gołym okiem. Nie wykonywałam wtedy żadnych badań a węzeł po niedługim czasie zniknął. Jednak 2 czerwca zdiagnozowano u mnie boreliozę więc nie wiem czy nie było to powiązane.
>
> Jeśli chodzi o nocne poty to miałam taki epizod ale wiosną tego roku, kiedy budziłam się w środku nocy tak spocona, że musiałam się przebierać. Ale od tego czasu nie mam już tego problemy.
>
> Przepraszam za tak obszerny opis, ale nie chciałam pominąć niczego co może mieć jakieś znaczenie. Proszę o jakąkolwiek radę.


Dziękuję za opinię. Też tak czuję, że raczej nie powinnam tego tak zostawić. Chociaż dziwi mnie to, że po alkoholu węzeł boli tylko czasami a nie po każdym wypiciu.

+0

autor: znowu to samo, dodał 2017-10-15 12:33komentuj

> O 23:02, dnia 2017-10-13 Michał napisał(-a):
> Idź jak najszybciej do lekarza i powiedz o bólu węzłów po alkoholu i wałkuj temat. Wydaje mi się że to wymaga dalszej diagnostyki.


Michał nie nakręcaj hipochondrii.


Madamme moim zdaniem powinnaś sprawdzić czy wyleczyłaś zdiagnozowaną boreliozę, zamiast szukać nieistniejącego chłoniaka. Ale co ja tam mogę wiedzieć, przecież nie jestem lekarzem. Ups, zapomniałam, że anonimowe wypociny moje, czy Michała są o wiele bardziej wartościowe, niż wyniki badań i opinie ludzi mających fachową wiedzę. Tak więc kategorycznie stwierdzam - ani Ty, ani Kamil ani Marti0801 z najnowszych zapytań nie macie obecnie ziarnicy. INTUICJA mi podpowiada :)
Wasze dolegliwości i wyniki badań na to też wskazują.

Pozdrawiam.

+0

autor: Michał, dodał 2017-10-15 12:39komentuj

Dziewczyna ma bóle poalkoholowe wiec lepiej to sprawdzić. Ale wydaje mi się że to też może być od boleriozy. Słyszałem że po alkoholu mogą wystąpić jakieś bóle tylko czy węzłów to nie wiem.

+0

autor: Michał, dodał 2017-10-15 14:25komentuj

Dziewczyna ma bóle poalkoholowe więc lepiej to sprawdzić. Ale wydaje mi się że to też może być od boleriozy. Słyszałem że po alkoholu mogą wystąpić jakieś bóle tylko czy węzłów to nie wiem.

+0

autor: Michał, dodał 2017-10-15 14:30komentuj

Dziewczyna ma bóle poalkoholowe wiec lepiej to sprawdzić. Ale wydaje mi się że to też może być od boleriozy. Słyszałem że po alkoholu mogą wystąpić jakieś bóle tylko czy węzłów to nie wiem.

+0

autor: madamme, dodał 2017-10-15 15:47komentuj

Wasze opinie nie są ważniejsze od lekarzy, ale myślę, że niejednokrotnie były na tyle istotne, że pomogły komuś się zdiagnozować. Ja niestety nie potrafię na 100% zaufać lekarzom odkąd nie umieli mnie odpowiednio pokierować przy objawach boreliozy. Mimo, że miałam wiele książkowych dolegliwości ani jeden z kilku odwiedzonych lekarzy nawet nie wspomniał, abym wykonała badanie pod tym kątem. Gdyby nie ciągłe materiały w tv na ten temat oraz internet to pewnie jeszcze długo nie wiedziałabym co dokładnie mi jest. A mogłam się zacząć w końcu leczyć tylko dlatego, że sama poszłam zrobić prywatne badanie, którego wynik nie pozostawiał wątpliwości. Dlatego nie dziwcie się proszę, że nadal mam obawy. Poza tym, czytając wypowiedzi niektórych chorych osób tutaj czy na innych forach, widać, że lekarze dość często podchodzą zbyt lekko do wielu dolegliwości przez co tylko opóźniają postawienie prawidłowej diagnozy.

+0

autor: znowu to samo, dodał 2017-10-15 23:35komentuj

> O 15:47, dnia 2017-10-15 madamme napisał(-a):
> Wasze opinie nie są ważniejsze od lekarzy, ale myślę, że niejednokrotnie były na tyle istotne, że pomogły komuś się zdiagnozować. Ja niestety nie potrafię na 100% zaufać lekarzom odkąd nie umieli mnie odpowiednio pokierować przy objawach boreliozy. Mimo, że miałam wiele książkowych dolegliwości ani jeden z kilku odwiedzonych lekarzy nawet nie wspomniał, abym wykonała badanie pod tym kątem. Gdyby nie ciągłe materiały w tv na ten temat oraz internet to pewnie jeszcze długo nie wiedziałabym co dokładnie mi jest. A mogłam się zacząć w końcu leczyć tylko dlatego, że sama poszłam zrobić prywatne badanie, którego wynik nie pozostawiał wątpliwości. Dlatego nie dziwcie się proszę, że nadal mam obawy. Poza tym, czytając wypowiedzi niektórych chorych osób tutaj czy na innych forach, widać, że lekarze dość często podchodzą zbyt lekko do wielu dolegliwości przez co tylko opóźniają postawienie prawidłowej diagnozy.


Madamme - przyznaję, że jakbym miała wątpliwości to też bym poszła na konsultacje do drugiego lekarza. Ale jak kilku mówi to samo, a badania ich słowa potwierdzają to nie szukam dziury w całym. Akurat lekarze sprawdzający czy nie masz nowotworu sprawdzili to badaniami, a nie tak jak miałaś nieprzyjemność przy boreliozie. Naprawdę nie masz się czego obawiać.

Michał - problem z bólami poalkoholowymi jest taki, że oprócz osób mających ziarnicę, mają je gęsto i często osoby które z jakiegoś powodu zbytnio zaczęły przejmować się swoim zdrowiem. Na podstawie tylko pojedynczych epizodów bólowych po alkoholu nie można zacząć się zadręczać ziarnicą. Jakby Madamme nie miała jeszcze badań, też bym ją na nie wysłała. Ale wyniki już ma i lekarz niejeden ją przebadał.
Kontrola prawidłowo powiększonych węzłów, co jakiś czas to rozsądny pomysł. Szukanie innych przyczyn niż ziarnica też będzie rozsądne. Trzymanie się kurczowo opcji szukania ziarnicy będzie stratą czasu, który można by wykorzystać na znalezienie prawdziwej przyczyny.
Pozdrawiam.

+0

autor: madamme, dodał 2017-10-16 11:38komentuj

Tak, miałam robione badania, lecz z tego co czytałam i powiedział sam lekarz wykonujący mi biopsję, że właśnie biopsja nie jest do końca wiarygodnym badaniem i dla 100% pewności powinno się jednak węzła wyciąć. Z tego co wiem, to wyniki badania krwi też często wychodzą prawidłowe, mimo rozwijającego się nowotworu. Więc te badania nie uspokoiły mnie do końca. Najbardziej pocieszającym okazał się wynik usg i słowa lekarza, który badanie wykonywał. Bo rozumiem, że akurat to badanie jest miarodajne i gdyby węzły były niebezpieczne, to na pewno byłoby to widać na usg? Przepraszam, że tak wałkuję temat,ale od dłuższego czasu czuję się kiepsko i już długo szukam przyczyny, a te węzły tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że naprawdę coś się dzieje w organiźmie. Przez chwilę, też myślałam, że to może powrót boreliozy, natomiast dolegliwości tym razem są całkiem inne, niż przy pierwszym ataku tej choroby.
Pozdrawiam

+0

autor: Kamil, dodał 2017-10-16 14:52komentuj

Najlepszym wyjściem byłoby gdybys przeszła się do onkologa i powiedziała mu o wszystkim. Zawsze lepiej to sprawdzić bo takich objawów nie powinno się lekceważyć.

+0

Podobne tematy:



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2018 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :