SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Sztefka

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 1
gości: 1
użytkowników: 0

dzisiaj: 67
ogółem: 8781250
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1492

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +


postówmodyfikacja
ile lat zycia po wyleczonej ziarnicy
612017-10-09 12:32
autor: Momo, dodał 2007-07-27 15:32komentuj

Witam, ile lat zyjcie po ziarnicy bez nawrotu, znalazlam na forum ze leczenie przedluza nam zycie tylko o 5-15 lat..a potem co ? czy to prawda? czy nie ma szans na calkowite wyleczenie bez nawrotu? czy zawsze sa nawroty?

autor: Marcin, dodał 2007-07-27 23:15komentuj

Dolaczam sie do pytania


+0

autor: Marysia Kotvica, dodał 2007-07-27 23:26komentuj


hehe a ja słyszałam o ludziach którzy po ziarnicy dożywają starości więc nie przesadzałabym zz tym "przedłużaniem" zycia

+0

autor: Zoisyte, dodał 2007-07-28 09:24komentuj

> O 15:32, dnia 2007-07-27 Momo napisał(-a):
> Witam, ile lat zyjcie po ziarnicy bez nawrotu, znalazlam na forum ze leczenie przedluza nam zycie tylko o 5-15 lat..a potem co ? czy to prawda? czy nie ma szans na calkowite wyleczenie bez nawrotu? czy zawsze sa nawroty?

Było już o tym na forum.
Dużo pisałem o "wyleczeniu" z ZZ.
W skrócie: Remisja to nie wyleczenie i trzeba o tym pamiętać.


+0

autor: Freed_y, dodał 2007-07-28 12:19komentuj

> W skrócie: Remisja to nie wyleczenie i trzeba o tym pamiętać.

To co? Mam wstawac codziennie rano i przypominac sobie, ze moge miec nawrot, bo remisja to nie wyleczenie. W jakim celu? Cieszmy sie zyciem, a nie zamartwiajmy na przyszlosc.

+0

autor: Danka, dodał 2007-07-28 14:52komentuj

> O 12:19, dnia 2007-07-28 Freed_y napisał(-a):
> > W skrócie: Remisja to nie wyleczenie i trzeba o tym pamiętać.
>
> To co? Mam wstawac codziennie rano i przypominac sobie, ze moge miec nawrot, bo remisja to nie wyleczenie. W jakim celu? Cieszmy sie zyciem, a nie zamartwiajmy na przyszlosc.
ja po zz jestem 21 lat. Co prawda jeszcze nie dożyłam późnej starości, ale mam zamiar.


+0

autor: Asica, dodał 2007-07-28 16:07komentuj

> O 12:19, dnia 2007-07-28 Freed_y napisał(-a):
> To co? Mam wstawac codziennie rano i przypominac sobie, ze moge miec nawrot, bo remisja to nie wyleczenie.
NIE, A B S O L U T N I E, "nie pozwalam"
> Cieszmy sie zyciem, a nie zamartwiajmy na przyszlosc.
Amen

+0

autor: momo, dodał 2007-07-28 17:17komentuj

no wlasnie o taki komentarz mi chodzi!!!!!!!!!! niech jak najwiecej osob pisze.......jak przezyje kolejne 15 lat moze wtedy zostanie odkryty nowy lek na ziarnice...

+0

autor: Marysia Kotvica, dodał 2007-07-28 17:22komentuj


> O 09:24, dnia 2007-07-28 Zoisyte napisał(-a):

> W skrócie: Remisja to nie wyleczenie i trzeba o tym pamiętać.
>

tak i jeszcze troche sie biczować bo to pomaga na krążenie...

+0

autor: Gabi, dodał 2007-07-28 18:47komentuj

Wydaje mi sie ze kazdy chcialby zyc jak najdluzej. Ale cieszmy sie nawet z remisji. Kazdy kiedys w koncu umrze i wszysko sie kiedys konczy. Ja ,,dzieki" tej chorobie wiele sie nauczylam bardziej szanuje zycie. A tak poza tym to ludzie nie umieraja tylko na nowotwory smierci nie mozna sie spodziewac. Wiec nie liczmy czy zostalo nam 5 czy 15 lat to indywidualne. Ja to wszystko traktuje jako dobra nauke zycia i ciesze sie z tego co mam i nie wazne jest dla mnie czy bede zyc 5,15 czy wiecej lat wazne dla mnie jest to aby umiec przezyc dane zycie jak najlepiej:)

+0

autor: marieta, dodał 2007-07-28 19:27komentuj

Zoisyte, jeśli nawet było o tym na forum, to nie możesz odpowiedzieć na pytanie, zamiast przypominać że JUZ było?
Dzięki że czytając twoje wpisy przypominasz, że nie jestem zdrowa, tylko mam remisję. Jak miło mi sie żyje 19 lat od czasu stwierdzenia ZZ w REMISJI przeplatanej nawrotami choroby.


+0

autor: momo, dodał 2007-07-28 21:00komentuj

witam, jestes 19 lat po wykryciu ziarnicy i ile nawrotow mialas jesli mozna zapytac?

+0

autor: Danka, dodał 2007-07-28 22:03komentuj

Nie przeglądnęłam całej galerii ale moja remisja trwa tyle ile życie Freed'y ego.

+0

autor: Marcin, dodał 2007-07-29 04:56komentuj

Zaden komentarz nie odpowiada na pytanie

+0

autor: marieta, dodał 2007-07-29 13:53komentuj


ile nawrotow mialas jesli mozna zapytac?

miałam 3 wznowy, ostatnia zakończyła się przeszczepem szpiku, było to 8 miesięcy temu : )


+0

autor: Marieta, dodał 2007-07-29 13:57komentuj

a jak brzmi pytanie? he he...
nie zawsze są nawroty, nieprawda, że 5- 15 lat
statystycznie rzecz biorąc nie powinnam już żyć, nie wpatruj się Marcinie w statystyki, tylko żyj własnym życiem, czasami na przekór lekarskim prognozom : )

+0

autor: Teresa, dodał 2007-07-29 15:13komentuj

> O 13:53, dnia 2007-07-29 marieta napisał(-a):
>
Ja miałam 4 nawroty,od wykrycia zz mineło 21 lat,a od auto przeszczepu 8,5 roku.pozrdawiam


+0

autor: Momo, dodał 2007-07-29 15:48komentuj

jeszcze jedno pytanie, czy robilas cos zeby zapobiegac na nawrotom? jakies diety antyrakowe, ziola, suplementy itp? czy w miedzyczasie urodzilas dzieci?

+0

autor: Marieta, dodał 2007-07-29 19:18komentuj

> O 15:48, dnia 2007-07-29 Momo napisał(-a):
> jeszcze jedno pytanie, czy robilas cos zeby zapobiegac na nawrotom? jakies diety antyrakowe, ziola, suplementy itp? czy w miedzyczasie urodzilas dzieci?

pytanie do mnie, czy do Teresy?
ja urodziłam w międzyczasie
by zapobiec nawrotom? co robiłam? żyłam i cieszyłam sie tym

+0

autor: Danka, dodał 2007-07-29 22:38komentuj

ja nie miałam żadnego nawrotu ziarnicy przez 21 lat.

+0

autor: Momo, dodał 2007-07-30 00:44komentuj

gratuluje!!!!! ponawiam jednak pytanie, czy jestes na jakiejs diecie czy zyjesz tak po prostu jak zylas przed ziarnica? pytam bo mieszkam w USA i tu jest mnostwo zwolennikow diet antyrakowych , jedna osoba ktora poznalam nie zgodzila sie na leczenie chemia i od paru lat leczy sie naturalnie i choroba sie cofnela, stosuje dite, duze dawki witaminy C na poczatku podawane dozylnie itp...stad moje pytanie jakie sa naturalne sposoby zapobiegania badz leczenia w Polsce, tu ziarnice lekarze traktuja jako chorobe uleczalna, kazdy onkolog u ktorego bylam twierdzi ze to nowotwor ale "najlepszy" z mozliwych ze jesli ma sie zachorowac na "raka" to najlepiej na tego..taki jest tu poglad nie wiem jaki w polsce...choroba ta jest tu bardzo znana, wrecz popularna, no i w trakcie chemii jak najbardziej kazdy pracuje i stara sie zyc jakby nigdy nic ale to tez moze zasluga neupogenu ktory bardzo pomaga...i ktory kazdy tu bierze.

+0

autor: Marieta, dodał 2007-07-31 09:59komentuj

no, nie wiem MOMO czy neupogen to złoty środek na całe zło. Ja po nim czułam sie okropnie, jakby mnie kto na torach kolejowych położył.
a co do diet antyrakowych, to zwolennika we mnie nie znajdziesz



+1

autor: Momo, dodał 2007-07-31 16:11komentuj

tak zauwazylam ze w Polsce ludzie sa bardzo niechetnie nastawieni do medycyny alternatywnej i do zdrowej diety, zastanawiam sie dlaczego, czy tak bardzo ufacie lekarzom?tu medycyna jest lepiej rozwinieta niz w Polsce a i tak ludzie szukaja alteratywnych rozwiazan no i przeciez nie mozna biernie czekac trzeba przeciez dzialac i wpomagac leczenie, wielu osobom to uratowalo zycie....ale coz wybor nalezy do kazdego z nas.

+0

autor: Marysia Kotvica, dodał 2007-07-31 17:42komentuj


wielu? może konkretniej? i podaj też odrazu liczbe tych co sami kombinowali i sie przekręcili. nie mówie o kombinowaniu konkretnie przy ziarnicy ale przy różnych nowotworach

+0

autor: Robi, dodał 2007-07-31 17:56komentuj

Wybacz Momo ale wypisujesz jakies bzdury od poczatku do konca. Byly przypadki samowyleczenia nawet bez stosowania diety cud i innych szamanskich lekow. Ziarnica Z. jest nowotworem ukladu odpornosciowego zatem leczenie witamina C jest conajmniej dziwne.

+0

autor: momo, dodał 2007-07-31 18:56komentuj

nie rozumie skad tyle zlosliwosci u was , wit C dziala na odpornosc jakbys nie wiedziala ale to chyba kazdy wie, w sumie wygodniej nic nie robic i czekac na zbawienie, widze ze czas zrezygnowac z tego portalu.

+0

autor: Marysia Kotvica, dodał 2007-07-31 18:58komentuj


> O 18:56, dnia 2007-07-31 momo napisał(-a):
> nie rozumie skad tyle zlosliwosci u was

może z tej ziarnicy ?

+0

autor: momo, dodał 2007-07-31 18:59komentuj

odnosze wrazenie ze ludzie zamiast pomagac sobie tutaj to tylko zaprzeczaja i sa zlosliwi nie rozumie takiego podejscia, po co?

+0

autor: Robi, dodał 2007-07-31 19:25komentuj

sorka nie chcialem byc zlosliwy ale powinienes przemyslec swoje pytania bo sa one glupie i wynikaja wprawdzie z Twojej niewiedzy na temat tej choroby zatem polecam lekture w necie jest masa informacji na ten temat i nie bedziesz musial zadawac glupich ptan ile to nam jeszcze zycia zostalo.

+0

autor: iwon, dodał 2007-07-31 19:30komentuj

> O 18:59, dnia 2007-07-31 momo napisał(-a):
> odnosze wrazenie ze ludzie zamiast pomagac sobie tutaj to tylko zaprzeczaja i sa zlosliwi nie rozumie takiego podejscia, po co?

jestem czytelniczką od około pół roku i zgadzam się z momo, że często nie umiemy się ze sobą komunikować w sposób kulturalny. myśle że każdy ma prawo pisać co myśli i pytać o co chce. bo chyba po to jest ten portal,żeby pomagać. mnie pomógł dużo zrozumieć i dowiedziec sie o chorobie. ale mierzi mnie to jak niektórzy ze stałych czytelników odnoszą sie do innych. najlepszym sposobem na uniknięcie takich niezbyt miłych odzywek jest po prostu przeczytanie tego co sie napisze zanim klikniemy wyślij. u mnie sie sprawdza. pozdrawiam.


+0

autor: angie5, dodał 2007-07-31 21:24komentuj

> O 17:56, dnia 2007-07-31 Robi napisał(-a):
> Wybacz Momo ale wypisujesz jakies bzdury od poczatku do konca. Byly przypadki samowyleczenia nawet bez stosowania diety cud i innych szamanskich lekow. Ziarnica Z. jest nowotworem ukladu odpornosciowego zatem leczenie witamina C jest conajmniej dziwne.

Hello:) ja własnie dla podniesienia odpornosci organizmu zdecydowałam sie na akupunkture,akupresure(lekarz sam decydował na podstawie mojego samopoczucia co mi w danym dniu zastosuje)a ostatnio wybrałam sie do dietetyka w tym samym celu...Nie chce nawet myslec jak przebiegalaby chemioterapia czy radio gdybym nie korzystala z tego typu "wspomagaczy"

+0

autor: marieta, dodał 2007-08-01 00:06komentuj

MOMO, to że ktoś ma inne zdanie nie znaczy, że jest złośliwy.

+0

autor: dako, dodał 2007-08-01 10:32komentuj

ja to mam nawrot ale do alkocholu po przeszczepie....

+0

autor: joanna, dodał 2007-08-01 22:53komentuj

> O 10:32, dnia 2007-08-01 dako napisał(-a):
> ja to mam nawrot ale do alkocholu po przeszczepie....

Dobre:))))))

+0

autor: Asica, dodał 2007-08-02 01:28komentuj

> O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):
> tu ziarnice lekarze traktuja jako chorobe uleczalna, kazdy onkolog u ktorego bylam twierdzi ze to nowotwor ale "najlepszy" z mozliwych ze jesli ma sie zachorowac na "raka" to najlepiej na tego
Rozumiem, ze ujelas w cudzysłów określenie "na raka", gdyz amerykanscy lekarze sa swiadomi/wiedza,ze ZZ to nie rak, tylko nowotwor złośliwy, rite? :-)
> choroba ta jest tu bardzo znana, wrecz popularna,
TU = w Polsce, rowniez ZZ jest "bardzo znana,wrecz popularna".. Nawet w niektórych, znanych serialach sa watki z chorymi na ZZ
> i w trakcie chemii jak najbardziej kazdy pracuje i stara sie zyc jakby nigdy nic
no popatrz, w Polsce tez niektorzy (no fakt, nie "kazdy" jak u "Was") w trakcie chemii "pracuja i zyja jakby nigdy nic"
> ale to tez moze zasluga neupogenu ktory bardzo pomaga...i ktory kazdy tu bierze.
WATPIE,zeby to byla zasluga neupogenu..W Polsce rowniez zapodaja TEN lek,ale z reguly tylko wtedy, gdy zajdzie taka potrzeba.No bo po co obciazac dodatkowo jeszcze organizm??
Osobiscie jestem dumna z siebie,a raczej ze swojego organizmu:-), bo tylko ok 3razy byl wspomagany neupogenem..I bez neupogenu, w czasie leczenia zylam "jakby nigdy nic" = nadal ciagnelam studia + prace ;>
IMO TO zalezy od organizmu, a nie od wspomagaczy typu neupogen..



+0

autor: marieta, dodał 2007-08-02 17:05komentuj

asica, kometuj częściej, miło się czyta : )


+0

autor: Magga, dodał 2007-08-02 19:28komentuj

> O 16:11, dnia 2007-07-31 Momo napisał(-a):
> tak zauwazylam ze w Polsce ludzie sa bardzo niechetnie nastawieni do medycyny alternatywnej i do zdrowej diety, zastanawiam sie dlaczego, czy tak bardzo ufacie lekarzom?

a dlaczego nie, w koncu lekarz ma leczyc...?

> tu medycyna jest lepiej rozwinieta niz w Polsce a i tak ludzie szukaja alteratywnych rozwiazan

no prosze inny swiat normalnie wiec po co pytasz tych nierozwinietych??

> no i przeciez nie mozna biernie czekac trzeba przeciez dzialac i wpomagac leczenie, wielu osobom to uratowalo zycie....
> no przeciez ze tak, tylko moze z pomocą sily fachowej a nie netowego forum mimo ze bardzo je cenie!

> ale coz wybor nalezy do kazdego z nas.

i wlasciwie czego ty od nas chcesz dziewczynko? mamy Ci powiedziec ze plujemy przez lewe ramie i to nas chroni przed nawrotem czy tez mamy wszyscy przejsc na dozylna wit.C bo w US&A tak robia? nie rozumiem sensu tego watku, jesli rzeczywiscie uwazasz ze mamy zacofaną medycynę to po co Ci nasze statystyki jesli oczywistym jest ze beda slabsze niz amerykanskie? a moze ty chcesz sie po prostu dowartosciowac?
jesli nie to proponuje wejscie na serwery niemieckie i australijskie bo to ostatnio kraje z najlepszymi wynikami wyleczalnosci i przezywalnosci, w koncu jak rownac to do góry, nieprawdaż!

+0

autor: Magga, dodał 2007-08-02 19:31komentuj

> O 01:28, dnia 2007-08-02 Asica napisał(-a):
> > O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):
> > tu ziarnice lekarze traktuja jako chorobe uleczalna, kazdy onkolog u ktorego bylam twierdzi ze to nowotwor ale "najlepszy" z mozliwych ze jesli ma sie zachorowac na "raka" to najlepiej na tego
> Rozumiem, ze ujelas w cudzysłów określenie "na raka", gdyz amerykanscy lekarze sa swiadomi/wiedza,ze ZZ to nie rak, tylko nowotwor złośliwy, rite? :-)
> > choroba ta jest tu bardzo znana, wrecz popularna,
> TU = w Polsce, rowniez ZZ jest "bardzo znana,wrecz popularna".. Nawet w niektórych, znanych serialach sa watki z chorymi na ZZ <lol>
> > i w trakcie chemii jak najbardziej kazdy pracuje i stara sie zyc jakby nigdy nic
> no popatrz, w Polsce tez niektorzy (no fakt, nie "kazdy" jak u "Was") w trakcie chemii "pracuja i zyja jakby nigdy nic"
> > ale to tez moze zasluga neupogenu ktory bardzo pomaga...i ktory kazdy tu bierze.
> WATPIE,zeby to byla zasluga neupogenu..W Polsce rowniez zapodaja TEN lek,ale z reguly tylko wtedy, gdy zajdzie taka potrzeba.No bo po co obciazac dodatkowo jeszcze organizm??
> Osobiscie jestem dumna z siebie,a raczej ze swojego organizmu:-), bo tylko ok 3razy byl wspomagany neupogenem..I bez neupogenu, w czasie leczenia zylam "jakby nigdy nic" = nadal ciagnelam studia + prace ;>
> IMO TO zalezy od organizmu, a nie od wspomagaczy typu neupogen..
>
>
Szefowa jak to milo znow Cie podczytac:))))

+0

autor: Danka, dodał 2007-08-02 19:57komentuj

W trakci leczenia nie stosowałam jakiejś szczególnj diety - jadłam to co mogłam i od czego mnie nie odrzucało. W miarę możliwości studiowałam i robiłam prawo jazdy. Do dzisiaj jednyna rzeczą jakąś szczególną ( o ile tak można powiedzieć) jest picie zielonej herbaty - ale raczej dlatego, że od więcej niż jednej kawy dziennie mnie odrzuca a jako niskociśnieniowiec muszę sobie radzić.
O ile to możliwe staram się mysleć o sobie i własnym dobrym samopoczuciu (choć czasami z marnym skutkiem), bo u mnie na pewno stres ma decydujące znaczenie w uruchamianiu procesów nowotworowych.

+0

autor: zogra, dodał 2007-08-02 21:53komentuj

> O 01:28, dnia 2007-08-02 Asica napisał(-a):
> > O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):
>
wycielam wszystko, bo odniose sie do calosci a nie poszczegolnych cytatow. Dajcie Momo spokoj, nie rzucajcie sie tak na nia strasznie. Po pierwsze: bo jest nowa, i bardzo wielu rzeczy nie wie, nie rozumie, badz ze zwyklego strachu nie chce przyjac do wiadomosci. Po drugie: jest na polskim forum, bo jest Polka i pyta o sposoby leczenia w Polsce z tego wzgledu ze po zakonczonym tutaj leczeniu chce wracac do ojczyzny. Zrozumiale wiec chyba jest, ze chce wiedziec co i jak gdyby nie daj Boze przytrafil sie nawrot.
I tak zupelnie odnosnie statystyk, moim zdaniem Baldi zrobil blad umieszczajac je na tej stronie (strona, tak na marginesie super!!! i mysle ze wszyscy sie ze mna tu zgodza jezeli powiem ze jestesmy ci za te strone Baldi bardzo wdzieczni). Statystyki te niczego edukacyjnego odnosnie ZZ nie wnosza a tylko budza niepotrzebny strach. To prawda kazdy ma prawo wiedziec jakie sa jego szanse na wyleczenie itd, itp, ale przypadek przypadkowi nie rowny, wiec zostawmy statystyki lekarzom. Na wlasnym przykladzie powiem, sama kiedys tu na forum zapytalam jakie sa "szanse" ze maz bedzie mial nawrot, odpowiedzi byly bardzo nieoptymistyczne, wyszlo ze ok 65% ze choroba wroci. Zapytalismy wiec lekarza prowadzacego, powiedzial, ze w przypadku meza, bioraz pod uwage stopien choroby, rozmiary guzow, wiek i caly szereg innych czynnikow, jest 70% szans ze choroba NIE WROCI. Dla swietego spokoju Baldi, co by ludziska nie zakladali watkow typu: czy mam sie juz zbierac czy jeszcze troche po ziarnicy pozyje? usun te statystyki ze strony, niektorzy biara je zbyt doslownie.
Wiem ze sie rozpisalam, sorry, ale od poczatku sledze ten watek i choc pytanie moze bylo troche kontrowersyjne, to jednak rozumiem strach "nowej" po przeczytaniu malo optymistycznych statystyk. To tyli narazie, wszystkim zdrowka i duzo slonca
zosia

+0

autor: Asica, dodał 2007-08-03 03:09komentuj

> O 17:05, dnia 2007-08-02 marieta napisał(-a):
> asica, kometuj częściej, miło się czyta :
> O 19:31, dnia 2007-08-02 Magga napisał(-a):
> Szefowa jak to milo znow Cie podczytac:))))

Chyba fanclub zaloże ;-)))))
Dzieki :)
Ps.A kolezanka Magga to kiedy mnie odwiedzi,he?;>


+0

autor: Asica, dodał 2007-08-03 03:28komentuj

> O 21:53, dnia 2007-08-02 zogra napisał(-a):
> > O 01:28, dnia 2007-08-02 Asica napisał(-a):
> > > O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):
> >
> wycielam wszystko, bo odniose sie do calosci a nie poszczegolnych cytatow.
<ciach-ciarach>
ajajajajaj, ojojojo ;>
> Zapytalismy wiec lekarza prowadzacego, powiedzial, ze w przypadku meza, bioraz pod uwage stopien choroby, rozmiary guzow, wiek i caly szereg innych czynnikow, jest 70% szans ze choroba NIE WROCI.
"Cudowny" jest ten amerykański optymizm
Piszesz o statystykach,ze nie sa miarodajne,bo organizm/przypadek nie jest rowny organizmowi/przypadkowi,a chyba zapominasz,ze medycyna to NIE matematyka,a lekarz to NIE matematyk/ekonomista,ktory potrafi wyliczyc procenty nawrotu choroby :/
Wiesz jak TAKIE sprawy wygladaja w Polsce??
Pamietam,jak na pierwsza chemie poszlam na oddzial..pamietam tez,jak w swej naiwnosci i niewiedzy probowalam "wymusic" na lekarce potwierdzenie SWOJEJ tezy,ze ZZ jest mniej grozna niz np. rak piersi..nie udalo mi sie..a wiesz dlaczego?? bo POLSCY lekarze maja świadomosc,ze ZZ to podstepna choroba tak jak zreszta kazdy nowotwor ZŁOŚLIWY..
RACZEJ zaden lekarz w Polsce nie wylicza osobie w remisji szans nawrotu..moze co najwyzej zbyc dociekliwego pacjenta stwierdzeniem "W dzisiejszych czasach z ta choroba da sie wygrywac,mamy teraz lepsze metody/środki leczenia niz dawniej"
> Dla swietego spokoju Baldi, usun te statystyki ze strony, niektorzy biara je zbyt doslownie.
Z tego co sie orientuje,juz kiedys takie teksty Baldi slyszal i nie usunal statystyk, wiec zapewne teraz tego tez nie zrobi..
Pamietam jak ciezko mi bylo po przeczytaniu tychze statystyk..z czasem to przetrawilam i przyswoilam sie do TEGO..mysle,ze teraz = gdy jestem swiadoma nawrotu "w kazdej chwili",latwiej mi bedzie stanac do kolejnej walki w razie potrzeby..
"Niestety" to POLSKIE forum a w Polsce nie mami sie ludzi..



+0

autor: zogra, dodał 2007-08-03 14:04komentuj

> O 03:28, dnia 2007-08-03 Asica napisał(-a):
> > O 21:53, dnia 2007-08-02 zogra napisał(-a):
> > > O 01:28, dnia 2007-08-02 Asica napisał(-a):
> > > > O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):
> > >
> >
> >
> "Cudowny" jest ten amerykański optymizm <lol>

i znow zrobilas z tego dyskusje polsko/amerykanska, zupelnie niepotrzebnie. A tak na marginesie to nie jest to amerykanski optymizm a francusko/rosyjski (glowny onkolog prowadzacy-Francuz, jego asystentka-Rosjanka)

> Piszesz o statystykach,ze nie sa miarodajne,bo organizm/przypadek nie jest rowny organizmowi/przypadkowi,a chyba zapominasz,ze medycyna to NIE matematyka,a lekarz to NIE matematyk/ekonomista,ktory potrafi wyliczyc procenty nawrotu choroby :/


nikt nie mowi tu o matematycznych wyliczeniach, to wszystko zgadywanie, tyle ze moze w niektorych przypadkach wynik bardziej optymistyczny ze wzgledu na pewne czynniki.

> > w Polsce nie mami sie ludzi..
>
> a tym to mnie rozbawilas, i nie mam tu na mysli tylko medycyny, codziennie sledze wiadomosci z kraju, a to nie forum polityczne wiec nie dodam nic wiecej



+0

autor: marieta, dodał 2007-08-03 14:18komentuj

wlśnie miałam amerykańskiego gościa u siebie, kupił "cudowną" obrączkę, co leczy !!! za jedyne 999$. Jakby mi kto dał 999$ + koszty przesyłki od razu bym się lepiej poczuła i poleciała sobie do Norwegi.... ach


+0

autor: Baldi, dodał 2007-08-03 14:22komentuj


czytaj blog
> O 14:18, dnia 2007-08-03 marieta napisał(-a):
> Jakby mi kto dał 999$ + koszty przesyłki od razu bym się lepiej poczuła i poleciała sobie do Norwegi....
mi moglby dac obraczke, opchneloby sie na allegro za podwojna wartosc ;-)

+0

autor: marieta, dodał 2007-08-03 14:29komentuj


> mi moglby dac obraczke, opchneloby sie na allegro za podwojna wartosc ;-)

tobie dam obrączkę, jak się oświadczę.... he he

+0

autor: Asica, dodał 2007-08-03 21:24komentuj

> O 14:18, dnia 2007-08-03 marieta napisał(-a):
> Jakby mi kto dał 999$ + koszty przesyłki od razu bym się lepiej poczuła i poleciała sobie do Norwegi.... ach
Ja tam mysle,ze tymi 999$ moglabys sie ze mna podzielic,i Ty bys mogla skoczyc do Norwegii a ja do Grecji


+0

autor: Dzidka, dodał 2007-08-03 21:43komentuj


> O 21:24, dnia 2007-08-03 Asica napisał(-a):
> > O 14:18, dnia 2007-08-03 marieta napisał(-a):
> > Jakby mi kto dał 999$ + koszty przesyłki od razu bym się lepiej poczuła i poleciała sobie do Norwegi.... ach
> Ja tam mysle,ze tymi 999$ moglabys sie ze mna podzielic,i Ty bys mogla skoczyc do Norwegii a ja do Grecji <lol>
>
A ja chcę do Francji Jak coś zostanie oczywiście

+0

autor: Asica, dodał 2007-08-03 21:54komentuj

> O 14:04, dnia 2007-08-03 zogra napisał(-a):
> i znow zrobilas z tego dyskusje polsko/amerykanska, zupelnie niepotrzebnie.
Tak,tak,MASZ RACJE.."moja wina,moja wina,moja BARDZO WIELKA wina"...
Z tym,ze to nie ja pierwsza zaczelam gadke w stylu "u nas w Stanach"/"u nas w Polsce"..oto potwierdzenie:
> O 00:44, dnia 2007-07-30 Momo napisał(-a):
> pytam bo mieszkam w USA i tu jest mnostwo zwolennikow diet antyrakowych ..stad moje pytanie jakie sa naturalne sposoby zapobiegania badz leczenia w Polsce, tu ziarnice lekarze traktuja jako chorobe uleczalna, kazdy onkolog u ktorego bylam twierdzi ze to nowotwor ale "najlepszy" z mozliwych ze jesli ma sie zachorowac na "raka" to najlepiej na tego..taki jest tu poglad nie wiem jaki w polsce...choroba ta jest tu bardzo znana, wrecz popularna, no i w trakcie chemii jak najbardziej kazdy pracuje i stara sie zyc jakby nigdy nic ale to tez moze zasluga neupogenu ktory bardzo pomaga...i ktory kazdy tu bierze.

Czy pytal ktos Momo o to jak jest w Stanach??? Czy Ciebie kiedys, w innym watku ktos pytal?? Nie wiem co chcecie wniesc TAKIMI postami :| Podziw dla Hameryki?? Dzielnie zaciskalam zabki czytajac banaluki Momo o witaminie C,ale jak widzisz/zauwazylas sama ponioslo innych uzytkownikow forum..
> A tak na marginesie to nie jest to amerykanski optymizm a francusko/rosyjski (glowny onkolog prowadzacy-Francuz, jego asystentka-Rosjanka)
Nie wiem ile czasu przebywasz juz w tej Hameryce,ale moze pamietasz MADRE polskie przyslowie "Kto z kim przystaje ten taki sie staje"????(chodzi mi o tego Francuza i Rosjanke przebywajacych w HAMERYKANSKICH realiach)
> > > w Polsce nie mami sie ludzi..
> > a tym to mnie rozbawilas, i nie mam tu na mysli tylko medycyny, codziennie sledze wiadomosci z kraju, a to nie forum polityczne wiec nie dodam nic wiecej
a ja mialam na mysli MEDYCYNE <co mozna bylo wywnioskowac z kontekstu mego postu> No ale skoro ciezko z wnioskowaniem, to uscisle swa odpowiedz:
W POLSKICH SZPITALACH nie mami sie ludzi..
Ps.A nawet jesli idzie o polityke to chyba hamerykanskiej w mamieniu jeszcze nikt nie pobil,rite ?:-)
pieknie zawoalowana chec wprowadzenia porzadku na Bliskim Wschodzie = arcydzielo politycznego mamienia :/

+0

autor: Asica, dodał 2007-08-03 22:07komentuj

> O 16:11, dnia 2007-07-31 Momo napisał(-a):
> tak zauwazylam ze w Polsce ludzie sa bardzo niechetnie nastawieni do medycyny alternatywnej i do zdrowej diety, zastanawiam sie dlaczego, czy tak bardzo ufacie lekarzom?tu medycyna jest lepiej rozwinieta niz w Polsce a i tak ludzie szukaja alteratywnych rozwiazan no i przeciez nie mozna biernie czekac trzeba przeciez dzialac i wpomagac leczenie, wielu osobom to uratowalo zycie....ale coz wybor nalezy do kazdego z nas.
tak,tak, "MY" Polacy jestesmy niedorozwinieci
Jestesmy tradycyjnymi niedorozwojami medycznymi
a takze alternatywnymi niedorozwojami medycznymi
W ogole to nie wiem,czemu pytasz o POLSKIE sposoby skoro przebywasz w Stanach?? Ja ci dam rady,ktore powinne przydac Ci sie "TAM":
1.unikaj jedzenia w McDonaldach i innych fast foodach
2.unikaj mieszkania w azbestowych domach
Przepraszam,ale musialam jakos dowartosciowasc swoj niedorozwoj medyczny

+0

autor: zogra, dodał 2007-08-03 22:30komentuj

> O 21:54, dnia 2007-08-03 Asica napisał(-a):
> > O 14:04, dnia 2007-08-03 zogra napisał(-a):
> >
ciach!!!

nikt momo nie pytal jak jest w stanach, po prostu napisala jak jest i zapytala o to jak jest w Polsce poniewaz do Polski wraca po leczeniu, wiec chyba nie dziwne ze chce wiedziec jak sie leczy ziarnice w Polsce.

sama zwolenniczka diet cud nie jestem, diet w zadnym wydaniu, nie tylko anty-nowotworowych, nie mam do tego wystarczajaco silnej woli, nie mysle ze maz zaryzykowalby leczenie niekonwencjonalne, no chyba ze medycyna konwencjonalna rozlozylaby rece w gescie: poddajemy sie nie ozemy jzu nic wiecej dla Was zrobic, moze w takiej sytuacji probowalibysmy sie ratowac korzonkami i dozylna wit. C



+0

autor: marieta, dodał 2007-08-04 09:58komentuj


> A ja chcę do Francji <tuptup> Jak coś zostanie oczywiście

Dzidka, cha cha : )

+0

autor: marieta, dodał 2007-08-04 10:03komentuj

czy ktoś pamięta jeszcze pytanie Momo?

Po wyleczonej ziarnicy żyje sie tyle ile się da. Po niewyleczonej też tyle ile sie da, tylko że wtedy to trwa krócej.



+0

autor: Asica, dodał 2007-08-04 16:01komentuj

> O 10:03, dnia 2007-08-04 marieta napisał(-a):
> czy ktoś pamięta jeszcze pytanie Momo?
> Po wyleczonej ziarnicy żyje sie tyle ile się da. Po niewyleczonej też tyle ile sie da, tylko że wtedy to trwa krócej.
Ciekawa teoria,ciekawa...
Ciekawe tylko jakby TO ujeły madre glowy w statystykach? ;-)))


+0

autor: DAREK, dodał 2007-08-07 11:07komentuj

> O 15:32, dnia 2007-07-27 Momo napisał(-a):
> Witam, ile lat zyjcie po ziarnicy bez nawrotu, znalazlam na forum ze leczenie przedluza nam zycie tylko o 5-15 lat..a potem co ? czy to prawda? czy nie ma szans na calkowite wyleczenie bez nawrotu? czy zawsze sa nawroty?

22 LATA PO ZAKOŃCZONYM LECZENIU ŻYJĘ JUŻ SOBIE I DOBRZE SIĘ MAM!!!


+0

autor: emi, dodał 2009-06-23 19:42komentuj

> O 11:07, dnia 2007-08-07 DAREK napisał(-a):
> > O 15:32, dnia 2007-07-27 Momo napisał(-a):
> > Witam, ile lat zyjcie po ziarnicy bez nawrotu, znalazlam na forum ze leczenie przedluza nam zycie tylko o 5-15 lat..a potem co ? czy to prawda? czy nie ma szans na calkowite wyleczenie bez nawrotu? czy zawsze sa nawroty?
>
> 22 LATA PO ZAKOŃCZONYM LECZENIU ŻYJĘ JUŻ SOBIE I DOBRZE SIĘ MAM!!!
To zależy też od stopnia zaawansowania choroby, jakie było rozpoznanie?

+0

autor: Zoisyte, dodał 2009-06-24 08:48komentuj


> O 19:42, dnia 2009-06-23 emi napisał(-a):
> To zależy też od stopnia zaawansowania choroby, jakie było rozpoznanie?

Ja bym powiedział tak.
Na długość życia po ZZ wpływa:
1. Wiek w momencie choroby
2. Ogólny stan zdrowia wówczas
3. Typ nowotworu
4. Płeć
5. Zastosowane leczenie
6. Styl życia po chorobie
7. Kwota ubezpieczenia
8. Poziom złośliwości (osoby, nie choroby)

+0

autor: Kasia, dodał 2009-06-29 09:22komentuj

Dobre, dołączam się.

+0

autor: Anna, dodał 2017-07-20 23:12komentuj

Witam, 15 lat od zakonczenia leczenia, urodziłam dwójkę dzieci, żyję normalnie, bez zadnych diet itp.

+0

autor: Janek, dodał 2017-07-27 14:20komentuj

> O 15:32, dnia 2007-07-27 Momo napisał(-a):
> Witam, ile lat zyjcie po ziarnicy bez nawrotu, znalazlam na forum ze leczenie przedluza nam zycie tylko o 5-15 lat..a potem co ? czy to prawda? czy nie ma szans na calkowite wyleczenie bez nawrotu? czy zawsze sa nawroty?
Bez nawrotu było 23 lata a z panienką ZZ żyjemy prawie 33 lata i jakoś leci, pozdrawiam

+0

autor: Aniunia, dodał 2017-07-30 22:11komentuj

> O 23:12, dnia 2017-07-20 Anna napisał(-a):
> Witam, 15 lat od zakonczenia leczenia, urodziłam dwójkę dzieci, żyję normalnie, bez zadnych diet itp.

A w innym temacie. Ile czasu po chorobie zaszłaś w ciążę? Byly jakieś trudności?

+0

autor: dama_pikowa, dodał 2017-10-09 12:32komentuj

10 lat od zakonczenia leczenia bez nawrotów, dwojka dzieci urodzonych 5 i pół roku po zakonczeniu leczenia.

+0

Podobne tematy:



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2018 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :