SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Nacheo

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 1
gości: 1
użytkowników: 0

dzisiaj: 43
ogółem: 8792619
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1492

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +


postówmodyfikacja
Dołączyłem do grona wybrańców chorujacych na zz
782013-04-19 21:54
autor: mabiel, dodał 2012-05-23 14:18komentuj

Witam serdecznie!
Dwa tygodnie temu zdiagnozowano u mnie ZZ NS II. Tydzień temu miałem już pierwszą chemię. Przed podaniem chemii miałem pobrany szpik kostny w celu zbadania czy nie jest zajęty. Dzień po podaniu chemii odebrałem wyniki PET-a. Lekarz opisujący wyniki badania PET zaproponował stopień zaawansowania choroby IIE. W opisie wyniku, w pozycji układ kostny jest tylko informacja "fizjologiczny wychwyt czynnika FDG", co jak wyczytałem oznacza, że układ kostny jest zdrowy. I tu pojawia sie moje pytanie. Czy powyższa informacja oznacza, że szpik kostny nie jest zajęty chorobą nowotworową?
Dodam jeszcze, że przed podaniem chemii pobrano mi krew i na podstawie wyników stwierdzono limfopenię.
Z góry dziekuję za odpowiedź.

autor: Gizmo, dodał 2012-05-24 08:22komentuj

Witam i życzę szybkiego pozbycia się wroga:) Najbardziej miarodajną oceną szpiku jest jego biopsja bądź trepanobiopsja, niemniej jednak jeśli PET nie pokazał zmian w koścu, to możesz raczej odetchnąć i pewnie zostaniesz na II stopniu zaawansowania. Powodzenia

+0

autor: Kaśku, dodał 2012-05-24 09:45komentuj

> Skoro lekarz zaproponował II stopień to znaczy że szpik nie jest zajęty bo przy zajęciu szpiku stopień zaawansowania to IV.

Pozdrawiam,
KK

+0

autor: Gizmo, dodał 2012-05-24 11:04komentuj

lekarz zaproponował pewnie na podstawie CT klatki i jamy brzusznej. Skoro dał na szpik a wyniku jeszcze nie ma, to znaczy, że ten stopień nie jest jeszcze ostateczny. Niemniej jednak po Pecie i po tym, że jak mniemam jama brzuszna czysta można delikatnie przypuszczać, że na tym pozostanie.

+0

autor: mabiel, dodał 2012-05-24 11:40komentuj

Jama brzuszna czysta, węzły zaatakowane po lewej stronie przepony. Mam nadzieję, że szpik będzie czysty i zostanę na II stopniu.
Jako ciekawostkę napiszę, iż w połowie kwietnia miałem wykonaną tomografię komputerową, która stwierdziła guza w śródpiersiu o max. wymiarach 115x80 mm. Badanie PET wykonane niecały miesiąc później wykazało, iż guz ma wymiary 95x55 mm. Czyżby guz się zmniejszył czy ktoś się pomylił..?
Generalnie po pierwszym szoku związanym z myślą, że mam nowotwór, wziąłem się w garść i staram się myśleć pozytywnie. Ogólnie czuje się dobrze. 25 sierpnia mam swój ślub i nie pozwole chorobie pokrzyżować mi planów! :-)
Dziekuję za odpowiedź i miłe słowa i na pewno będę co jakiś czas pisał co u mnie.

+0

autor: Gizmo, dodał 2012-05-24 11:57komentuj

I bardzo dobre podejście. Wiemy, że na początku nie jest łatwo ale będzie dobrze. Ja jestem już ponad rok w remisji, pracuje, normalnie żyje....no może czasem moja ręka leci w okolice szyi i jednak kontroluje czy aby na pewno czegoś tam nie ma, ale poza tym jest dobrze. I u Ciebie też się wszystko ułoży:)
Co do wymiarów guza - czasem są odchylenia bo wszystko zależy i od sprzętu i od ręki lekarza opisującego, ale nie powinno być aż tak dużych rozbieżności jak u Ciebie. Generalnie na tą chwilę nie ma chyba znaczenia jak duży jest ten guz. W połowie badania kontrolne pokażą jak reagujesz na leczenia i życzę Ci z całego serca tych trzech magicznych słów - CRM:)

+0

autor: CzarnaMamba, dodał 2012-05-24 13:26komentuj

> O 09:45, dnia 2012-05-24
> > Skoro lekarz zaproponował II stopień to znaczy że szpik nie jest zajęty bo przy zajęciu szpiku stopień zaawansowania to IV.

zgadza się ,ja nie miałam zajętego szpiku i też mam III/IV stopień gdyż miałam 4 kręgi w układzie kostnym zajęte!

+0

autor: CzarnaMamba, dodał 2012-05-24 13:30komentuj

> O 11:04, dnia 2012-05-24

mabiel ...stopień nie jest najważniejszy u mnie na oddziale wszyscy z 4 stopnia wyleczyli się pozytywnie!!

podpisuję się pod słowami Gizmo :-) i życzę szybkiego powrotu do zdrowia:-)Będzie dobrze..Pozdrawiam.

+0

autor: syringa, dodał 2012-05-24 20:25komentuj

> O 11:40, dnia 2012-05-24 mabiel napisał(-a):
> Jako ciekawostkę napiszę, iż w połowie kwietnia miałem wykonaną tomografię komputerową, która stwierdziła guza w śródpiersiu o max. wymiarach 115x80 mm. Badanie PET wykonane niecały miesiąc później wykazało, iż guz ma wymiary 95x55 mm. Czyżby guz się zmniejszył czy ktoś się pomylił..?

Myślę, że nikt się nie pomylił, a guz się niestety nie zmniejszył. Po leczeniu został mi guz resztkowy i ma on różne wymiary w zależności od zastosowanej metody badania. Przy PET ma mniejsze wymiary, niż przy CT. A różnica spora (20x12x14 lub 35x35x30). Trochę mnie to zaniepokoiło, ale onkolog uspokoiła, że inna metoda badania, inny sprzęt to i inne wyniki. Ważne jest, że przy kolejnych badaniach, przy tej samej metodzie wyniki są powtarzalne.
Pozdrawiam i życzę szybkiego uporania się z paskudztwem.

+0

autor: anetka_945, dodał 2012-05-25 18:09komentuj

> przy zajęciu szpiku stopień zaawansowania to IV.

nie koniecznie, ja miałam IVB i czysty szpik

+0

autor: drodor, dodał 2012-05-25 21:11komentuj

> O 08:22, dnia 2012-05-24 Gizmo napisał(-a):
> Witam i życzę szybkiego pozbycia się wroga:) Najbardziej miarodajną oceną szpiku jest jego biopsja bądź trepanobiopsja, niemniej jednak jeśli PET nie pokazał zmian w koścu, to możesz raczej odetchnąć i pewnie zostaniesz na II stopniu zaawansowania. Powodzenia
Witam.
Stopień zaawansowania choroby związany jest bardziej z przeponą. St. I i II określa się kiedy zmiany pozostają tylko nad przeponą. Jeśli zmiany występują również w jamie brzusznej, to już jest III st. Jeśli zajęty jest również jakiś narząd spoza układu chłonnego (również szpik) , to zawsze określa się IV st. zaawansowania choroby. Jednak słyszałam od wielu osób, że st. zaawansowania niekoniecznie musi mieć znaczenie. Często chorzy z wysokim stopniem zaawansowania lepiej reagują na leczenie niż ci "zdrowsi". Każdy organizm jest inny. Życzę dużo zdrowia i szybkiej remisji.

+0

autor: mabiel, dodał 2012-05-25 23:18komentuj

Ja doskonale wiem, iż zajęty szpik zawsze kwalifikuje się jako IV stopień, natomiast z drugiej strony nie każdy kto ma IV stopień ma zajęty szpik, bo może być zaatakowana np. wątroba i to daje czwórkę.
W moim pytaniu chodziło o to, że jeśli PET nie wykazał żadnych zmian w układzie kostnym, to czy jest to równoznaczne z tym, że szpik nie jest zajęty?
Pozdrawiam

+0

autor: Luksman123, dodał 2012-05-26 23:59komentuj

Mabiel a jakie miałeś objawy choroby? Jakie wyszły nieprawidłowości w badaniach?

+0

autor: mabiel, dodał 2012-05-27 12:23komentuj

> O 23:59, dnia 2012-05-26 Luksman123 napisał(-a):
> Mabiel a jakie miałeś objawy choroby? Jakie wyszły nieprawidłowości w badaniach?


Od grudnia kłuło mnie w klatce piersiowej i miałem lekko zaczerwienioną skórę z lewej strony klatki. W połowie marca pojawił się kaszel i osłabienie. Lekarz pierwszego kontaktu nie był w stanie postawić diagnozy, więc skierował mnie na RTG klatki. Badanie wykazało zmiany w klatce oraz płyn w opłucnej. Trafiłem do Wielkopolskiego Centrum Pulmunologii w Poznaniu i tam zdiagnozowali ziarnicę.
Objawów ogólnych nie miałem.

+0

autor: mabiel, dodał 2012-05-30 17:17komentuj

No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.
Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.

+0

autor: Nessa, dodał 2012-05-30 18:23komentuj

> O 17:17, dnia 2012-05-30 mabiel napisał(-a):
> No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.
> Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.

spoczko ja miałam identycznie, wszystkie chemie już niestety leciałam na zastrzykach. Raz lekarz przegapił i skończyło się poważną infekcją. Uważaj na siebie, żeby się bezpośrednio po chemii czymś nie zarazić.

+0

autor: Gizmo, dodał 2012-05-31 08:19komentuj

No raczej bym nie wierzyła w słowa lekarza, ze dalej będzie lepiej. Ja też zaczęłam od drugiej chemii zastrzyki z czynnikami wzrostu bo wartości leciały, a co chemia było gorzej więc kłucie towarzyszyło mi już do końca:) da się przeżyć, choć fajnie jest mieć neulastę bo ją bierze się raz (tzn. jeden zastrzyk:)).

+0

autor: Asowa, dodał 2012-05-31 09:11komentuj

> O 08:19, dnia 2012-05-31 Gizmo napisał(-a):
> No raczej bym nie wierzyła w słowa lekarza, ze dalej będzie lepiej. Ja też zaczęłam od drugiej chemii zastrzyki z czynnikami wzrostu bo wartości leciały, a co chemia było gorzej więc kłucie towarzyszyło mi już do końca:) da się przeżyć, choć fajnie jest mieć neulastę bo ją bierze się raz (tzn. jeden zastrzyk:)).

Ja Neulastę dostawałam po każdej chemii, dzięki czemu nie miałam poślizgu w leczeniu;)

+0

autor: Ewa, dodał 2012-05-31 18:00komentuj

> O 17:17, dnia 2012-05-30 mabiel napisał(-a):
> No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.
> Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.

+0

autor: Ewa, dodał 2012-05-31 18:08komentuj

> O 17:17, dnia 2012-05-30 mabiel napisał(-a):
> No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.
> Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.
Czesc, lecze sie w Norwegii, jestem po 10 wlewie ABVD, zostały mi jeszcze 2. Jako ciekawostkę powiem Wam, że moje neutrofile od poczatku leczenia oscyluja pomiedzy 0,2 - 0,6. Tutaj przy ABVD przy zlych wynikach nie podaje sie nic i nie przesuwa wlewow. Zalecenie: siedziec w domu, dbac o higiene, w razie infekcji jechac natychmiast do szpitala.
Czyli zupelnie inne podejscie.

+0

autor: Gizmo, dodał 2012-05-31 21:43komentuj

Aha, no to rzeczywiście inaczej niż u Nas...w sumie nie ma co oceniać które podejście lepsze, ale ja jednak wolę przyjąć jeden zastrzyk na 2 tygodnie niż siedzieć w domu i narażać się na infekcje..Pozdrowionka

+0

autor: Ewa, dodał 2012-05-31 22:40komentuj

> O 21:43, dnia 2012-05-31 Gizmo napisał(-a):
> Aha, no to rzeczywiście inaczej niż u Nas...w sumie nie ma co oceniać które podejście lepsze, ale ja jednak wolę przyjąć jeden zastrzyk na 2 tygodnie niż siedzieć w domu i narażać się na infekcje..Pozdrowionka
Uzbrojona w fachowa wiedze z tego forum zasugerowałam lekarzowi podanie mi jakiegos "dopalacza". W odpowiedzi usłyszałam, ze " to moze spowodowac różne komplikacje" ???? Pozdrowionka

+0

autor: mabiel, dodał 2012-06-05 11:38komentuj

No i wczoraj udało się dostać drugi wlew. Było ciężko (wymioty, biegunka), ale już jest lepiej. Po podaniu 5 zastrzyków Zarzio leukocyty wzrosły z 1,09 do 53, więc o neulaście na razie nie ma mowy.
Co ciekawe dostałem już skierowanie na badanie PET, które ma się odbyć przed 3 wlewem.
Pozdrawiam

+0

autor: mabiel, dodał 2012-06-22 17:01komentuj

Hej,

jestem po 3 wlewie, wczoraj wziąłem neulaste. Dziś mam gorączkę 37,8. Czy to normalne?

+0

autor: Gizmo, dodał 2012-06-22 18:51komentuj

Tak, to może być skutek neulasty. Ja tak miałam, ale przechodziło szybciutko:)

+0

autor: mabiel, dodał 2012-07-25 15:56komentuj

Hej,

jestem tydzień po piątym wlewie i od kilku dni walczę z potwornym bólem ręki i nie moge sobie poradzić. Wkłucie miałem w okolicach nadgarstka (pierwsza chemia w tym samym miejscu) i ręka mnie boli od nadgarstka aż po łokieć. NIe jest spuchnięta ani zaczrewieniona. Jest ciepła wzdłuż żyły. Dodatkowo czasem czuje jakby drętwiała mi dłoń. Wczoraj byłem w szpitalu i zrobili mi badanie krwi, które wyklucza ponoć zakrzepicę ( badanie wskaźników d-dimer ). Powiedzieli, że żyła jest poprostu podrażniona i mam smarować np. Liotonem ( smaruje od kilku dni, ale nie wiele pomaga ) i powinno samo przejść.
Powoli już tracę cerpliwość bo ból jest naprawdę nie do zniesienia. Macie może jakieś pomysły jak sobie pomóc?

+0

autor: Renata1988, dodał 2012-07-25 16:38komentuj

Popros lekarza zeby ci zapisal ketonal w tabletkach albo w maści. Mi tylko to pomagało przy bólach rąk po chemii :) trzymaj sie :)

+0

autor: Nessa, dodał 2012-07-25 19:16komentuj

przejdzie samo, niestety pewnie trochę będziesz musiała poczekać. Polecam żel Venescin. Miałam to samo, chemia spaliła mi żyły na dłoni, do dziś mam ślady i przebarwienia.

+0

autor: mabiel, dodał 2012-07-26 09:01komentuj

Kupiłem wczoraj żel Ketonal, ale też nie pomaga. Jedynie zimne okłady przynoszą chwilową ulgę

+0

autor: Pablo, dodał 2012-07-26 09:20komentuj

> O 09:01, dnia 2012-07-26 mabiel napisał(-a):
> Kupiłem wczoraj żel Ketonal, ale też nie pomaga. Jedynie zimne okłady przynoszą chwilową ulgę<smutny>

Mi pomagało podgrzewanie ręki suszarką do włosów:) Wiem, że to dziwne ale warto spróbować.

+0

autor: Aga71, dodał 2012-07-26 09:35komentuj

> O 09:20, dnia 2012-07-26 Pablo napisał(-a):
> > O 09:01, dnia 2012-07-26 mabiel napisał(-a):
> > Kupiłem wczoraj żel Ketonal, ale też nie pomaga. Jedynie zimne okłady przynoszą chwilową ulgę<smutny>
>
> Mi pomagało podgrzewanie ręki suszarką do włosów:) Wiem, że to dziwne ale warto spróbować.
Mnie pomagały również okłady z lodu...niestety zdarzają się takie bóle i przykro stwierdzić, ale większość wynalazków naszej medycyny nie pomaga....trzeba to przeczekać:-(

+0

autor: Alex, dodał 2012-07-26 13:41komentuj

Spróbuj jeszcze żelu Aescin.

+0

autor: mabiel, dodał 2012-08-08 11:38komentuj

Witam,

jestem po 6 wlewach i jakoś daję radę mimo większych lub mniejszych skutków ubocznych chemi..

Jednak jedna rzecz zaczęła mnie martwić. Od kilku tygodni odczuwam mniejszy lub większy ból pleców w okolicach lewej łopatki. Ponieważ mam guz śródpiersia po lewej stronie, zastanawiam się czy ten ból może mieć związek z tym guzem..

+0

autor: Gizmo, dodał 2012-08-08 16:45komentuj

Może ale nie musi:) już było na forum, że podczas rozpadania się guza często dokucza ból i to jest raczej powód do radości. Oczywiście po leczeniu i w trakcie leczenia często występują bóle kostno-stawowe, które pewnie z czasem przejdą. Bez badań typu CT czy PET można tylko gdybać dlaczego Cię boli. Ja osobiście raczej nie wiązałabym tego z guzem a raczej traktowała jako skutek leczenia. Ja po 12 wlewach miałam dość, dziś tylko na zmianę pogody odczuwał dyskomfort:)

+0

autor: mabiel, dodał 2012-08-15 09:15komentuj

No i wczoraj dostałem 7 wlew. Teraz tylko muszę szybko dojść do siebie, bo za 10 dni ślubuję :-)

+0

autor: mabiel, dodał 2012-09-13 17:59komentuj

Wynik badania po 4 ABVD:
Po zmasowanym ataku bronią chemiczną wróg wycofał się z pola walki! Całkowita odpowiedź metaboliczna!
Guz śródpiersia zmniejszył się z 92x55 do 52x21!
Czy można sobie wyobrazić lepszy prezent ślubny?? :-))))))

+0

autor: Janek, dodał 2012-09-13 18:54komentuj



No i ślicznie, gratuluję i życzę wszystkiego NAJ na nowej drodze, pozdrowienia

+0

autor: mabiel, dodał 2012-12-14 11:18komentuj

Witam Was ponownie,

w najbliższy wtorek mam ostatni, 16 wlew ABVD :-) Do tej pory udawało mi się nie złapać żadnej infekcji i wszystko szło ładnie, ale niestety od poniedziałku jestem przeziębiony i czuje co raz gorzej (ból gardła i katar, póki co temp. w normie). Jestem na antybiotyku Cipronex i łykam różne tabletki do ssania, płukanki z szałwi, ale poprawy nie ma. Chciałbym do wtorku dojść do siebie, żeby dostać chemie i na święta być już "wolny" ;-) Znacie jakieś skuteczne sposoby, aby szybko dojść do siebie?

P.S. We wtorek badałem krew i leukocyty 3,4 (oczywiście prawie od początku jadę na naulaście).

+0

autor: ada26, dodał 2012-12-14 20:00komentuj

> O 11:18, dnia 2012-12-14 mabiel napisał(-a):
> Witam Was ponownie,
>
> w najbliższy wtorek mam ostatni, 16 wlew ABVD :-) Do tej pory udawało mi się nie złapać żadnej infekcji i wszystko szło ładnie, ale niestety od poniedziałku jestem przeziębiony i czuje co raz gorzej (ból gardła i katar, póki co temp. w normie). Jestem na antybiotyku Cipronex i łykam różne tabletki do ssania, płukanki z szałwi, ale poprawy nie ma. Chciałbym do wtorku dojść do siebie, żeby dostać chemie i na święta być już "wolny" ;-) Znacie jakieś skuteczne sposoby, aby szybko dojść do siebie?
>
> P.S. We wtorek badałem krew i leukocyty 3,4 (oczywiście prawie od początku jadę na naulaście).


Moze domowe sposoby??miod,czosnek ,cytryna??
Mi pomoglo przy przeziebieniu:)
Pozdrawiam:)

+0

autor: Janek, dodał 2012-12-14 20:47komentuj

miód i czosnek z mleczkiem (szklanka) odradzam cytrynę, pozdrawiam

+0

autor: ada26, dodał 2012-12-14 21:23komentuj


> O 20:47, dnia 2012-12-14 Janek napisał(-a):
> miód i czosnek z mleczkiem (szklanka) odradzam cytrynę, pozdrawiam

Dlaczego odradzasz cytryne?u Mnie dnia bez cytryny nie ma.:)

+0

autor: Janek, dodał 2012-12-15 08:57komentuj

> O 21:23, dnia 2012-12-14 ada26 napisał(-a):
>
> > O 20:47, dnia 2012-12-14 Janek napisał(-a):
> > miód i czosnek z mleczkiem (szklanka) odradzam cytrynę, pozdrawiam
>
> Dlaczego odradzasz cytryne?u Mnie dnia bez cytryny nie ma.:)
cytryna wpływa na gęstość krwi,przynajmniej u mnie podnosiło wskaźnik INR i każde lekkie zadrapanie mocniejsze dociśnięcie szczoteczką do zębów powodowały długie krwawienie gdy zrezygnowałem z cytrynki po paru dniach wszystko wracało do normy, tak nawiasem to o czym piszę na tym forum to pierw wypróbowałem na sobie, pozdrawiam

+0

autor: mirama, dodał 2012-12-15 17:03komentuj

> O 08:57, dnia 2012-12-15 Janek napisał(-a):
> > O 21:23, dnia 2012-12-14 ada26 napisał(-a):
> >
> > > O 20:47, dnia 2012-12-14 Janek napisał(-a):
> > > miód i czosnek z mleczkiem (szklanka) odradzam cytrynę, pozdrawiam
> >
> > Dlaczego odradzasz cytryne?u Mnie dnia bez cytryny nie ma.:)
> cytryna wpływa na gęstość krwi,przynajmniej u mnie podnosiło wskaźnik INR i każde lekkie zadrapanie mocniejsze dociśnięcie szczoteczką do zębów powodowały długie krwawienie gdy zrezygnowałem z cytrynki po paru dniach wszystko wracało do normy, tak nawiasem to o czym piszę na tym forum to pierw wypróbowałem na sobie, pozdrawiam

Ja tak nie mam to chyba nie wpływa ona negatywnie u Mnie ale dzięki za odpowiedź w razie jakby coś się działo będę wiedziała od czego:)Pozdrawiam

+0

autor: Janek, dodał 2012-12-15 20:14komentuj

> O 17:03, dnia 2012-12-15 mirama napisał(-a):
> > O 08:57, dnia 2012-12-15 Janek napisał(-a):
> > > O 21:23, dnia 2012-12-14 ada26 napisał(-a):
> > >
> > > > O 20:47, dnia 2012-12-14 Janek napisał(-a):
> > > > miód i czosnek z mleczkiem (szklanka) odradzam cytrynę, pozdrawiam
> > >
> > > Dlaczego odradzasz cytryne?u Mnie dnia bez cytryny nie ma.:)
> > cytryna wpływa na gęstość krwi,przynajmniej u mnie podnosiło wskaźnik INR i każde lekkie zadrapanie mocniejsze dociśnięcie szczoteczką do zębów powodowały długie krwawienie gdy zrezygnowałem z cytrynki po paru dniach wszystko wracało do normy, tak nawiasem to o czym piszę na tym forum to pierw wypróbowałem na sobie, pozdrawiam

>
> Ja tak nie mam to chyba nie wpływa ona negatywnie u Mnie ale dzięki za odpowiedź w razie jakby coś się działo będę wiedziała od czego:)Pozdrawiam
mirama, zamiast gęstości powinno być krzepliwość,pozdrawiam

+0

autor: mabiel, dodał 2012-12-19 09:46komentuj

No i udało się. Intensywne leczenie w weekend przyniosło zamierzony efekt i wczorajszy ostatni wlew przyjęty. Teraz 6 tygodni i PET.

Pozdrawiam

+0

autor: Lena, dodał 2012-12-19 14:47komentuj

> O 09:46, dnia 2012-12-19 mabiel napisał(-a):
> No i udało się. Intensywne leczenie w weekend przyniosło zamierzony efekt i wczorajszy ostatni wlew przyjęty. Teraz 6 tygodni i PET.

Gratulacje! A radio też będziesz miał?

+0

autor: mabiel, dodał 2012-12-19 16:19komentuj

Czy będzie radio to się okaże po wynikach PETA. Wszystko zależy od wielkości guza. Po 4 ABVD bylo 52x28. Mam nadzieję, że się jeszcze troche zmniejszył i radio nie będzie potrzebne.

+0

autor: Gizmo, dodał 2012-12-19 19:39komentuj

Nie liczyłabym, że się zmniejszył do zadowalających rozmiarów:) raczej obstawiam, że zaproponują Ci radio:) no ale to raczej sanatorium przy chemii więc nie powinno być źle.

+0

autor: Rodzynka, dodał 2012-12-20 18:11komentuj

Trzymam kciuki za dobrego PETa :-)
A co do radio, to jak pisała Gizmo - nie jest źle.

+0

autor: mabiel, dodał 2012-12-31 08:08komentuj

No i znowu jest coś nie tak. Od 3 dni mam stan podgorączkowy 37,5-37,8 i żadnych innych objawów. Wczoraj zbadałem sobie krew i leukocyty w normie (5,3). Czy może to być jakaś odmiana grypy, której jedynym objawem jest podwyższona temeperatura?

+0

autor: Janek, dodał 2012-12-31 08:33komentuj

> O 08:08, dnia 2012-12-31 mabiel napisał(-a):
> No i znowu jest coś nie tak. Od 3 dni mam stan podgorączkowy 37,5-37,8 i żadnych innych objawów. Wczoraj zbadałem sobie krew i leukocyty w normie (5,3). Czy może to być jakaś odmiana grypy, której jedynym objawem jest podwyższona temeperatura?
myślę że może, ja dziś zaczynam dzień bez gorączki a trzymała mnie od wigilii, ta grypa jest paskudna (żona moja miała całkiem inne objawy niż ja) nie mogłem sobie z nią dać rady, podejrzewałem najgorsze ale idzie w dobrym kierunku czego i Tobie życzę, pozdrawiam

+0

autor: mabiel, dodał 2012-12-31 09:03komentuj

na wszelki wypadek pójdę do lekarza, niech oceni to swoim fachowym okiem. Może da mi jakiś antybiotyk..

+0

autor: mabiel, dodał 2013-01-28 20:09komentuj

W czwartek mam badanie Pet po zakończonej chemioterapii. W związku z tym nasuwają mi się różne myśli..
Po 4 ABVD mój guz w śródpiersiu zmniejszył się z 92x55mm do 52x21 mm. Zastanawiam się czy po kolejnych 4 cyklach dalej się zmniejszył? 3 tygodnie temu z uwagi na infekcje i problemy z oddychaniem miałem RTG klatki piersiowej, które na szczęście nic nie wykazalo. W badaniu nie widać było żadnego guza, ani nic innego niepokojącego.
Czy na tej podstawie mogę zakładać, że guz jeszcze się zmniejszył?

+0

autor: szybownik69, dodał 2013-01-29 08:16komentuj

> O 20:09, dnia 2013-01-28 mabiel napisał(-a):
> W czwartek mam badanie Pet po zakończonej chemioterapii. W związku z tym nasuwają mi się różne myśli..
> Po 4 ABVD mój guz w śródpiersiu zmniejszył się z 92x55mm do 52x21 mm. Zastanawiam się czy po kolejnych 4 cyklach dalej się zmniejszył? 3 tygodnie temu z uwagi na infekcje i problemy z oddychaniem miałem RTG klatki piersiowej, które na szczęście nic nie wykazalo. W badaniu nie widać było żadnego guza, ani nic innego niepokojącego.
> Czy na tej podstawie mogę zakładać, że guz jeszcze się zmniejszył?

....Prawdopodobnie tak, ja wyjściowo miałem guz 16cm, po 3 beacopp esk. 10cm a po 6 nic już nie widzieli po PET/CT.

+0

autor: Gizmo, dodał 2013-01-29 08:33komentuj

No a ja miałam inaczej. Pierwotnie guz ok. 7 na 8, po 3 cyklach ABVD 4 na 3 a po kolejnych 3 cyklach 3 na 2. Mi lekarz powiedział, ze początkowo guz rozpada się szybko i te zmiany widać (jeśli oczywiście nie jest się opornym), a później guz zmniejsza się już w wolniejszym tempie. Ja miałam potem radio po którym wszystko zeszło. Pozdrawiam i życzę pozytywnych wyników badań:)

+0

autor: mabiel, dodał 2013-01-29 09:02komentuj

Kiedyś ktoś pisał, że nawet po skończonym leczeniu guz może być widoczny w badaniu RTG. Skoro więc u mnie w RTG nic nie było widać, to chyba guz jest niewielki lub nie ma go wcale.

+0

autor: Mihau ;), dodał 2013-01-29 11:31komentuj

> O 09:02, dnia 2013-01-29 mabiel napisał(-a):
> Kiedyś ktoś pisał, że nawet po skończonym leczeniu guz może być widoczny w badaniu RTG. Skoro więc u mnie w RTG nic nie było widać, to chyba guz jest niewielki lub nie ma go wcale.

Hej! Mi mówili o tzw. masie resztkowej, która może już zostać do końca życia. Nie należy się tym przejmować. Ważne żeby ta resztka nie była aktywna i tyle. To, że nie widać na RTG nie oznacza, że jakiejś resztki nie ma (RTG jest badaniem dość "zgrubnym") ale to już jest trup, którym w ogóle nie należy się przejmować.
CO do lampek - to pieszczona w porównaniu z chemią. Po chemii rozwalało mnie totalnie. Po wlewie wywozili mnie na wózku z michą na kolanach. Do tej michy przyklejony byłem jeszcze dwa dni. A na lampki jeździłem codziennie rano - sam. Były tam takie miłe panie, które poprawiały ułożenie ciała przed włączeniem lampek :)

+0

autor: Rodzynka, dodał 2013-01-29 11:50komentuj

Mabiel, jak nie ma w RTG, to pewnie nie ma go już wcale.

> O 08:16, dnia 2013-01-29 szybownik69 napisał(-a):
> ....Prawdopodobnie tak, ja wyjściowo miałem guz 16cm, po 3 beacopp esk. 10cm a po 6 nic już nie widzieli po PET/CT.

Szybownik, ale Ci zazdroszczę! Mi po 4 beacoppach zmniejszył się z 16 cm do 10. I dalej gad jest. Tzn. mam nadzieję, że już w formie masy resztkowej. PETa mam dopiero w marcu/kwietniu.

+0

autor: szybownik69, dodał 2013-01-29 13:04komentuj

> O 11:50, dnia 2013-01-29 Rodzynka napisał(-a):
> Mabiel, jak nie ma w RTG, to pewnie nie ma go już wcale.
>
> > O 08:16, dnia 2013-01-29 szybownik69 napisał(-a):
> > ....Prawdopodobnie tak, ja wyjściowo miałem guz 16cm, po 3 beacopp esk. 10cm a po 6 nic już nie widzieli po PET/CT.
>
> Szybownik, ale Ci zazdroszczę! Mi po 4 beacoppach zmniejszył się z 16 cm do 10. I dalej gad jest. Tzn. mam nadzieję, że już w formie masy resztkowej. PETa mam dopiero w marcu/kwietniu.

...Też chcę Ci zazdrościć!!! No ale mnie też uprzedzano że prawdopodobnie pozostanie masa resztkowa czy też coś w rodzaju blizny. Na początku lutego idę do onkologa na kontrolę po radio to zapytam się czy aby na pewno nic tam nie zobaczył na TK (miałem dwie TK - przed i w trakcie radio). I tak jak u Ciebie PET marzec/kwiecień.

+0

autor: Ptak123, dodał 2013-01-29 17:27komentuj

> O 18:08, dnia 2012-05-31 Ewa napisał(-a):
> > O 17:17, dnia 2012-05-30 mabiel napisał(-a):
> > No i już wszystko jasne. Szpik kostny czysty.
> > Niestety dzisiejszy drugi wlew został przełożony z powodu słabych wyników krwi. Stwierdzono głęboką neutropenię: leukocyty 1,09 (neut. 0,19). Czeka mnie 5 zastrzyków z czynnikiem wzrostu. Lekarz powiedział, że często po pierwszej chemii są takie spadki i później powinno być lepiej. Oby.
> Czesc, lecze sie w Norwegii, jestem po 10 wlewie ABVD, zostały mi jeszcze 2. Jako ciekawostkę powiem Wam, że moje neutrofile od poczatku leczenia oscyluja pomiedzy 0,2 - 0,6. Tutaj przy ABVD przy zlych wynikach nie podaje sie nic i nie przesuwa wlewow. Zalecenie: siedziec w domu, dbac o higiene, w razie infekcji jechac natychmiast do szpitala.
> Czyli zupelnie inne podejscie.
Córka tez leczy się w Norwegi .Opieka super ,płacą nawet za przelot samolotem na badania pet .Jej lekarz przepisał leki na produkcję białych krwinek .

+0

autor: mabiel, dodał 2013-02-04 09:36komentuj

Za godzinę odbieram wyniki Peta. Mam stresa. Trzymajcie kciuki :)

+0

autor: Rodzynka, dodał 2013-02-04 10:45komentuj

> O 09:36, dnia 2013-02-04 mabiel napisał(-a):
> Za godzinę odbieram wyniki Peta. Mam stresa. Trzymajcie kciuki :)

Mabiel, trzymam mocno. Musi być dobrze! Pisz co i jak :-)

+0

autor: Gizmo, dodał 2013-02-04 10:49komentuj

Trzymamy:) pisz od razu:)

+0

autor: mabiel, dodał 2013-02-04 11:16komentuj

No i jest! :-)

Wnioski:

1. Całkowita odpowiedź metaboliczna wg IHP 2007
2. Stabilny obraz morfologiczny i metaboliczny zmian węzłowych w śródpiersiu przednim w porównaniu do ostatniego badania PET.
3. Nieaktywne metabolicznie zmian radiologiczne w szczytowych partiach prawego płuca do kontroli CT.


Guz się minimalnie zmniejszył z 52x21 na 52x17 mm (suv max 1,3)
Ciekawe rzeczy z jamie brzusznej: Rozlany, zwiększony wychwyt F-FDG w ścianach dnia i okolicy wpustu żołądka - na tle zapalnym (sux 2,6). Z tym żołądkiem to mam nadzieje, że nic poważnego
Ogólnie jest chyba dobrze :-)

+0

autor: CzarnaMamba , dodał 2013-02-04 11:48komentuj



Ja też czekam za kontrolnym Pet-em i wiem co to znaczy czekać na wyniki..:-/


Mabiel..moim zdaniem jest dobrze.. Gratulacje ! :)

+0

autor: mabiel, dodał 2013-02-11 08:21komentuj

No i po spotkaniu z lekarzem, który potwierdził remisję całkowitą :-) Jednak skierował mnie jeszcze na radio, żeby zmniejszyć jeszcze pozostałości guza. I tu moje pytanie do tych, co mieli radio:
Czy da się to pogodzić z pracą zawodową? Czy są jakieś przeciwwskazania do pracy? O ile będzie to możliwe chciałbym ustawić sobie naświetlania na rano lub po południu...

+0

autor: Gizmo, dodał 2013-02-11 08:52komentuj

Ja chemię znosiłam STRASZNIE a na radio jeździłam sama autem. Pod koniec odczuwałam lekki zmęczenie i pojawił się kaszel (po 2tyg minął). Zmęczenie nie było jednak porównywalne ze zmęczeniem po chemii. Normalnie funkcjonowałam, pisałam prace doktorską, zajmowałam się dzieckiem - musiałam jedynie wcześniej kłaść się spać:) Organizm organizmowi nie równy ale jak poczytasz większość jednak dobrze znosi radio więc myślę, że raczej dasz radę wszystko pogodzić. U mnie cała procedura naświetlania (z rozebraniem, ułożeniem itd) trwała jakieś 5 minut dziennie więc czy to będzie rano czy po południu to chyba zależy od Ciebie i wolnych miejsc (nie ma jakiegoś większego znaczenia):) Super wiadomość z remisją i pwoodzenia:)

+0

autor: Janek, dodał 2013-02-11 09:07komentuj

> O 08:21, dnia 2013-02-11 mabiel napisał(-a):
> No i po spotkaniu z lekarzem, który potwierdził remisję całkowitą :-) Jednak skierował mnie jeszcze na radio, żeby zmniejszyć jeszcze pozostałości guza. I tu moje pytanie do tych, co mieli radio:
> Czy da się to pogodzić z pracą zawodową? Czy są jakieś przeciwwskazania do pracy? O ile będzie to możliwe chciałbym ustawić sobie naświetlania na rano lub po południu...
W moim przypadku radio to bułeczka z masłem czułem się dobrze, no może pod koniec lekkie zmęczenie, tylko należy mieć na uwadze nasza odporność jest rozchwiana, będzie dobrze, pozdrawiam

+0

autor: gosiak, dodał 2013-02-12 00:49komentuj

mi zawsze pomagało

+0

autor: mabiel, dodał 2013-02-20 13:24komentuj

No i dziś zacząłem radio. Łącznie będzie 15 naświetlań. Mam nadzieję, że będzie jak mówicie, czyli bez uciążliwych skutków ubocznych. Pozdrawiam

+0

autor: Janek, dodał 2013-02-20 17:18komentuj

> O 13:24, dnia 2013-02-20 mabiel napisał(-a):
> No i dziś zacząłem radio. Łącznie będzie 15 naświetlań. Mam nadzieję, że będzie jak mówicie, czyli bez uciążliwych skutków ubocznych. Pozdrawiam
Będzie dobrze, daj znać jak to znosisz, pozdrawiam

+0

autor: mabiel, dodał 2013-03-19 22:27komentuj

No i skończyłem leczenie. Lekarz prowadzący stwierdził, że nie ma sensu na razie robić peta, bo remisja całkowita była już po chemii, a radio było tylko na zmniejszenie ryzyka nawrotu. Zamiast radio ma być tomografia, żeby zobaczyć czy guz po radio się zmniejszył, ale to za kilka miesiecy.
Teraz spotykamy się w poradni za 3 m-ce.
A więc leczenie szpitalne zakończone! :-)

P.S. Radio zniosłem bardzo dobrze. Na początku troche kręciło mi się w głowie, a pod koniec trochę bolał mnie przełyk, ale ogołnie to było spa w porównaniu z chemią.

+0

autor: Annamarchewa, dodał 2013-03-20 09:03komentuj

> O 22:27, dnia 2013-03-19 mabiel napisał(-a):
> No i skończyłem leczenie. Lekarz prowadzący stwierdził, że nie ma sensu na razie robić peta, bo remisja całkowita była już po chemii, a radio było tylko na zmniejszenie ryzyka nawrotu. Zamiast radio ma być tomografia, żeby zobaczyć czy guz po radio się zmniejszył, ale to za kilka miesiecy.
> Teraz spotykamy się w poradni za 3 m-ce.
> A więc leczenie szpitalne zakończone! :-)
>
> P.S. Radio zniosłem bardzo dobrze. Na początku troche kręciło mi się w głowie, a pod koniec trochę bolał mnie przełyk, ale ogołnie to było spa w porównaniu z chemią.
To bardzo dobra wiadomość,serdecznie Ci gratuluję :)

+0

autor: mabiel, dodał 2013-04-15 15:27komentuj

Witam Was ponownie :-)

Od 2 m-cy cieszę się remisją, jednak od czasu do czasu coś mnie pobolewa i nie wiem czy to skutki uboczne leczenia czy coś gorszego..

Od 3 dni nasiliły mi się kłucia w lewym boku (na wysokości dolnej części żeber). Nie wiem czy to coś z wątrobą, czy może żołądek albo trzustka? Zacząłem pić siemie lniane i cały czas łykam hepatil, może samo przejdzie.

Myślicie, że powieniem pójść do lekarza?

+0

autor: kate2045, dodał 2013-04-15 17:05komentuj

> O 15:27, dnia 2013-04-15 mabiel napisał(-a):
> Witam Was ponownie :-)
>
> Od 2 m-cy cieszę się remisją, jednak od czasu do czasu coś mnie pobolewa i nie wiem czy to skutki uboczne leczenia czy coś gorszego..
>
> Od 3 dni nasiliły mi się kłucia w lewym boku (na wysokości dolnej części żeber). Nie wiem czy to coś z wątrobą, czy może żołądek albo trzustka? Zacząłem pić siemie lniane i cały czas łykam hepatil, może samo przejdzie.
>
> Myślicie, że powieniem pójść do lekarza?



Hej
To mogą być nerwobóle ja też tak mam i najlepiej się nie męczyć i brać tabletki przeciwbólowe z czasem samo przejdzie nie ma co się martwić. Dla świętego spokoju możesz iść do lekarza.
A jak się ogólnie czujesz i psychicznie i fizycznie? Jaki miałeś stopień choroby i jakie leczenie? Bo ja miałam IIB i od dwóch miesięcy też jestem w remisji i też mnie boli. Jutro idę na usg szyi

+0

autor: Rodzynka, dodał 2013-04-15 18:10komentuj

> O 15:27, dnia 2013-04-15 mabiel napisał(-a):
> Witam Was ponownie :-)
>
> Od 2 m-cy cieszę się remisją, jednak od czasu do czasu coś mnie pobolewa i nie wiem czy to skutki uboczne leczenia czy coś gorszego..
>
> Od 3 dni nasiliły mi się kłucia w lewym boku (na wysokości dolnej części żeber). Nie wiem czy to coś z wątrobą, czy może żołądek albo trzustka? Zacząłem pić siemie lniane i cały czas łykam hepatil, może samo przejdzie.
>
> Myślicie, że powieniem pójść do lekarza?

Mabiel, super z tą remisją! Jakiś miesiąc temu poznałam to cudowne uczucie, kiedy na wyniku badania pet zobaczyłam święte słowa: nie ma aktywnej choroby chłoniakowej, tra la la :)))
Trzy dni to krótko, ja bym poczekała jeszcze kilka, łykając hepatil i pijąc siemię. No chyba że solidnie boli, to nie ma na co czekać. Mnie przed aferezą łupało w lewym boku w dole żeber, fiksowałam, że to może śledziona wariuje po neupogenach i miałam wizje, że zaraz pęknie (na ulotce jest w skutkach ubocznych Neupogenu i Neulasty - pęknięcie śledziony), a tymczasem usg pokazało... g a z y :-/
Oby w Twoim przypadku chodziło o podobną pierdołę ;-)

+0

autor: mabiel, dodał 2013-04-15 21:46komentuj

> O 17:05, dnia 2013-04-15 kate2045 napisał(-a):
> > O 15:27, dnia 2013-04-15 mabiel napisał(-a):
> > Witam Was ponownie :-)
> >
> > Od 2 m-cy cieszę się remisją, jednak od czasu do czasu coś mnie pobolewa i nie wiem czy to skutki uboczne leczenia czy coś gorszego..
> >
> > Od 3 dni nasiliły mi się kłucia w lewym boku (na wysokości dolnej części żeber). Nie wiem czy to coś z wątrobą, czy może żołądek albo trzustka? Zacząłem pić siemie lniane i cały czas łykam hepatil, może samo przejdzie.
> >
> > Myślicie, że powieniem pójść do lekarza?
>
>
>
> Hej
> To mogą być nerwobóle ja też tak mam i najlepiej się nie męczyć i brać tabletki przeciwbólowe z czasem samo przejdzie nie ma co się martwić. Dla świętego spokoju możesz iść do lekarza.
> A jak się ogólnie czujesz i psychicznie i fizycznie? Jaki miałeś stopień choroby i jakie leczenie? Bo ja miałam IIB i od dwóch miesięcy też jestem w remisji i też mnie boli. Jutro idę na usg szyi


Ogólnie czuje się dobrze, chodze do pracy, dziś przejechałem 12 km rowerem :-)
Staram się żyć normalnie, w czasie leczenia się ożeniłem, wziałem kredyt na 25 lat i kupiłem mieszkanie, a za kilka dni się przeprowadzam i snuje plany na przyszłość :-)

+0

autor: rodzynka, dodał 2013-04-15 22:13komentuj

> O 21:46, dnia 2013-04-15 mabiel napisał(-a):
> Ogólnie czuje się dobrze, chodze do pracy, dziś przejechałem 12 km rowerem :-)
> Staram się żyć normalnie, w czasie leczenia się ożeniłem, wziałem kredyt na 25 lat i kupiłem mieszkanie, a za kilka dni się przeprowadzam i snuje plany na przyszłość :-)

Hahhah, no pięknie! I tak trzymaj!

+0

autor: mabiel, dodał 2013-04-19 21:54komentuj

No i dziś poszedłem do internisty. Jak powiedział lekarz umiejscowanie kłucia wskazuje raczej na śledzione. Jest wyczuwalnie powiększona (2,5 m-ca temu na Pecie też była powiększona) Prócz kłucia czuję pewien dyskomfort w lewej częście brzucha, takie jakby ugniatanie.
Dostałem skierowanie na badanie krwi, usg i dostałem No-Spa.

Mam nadzieję, że jeśli rzeczywiście to, co mnie kłuje, to śledziona, to nie jest to nawrót choroby (boląca śledziona chyba nie jest objawem), a jedynie skutkiem ubocznym leczenia.

+0



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2018 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :