SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Groszek

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 1
gości: 1
użytkowników: 0

dzisiaj: 14
ogółem: 8803380
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1492

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +


postówmodyfikacja
choroba
372007-01-16 23:45
autor: MARTA, dodał 2007-01-12 07:50komentuj

WLśnie czytam o tej chorobie.Czytan i własnym oczom nie wieżę jakie to smutne.Wczoraj zmarła moja koleżanka właśnie na tą chorobę.Jest mi bardzo ciężko,trzymam za wszystkich chorujących mocno kciuki.Zobaczycie będzie dobrze.

autor: Zoisyte, dodał 2007-01-12 08:57komentuj

> O 07:50, dnia 2007-01-12 MARTA napisał(-a):
> WLśnie czytam o tej chorobie.Czytan i własnym oczom nie wieżę jakie to smutne.Wczoraj zmarła moja koleżanka właśnie na tą chorobę.Jest mi bardzo ciężko,trzymam za wszystkich chorujących mocno kciuki.Zobaczycie będzie dobrze.

Właśnie takie posty mnie wkurzają.
Nie masz nic konkretnego do powiedzenia??
TO NIE PISZ TAKICH GŁUPOT.
Może zaczniemy prowadzić statystykę umieralności??
"Wczoraj zmarła moja koleżanka właśnie na tą chorobę.Jest mi bardzo ciężko,trzymam za wszystkich chorujących mocno kciuki.Zobaczycie będzie dobrze."
Czy liczysz że wszyscy umrą?? Bo jak nie to nie rozumiem zupełnie tego zestawienia "umarła - będzie dobrze".
Czy to tak ciężko pomyśleć zanim się coś napisze????

+0

autor: Baldi, dodał 2007-01-12 09:49komentuj


czytaj blog
> O 08:57, dnia 2007-01-12 Zoisyte napisał(-a):
> Właśnie takie posty mnie wkurzają.
uuuu. mnie takie Twoje tez :/
mimo wszystko, mowie serio.

> Może zaczniemy prowadzić statystykę umieralności??
wbrew pozorom sporo osob o to pyta.

> Czy to tak ciężko pomyśleć zanim się coś napisze????
pisalem juz o tym, ale dosc dawno, wiec sie powtorze:
moze chodzi o to, ze kazdy inaczej patrzy na termin, ktory zapewne nie raz i nie dwa uslyszy podczas przebywania w spoleczenstwie "bedzie dobrze". bo ja mam w glowie od razu cos takiego "a skad Ty, k&%*a, mozesz wiedziec, ze bedzie?" :/ ale siedze cicho i odchodze w swoja strone.. bo ja mam inne postrzeganie na swiat..

tylko "problem" w tym, ze wydaje mi sie, ze spora czesc ozdrowiencow tez ma takie samo zdanie.. a spoleczenstwo ma inne. no bo przeciez bedzie dorbze.. "oni" to wiedza.. niech im bedzie.. :/

a Twoj przedpisca mial troche racji. chcial z siebie wyrzucic cos, co mu wadzilo w glowie. i chwala mu za to. niech inni zrozumieja, ze ziarnica to nie jest zlamanie reki czy kaszel. i dopoki WHO nie uzna tej choroby za calkowicie wyleczalna to ja nadal, zawsze i wszedzie, bede mowil, ze na to sie umiera. i koniec.

+0

autor: Asica, dodał 2007-01-12 17:12komentuj

> O 08:57, dnia 2007-01-12 Zoisyte napisał(-a):
> Właśnie takie posty mnie wkurzają.
To next razem jak takowy przeczytasz to idz pobiegac,a nie "jedziesz" po "nowych" ;>
> Nie masz nic konkretnego do powiedzenia??
MA/MIALA i powiedziala TO..Uwazasz,ze smierc kogos BLISKIEGO to cos malo konkretnego???
> TO NIE PISZ TAKICH GŁUPOT.
PRAWDA to wg Ciebie glupota? :|
> Może zaczniemy prowadzić statystykę umieralności??
MOZEMY, "pozwalam" ;>
> Czy to tak ciężko pomyśleć zanim się coś napisze????
Czy to tak ciezko pogodzic Ci sie ze swiadomoscia,ze "BEDZIEMY" zyli krocej niz inni?? Czas spojrzec prawdzie w oczy i sie z nia pogodzic, Monsieur Zoisyte ;>

+0

autor: Ewolak, dodał 2007-01-12 19:10komentuj

> Czy to tak ciezko pogodzic Ci sie ze swiadomoscia,ze "BEDZIEMY" zyli krocej niz inni?? Czas spojrzec prawdzie w oczy i sie z nia pogodzic, Monsieur Zoisyte ;>
Zastanawaiłam się, czy odpisać no i piszę.
Wiem, że Twoja wypowiedź była kierowana głównie do Zoisyte, ale poruszyła mnie bardzo.
Ciągle się boję tego,że moge żyć krócej niż inni. Jeszcze nie wiem, czy mam remisję (pet w marcu). Mi osobiście jest bardzo ciężko pogodzić się z tą myślą. Mam małe dziecko, chce żyć jak najdłużej.
To nie dla wszystkich jest takie proste. Ta prawda jest bolesna, bardzo bolesna i czasami (a może nawet często) pogodzenie się z tym faktem może być niemożliwe.

+0

autor: Joaśka Ż., dodał 2007-01-12 19:45komentuj

Witajcie
Nie ma co chować głowy w piasek przed problemem. Wszyscy boimy się o siebie i bliskich. Paradoksalnie, to że słyszymy o odejściu kogoś na zz zapewnia Wam (jam matka uleczonego) wieksze szanse na przeżycie. Statystyka jest wredna ale prawdziwa.
Zoi - nie obcinaj takich postów. Nie ma co się oszukiwać. Pisać tylko o tym, że zz jest wyleczalna w 80%. A te 20? Przemilczeć?
Nie pisać o Elce z Bytowa - której nie ma, o Helce - której nie ma? O wielu innych, którym się nie udało? Jak to tak?
Oni nie zasłużyli na nasze przemilczenie.

Oswajam się z białą damą od początku leczenia mojego dziecka. Buzie tych dzieci i dorosłych netowych przyjaciół mam przed oczami. O nich myślę zapalając świeczki w Zaduszki. Dużo tych świeczek.
Ale wtedy myślę o statystyce i wstyd mi ale się cieszę. Cieszę się ze zdrowia mojego syna.
I cieszę się, że Danka z Krakowa ma się dobrze - koronny dowód na to, że się udaje! I że Baldi odżywa w nowym życiu (dowód na to, że dołki poleczeniowe można wykreślić z pamięci). I że wszyscy żyjecie! I Macias, ja, i moja chora matka...
Co nie zmienia faktu, że boję się śmierci, kalectwa, starości (swojej i bliskich) :) Ale chyba przez te lata leczenia nauczyłam się o tym mówić.
Amen

Joaśka
(pcjz)


+0

autor: Joaśka Ż., dodał 2007-01-12 19:45komentuj

> O 19:10, dnia 2007-01-12 Ewolak napisał(-a):
> > Czy to tak ciezko pogodzic Ci sie ze swiadomoscia,ze "BEDZIEMY" zyli krocej niz inni?? Czas spojrzec prawdzie w oczy i sie z nia pogodzic, Monsieur Zoisyte ;>
> Zastanawaiłam się, czy odpisać no i piszę.
> Wiem, że Twoja wypowiedź była kierowana głównie do Zoisyte, ale poruszyła mnie bardzo.
> Ciągle się boję tego,że moge żyć krócej niż inni. Jeszcze nie wiem, czy mam remisję (pet w marcu). Mi osobiście jest bardzo ciężko pogodzić się z tą myślą. Mam małe dziecko, chce żyć jak najdłużej.
> To nie dla wszystkich jest takie proste. Ta prawda jest bolesna, bardzo bolesna i czasami (a może nawet często) pogodzenie się z tym faktem może być niemożliwe.

Witajcie
Nie ma co chować głowy w piasek przed problemem. Wszysycy boimy się o siebie i bliskich. Paradoksalnie, to że słyszymy o odejściu kogoś na zz zapewnia Wam (jam matka uleczonego)wieksze szanse na przeżycie. Statystyka jest wredna ale prawdziwa.
Zoi - nie obcinaj takich postów. Nie ma co się oszukiwać. Pisać tylko o tym, że zz jest wyleczalna w 80%. A te 20? Przemilczeć?



+0

autor: Hunter, dodał 2007-01-12 20:12komentuj

Nasuneło mi sie pytanie w związku z tematem, statystyk na oczy nie widziałem. Czy ta umieralnosc ma jakis związek z poczatkowym stadium zaawansowania choroby? Czy to juz jest loteria niewazne I ,II czy IV prawdopodobienstwo nawrotu zejscia jest takie samo ?


+0

autor: danka, dodał 2007-01-12 20:38komentuj

Zoy, Aśka dobrze napisała. Nie da się zaprzeczyć, że ZZ zbiera swoje żniwo, że nie da się pewnych rzeczy wymazać z pamięci i świadomości. A ty - mam wrażenie absolutnie nie dopuszczasz tutaj złych czy niepokjących wiadomości. Lepiej ci z tym ok, ale to nie znaczy, że wszyscy tak mają.
Czy dla tych, którzy wchodzą tu po raz pierwszy szukając informacji mamy mieć tylko dobre informacje? To byłaby niepełna prawda, bo na ZZ ludzie umierają i póki co umierać będą.

+0

autor: Asica, dodał 2007-01-12 22:12komentuj

> O 19:45, dnia 2007-01-12 Joaśka Ż. napisał(-a):
> Nie pisać o Elce z Bytowa - której nie ma, o Helce - której nie ma? O wielu innych, którym się nie udało? Jak to tak?
> Oni nie zasłużyli na nasze przemilczenie.
no to teraz cos mi sie skojarzylo :((
> O 08:57, dnia 2007-01-12 Zoisyte napisał(-a):
> Czy to tak ciężko pomyśleć zanim się coś napisze????
A Ty pomyslales jak zalozyles kiedys-kiedys watek-wspomnienia o Helce??? Zarzucasz teraz "nowej" dziewczynie,ze napisala o smierci swojej kolezanki?? a kiedys SAM co robiles??? Hipokryzja???
A moze przeprowadzasz segregacje = o smierci tych i tych <glownie tych znanych innym/Tobie> MOZNA pisac,ale juz o osobie "anonimowej"/nieznanej na tymze forum NIE MOZNA,TAK???
Przypomnij sobie sprzed ponad roku, ILE WATKOW bylo zalozonych nt smierci Helki...PAMIETASZ??? Czemu wtedy nie napisales takiego posta?? Segregujesz ludzi na tych, o ktorych smierci mozna TU napisac a o ktorych nie mozna??:((
> O 08:57, dnia 2007-01-12 Zoisyte napisał(-a):
> Czy to tak ciężko pomyśleć zanim się coś napisze????
SAM najpierw PORZADNIE pomysl zanim cos napiszesz..


+0

autor: Michał, dodał 2007-01-12 23:18komentuj

W kwestii statystyk..potwierdza się ze są trzy rodzaje prawdy: prawda, świeta prawda i g.. prawna. Statystyki wyleczalności ziarnicy (i nie tylko) w naszym kraju zaliczyłbym do tej trzeciej grupy..

Pamiętam jak cholera dzień kiedy potwierdzono diagnozę mojego brata.. i generalnie mówiono "źle że nowotwór, dobrze że ziarnica- bo to się leczy" O ile pamiętam co mówił Tomek- z 6 osób które leżały z nim na hematologii , 3 lub 4 zmarły przed nim. jakiś czas po jego śmierci rozmawiałem z lekarzem w rodzinie, od początku znającą sprawę, osobą niezwykle wstrzmięźliwą w słowach, zwłaszcza złych.. wg znanych jej opinii Tomek miał "pozamiatane" po wynikach badania wycietego wezła, do tego 3 cyfrowe OB, bulky disease... wyglądało to źle i tak się skończyło...

Moja teściowa jest po nowotworze, z 5 czy 6 kobiet z którymi się leczyła żyje Ona i jeszce jedna osoba.. a wyleczalność podobno powyżej 50% ?
Z Waszego grona też czasem kogoś ubywa.. ja ciesze się z każdego kolejnego wpisu w galerii ozdrowieńców..

Tej chorobie towarzyszy ŚMIERĆ... myślenie o tym nie pomaga .. ale tak jest...
Najlepszego w Nowym Roku.. i oby nikogo nie zabrakło przy wigilijnym stole..

+0

autor: Aga79, dodał 2007-01-13 02:11komentuj

Witajcie...

A mnie czytajac to wszystko naszlo takie cos...

Kazdy z nas jest inny to wiadomo, kazdy inaczej przechodzi chorobe swoja, czy bliskich. Dzisiaj bedac w szpitalu rozmawiala ze mna kobieta z Pakistanu, ktora ma przerzuty z raka piersi do mozgu i kosci. Powiedziala do mnie, ze ma pare miesiecy. Zanim mi o tym sie dowiedzialam, zaczela do mnie mowic czemu jestem smutna i tak zle wygladam...ze musze walczyc, cieszycz sie i byc radosna...ale jak, jak ja sie tak nie czuje...to nie chodzi o porownywanie kto ma jakie szanse i jaki jest procent wyleczenia...to chodzi o to, ze kazdy ma inna psychike..inaczej przezywa..
Myslalam, ze to forum jest wlasnie po to..aby wspierac kazdego, kazdego z kazdym problemem dotyczacym ziarnicy..brac pod uwage, ze ma dola, albo ze dzis lepiej sie czuje..itd...

Tylko czy tak jest???

Pozdrawiam

Agnieszka

+0

autor: Ewa, dodał 2007-01-13 10:42komentuj

Myślę, że statystykami lepiej się nie interesować, bo tak naprawdę niewiele mówią. Nie ważne czy masz stopien I, II czy IV, ważne abyś od początku trafił do właściwego lekarza i był właściwie leczony.
Ważna jest też odpowiedź Twojego organizmu na zastosowane leczenie.
O optymiźmie nie wspomnę, bo z moich doświadczeń wynika, że można go mieć bardzo, bardzo wiele, a choroba i tak robi swoje.
Ale pomimo tego zawsze lepiej znosi się wszystko z uśmiechem na twarzy!
A co do tego forum, to przychylam się do przedmówców.
Pozwólmy być tu wszystkim, i tym szczęśliwym ozdrowieńcom i tym, co opłakują bliskich. Bądźmy wyrozumiali.
Cieszmy się z każdego ozdrowieńca, ale umiejmy też wczuć się w sytuację tych, którym leczenie idzie opornie, bądź stracili kogoś bliskiego.
A informacja, że ktoś odszedł w żadnym przypadku nie powinna wystraszyć nowego formowicza. Wręcz przeciwnie, powinna mu uświadomic, że ziarnica jest nowotworem, który wprawdzie najlepiej się leczy, ale tak naprawdę jest to WALKA O ZYCIE!

+0

autor: joanna, dodał 2007-01-13 12:20komentuj

Ja nie potrafię pogodzić sie z myślą, że moge żyć "krócej niż inni". Nie potrafię, nie chcę...? A z drugiej strony, czy muszę? Każde statystyki coś tam mówią, chociażby statystyki wypadków samochodowych. Osobiscie, żadne wątki mi nie przeszkadzają, ani ten ani inny. Cholernie ciężko czytać, że komuś sie nie udało, ale to przybliża nam rzeczywistość. Sama należę do osób, ktorym wypowiedzienie się w taki czy inny sposób bardzo pomaga. Ze swoja chorobą nie ukrywałam się, choć rzeczywiście najczęsciej slyszałam/slyszę "będzie dobrze", a to, jak wszystcy wiemy, nie zawsze prawda.

+0

autor: Karkurt, dodał 2007-01-13 14:01komentuj

> O 10:42, dnia 2007-01-13 Ewa napisał(-a):
> Myślę, że statystykami lepiej się nie interesować, bo tak naprawdę niewiele mówią. Nie ważne czy masz stopien I, II czy IV, ważne abyś od początku trafił do właściwego lekarza i był właściwie leczony.

Zgadzam się z tym w 110 procentach .Krótko i treściwie.

+0

autor: Marta, dodał 2007-01-13 15:20komentuj

nie chciałam nikogu skrzywdzić tym co napisałam.A jeżeli tak zrobiłam to PRZEPRASZAM.Więc,albo jesteś właśnie ty na to chory.Albo nie masz serca.Ja straciłam bardzo blisko mi osobę.Tobie nie życzę byś przeżył to co ja przeżywam.Powodzenia.


+0

autor: Asica, dodał 2007-01-13 17:03komentuj

> O 15:20, dnia 2007-01-13 Marta napisał(-a):
> nie chciałam nikogu skrzywdzić tym co napisałam.
Nie skrzywdzilas NIKOGO
> Ja straciłam bardzo blisko mi osobę.
['] :(((
>Powodzenia.
Dziekuje w imieniu wszystkich.

+0

autor: Justyna, dodał 2007-01-13 18:01komentuj

Moi Drodzy! Ważne,aby się nie poddawać,każdy walczy inaczej z chorobą,a my zdrowi możemy pomagać na różne sposoby.Jednak są tacy, co zwyciężyli i to jest nadzieja dla innych.Ja do nich się zaliczam i wszystkim życzę ZDROWIA.
Pozdrawiam

+0

autor: Ewa, dodał 2007-01-13 19:53komentuj

> O 19:10, dnia 2007-01-12 Ewolak napisał(-a):

> Ciągle się boję tego,że moge żyć krócej niż inni. Jeszcze nie wiem, czy mam remisję (pet w marcu). Mi osobiście jest bardzo ciężko pogodzić się z tą myślą. Mam małe dziecko, chce żyć jak najdłużej.

Wstawię Ci do przeczytania stary post z tego forum na pocieszenie:)
Znam tego gościa i wiem, że żyje nadal i na szczęście ma się dobrze. Pytany dzisiaj o zz, odpowiada: A co to takiego? :))))
Myślę, że wyleczeni z zz mają takie same szanse na długie życie jak Ci co na nią nie chorowali.
A o naszym czasie i sposobie zejścia z tego świata, tam na górze pewnie już myślą:))) Dajmy im szansę, może coś sensownego wymyślą!
A teraz stary post.
autor: Michał, dodał 2004-06-14 11:59 komentuj

>
Witaj Wiolu. Przed chwilą przeczytałem o chorobie Twojego męża. Chciałbym Tobie i Twojemu mężowi napisać parę zdań o mojej ziarnicy. Zdiagnozowano ją w marcu 1978r, miałem 23 lata. Stwierdzono drugie stadium choroby ( tak to wówczas określano ). Najpierw były naświetlania telekobaltem ( ok. dwóch miesięcy ), potem chemioterapia. Koniec kuracji w lutym 1979r. W trakcie chemii ożeniłem się. Minęło ponad 25 lat. Mój obecny kontakt ze szp. onk. to tylko wizyty kontrolne. Bądźcie dobrej myśli, w żadnym wypadku nie można się załamywać. Ziarnica była i jest wyleczalna. Przez ten okres czasu medycyna zrobiła duże postępy. Myślę, że żyję do dziś dzięki szybkiej diagnozie, zastosowaniu właściwej terapii, opiece poznańskich lekarzy, ufności w to, że będę zdrowy i co najważniejsze dzięki wspaciu i obecności przy mnie wtedy narzeczonej a teraz mojej żony.
Życzę optymizmu i powodzenia w powrocie do zdrowia. Michał



+0

autor: renata, dodał 2007-01-13 23:09komentuj

> O 18:01, dnia 2007-01-13 Justyna napisał(-a):
> Moi Drodzy! Ważne,aby się nie poddawać,każdy walczy inaczej z chorobą,a my zdrowi możemy pomagać na różne sposoby.Jednak są tacy, co zwyciężyli i to jest nadzieja dla innych.Ja do nich się zaliczam i wszystkim życzę ZDROWIA.
> Pozdrawiam<tuptup>

Nam się udało 1 x po 8 latach 2 x ale modle się żeby nie było trzeciego razu.
Pozdrawiam Wszystkich

+0

autor: misia, dodał 2007-01-15 08:16komentuj

Przykro, że tak zjechałeś Martę. Dziękuję Wam, że stanęliście w jej obronie.
Tak, co się będę powtarzać, też nie lubię tegi textu że "będzie dobrze", też nie lubię myśleć o tym, że mogę umrzeć, ale nie uważam, że post Marty był głupi i bez sensu.

+0

autor: Zoisyte, dodał 2007-01-15 11:40komentuj

> O 08:16, dnia 2007-01-15 misia napisał(-a):
> Przykro, że tak zjechałeś Martę. Dziękuję Wam, że stanęliście w jej obronie.
> Tak, co się będę powtarzać, też nie lubię tegi textu że "będzie dobrze", też nie lubię myśleć o tym, że mogę umrzeć, ale nie uważam, że post Marty był głupi i bez sensu.

Zjechałem, bo jej post nie daje nic ludziom z tego forum.
No poza tym że informuje o kolejnym przypadku śmiertelnym ZZ.
Tak Was to bawi??
Ja się śmierci nie boję i mam ją gdzieś.
Ale nie wszyscy tutaj tacy są.
A pierwsze co przeczytają na forum to : "moja koleżanka zmarła na ZZ". No po prostu budujące. Ale skoro Wam to nie przeszkadza to zabawię się w informator o osobach, które umarły na ZZ.
Wtedy wszyscy poczują się podbudowani.

+0

autor: Baldi, dodał 2007-01-15 11:43komentuj


czytaj blog
> O 11:40, dnia 2007-01-15 Zoisyte napisał(-a):
> Ja się śmierci nie boję i mam ją gdzieś.
..czy aby na pewno?

> zabawię się w informator o osobach, które umarły na ZZ
znaczy sie co zrobisz?

+0

autor: GABI18, dodał 2007-01-15 11:44komentuj

> O 07:50, dnia 2007-01-12 MARTA napisał(-a):
> WLśnie czytam o tej chorobie.Czytan i własnym oczom nie wieżę jakie to smutne.Wczoraj zmarła moja koleżanka właśnie na tą chorobę.Jest mi bardzo ciężko,trzymam za wszystkich chorujących mocno kciuki.Zobaczycie będzie dobrze.
Strasznie mi przykro z powodu Twojej kolezanki:(. Rozumiem Twoja gorycz. Przykro tylko,że inni tak to komentuja no ale kazdy ma prawo wyglosic swoja opinie. Dziekuje za kciuki:)

+0

autor: renata, dodał 2007-01-15 14:45komentuj

> O 11:40, dnia 2007-01-15 Zoisyte napisał(-a):

>
> Zjechałem, bo jej post nie daje nic ludziom z tego forum.
> No poza tym że informuje o kolejnym przypadku śmiertelnym ZZ.
> Tak Was to bawi??
> Ja się śmierci nie boję i mam ją gdzieś.
>
Zostaw dziewczynę w spokoju.
Na ZZ też się umiera i nie ma powodu żeby o tym nie mówić.
Uwierz mi że rura mięknie przy 2-gim rzucie , już się nie jest takim pewniakiem.Marzy się wtedy o suchej bułeczce popitej wodą i o zdrowym organiźmie.Strach ,strach i jeszcze raz strach.
Pozdr.

+0

autor: Baldi, dodał 2007-01-15 14:52komentuj


czytaj blog
> O 11:44, dnia 2007-01-15 GABI18 napisał(-a):
> Przykro tylko,że inni tak to komentuja no ale kazdy ma prawo wyglosic swoja opinie.
JACY INNI? nie uogolniaj, napisz wprost! mnie sie wydaje, ze ja nie komentowalem tego "tak" :/

+0

autor: Optymistka:((((((((, dodał 2007-01-15 17:12komentuj

> O 11:44, dnia 2007-01-15 GABI18 napisał(-a):
> > O 07:50, dnia 2007-01-12 MARTA napisał(-a):
> > WLśnie czytam o tej chorobie.Czytan i własnym oczom nie wieżę jakie to smutne.Wczoraj zmarła moja koleżanka właśnie na tą chorobę.Jest mi bardzo ciężko,trzymam za wszystkich chorujących mocno kciuki.Zobaczycie będzie dobrze.
> Strasznie mi przykro z powodu Twojej kolezanki:(. Rozumiem Twoja gorycz. Przykro tylko,że inni tak to komentuja no ale kazdy ma prawo wyglosic swoja opinie. Dziekuje za kciuki:)tekst</big

Na początku oczywiscie napiszę, ze jest mi też bardzo przykro z powodu śmierci przyjaciólki Marty. Niestety nie rozumiem większosci Waszych komentarzy. Jestem osobą - jak myślę bardzo odporną na złe informacje i smutne komentarze jakie są pisane przez niektóre osoby zaglądajace na stronę Baldiego. Sama nie wiem czasami dlaczego zagladam na tą strone ale jest chyba silniejsze ode mnie. Sama byłam chora - obecnie 0,5 po leczeniu - stopień IVB.Obecnie staram się żyć normalnie, - wrócilam do pracy i korzystam z życia. Choć oprócz choroby, przeżyłam jeszcze inną "tragedie życiową: Nie chcę mysleć za każdym razem kiedy wchodzę na ta stronę, że to co ludzie tutaj piszą mnie może zdołować - a tak sie stało pierwszy raz jak tu zaglądam. Myślę, ze komentarze o statystykach nikomu nie pomogą w normalnym życiu - bo każdy co sie leczył choć raz już chyba je widział. Czy to jest najważniejsze - czy nie powinniśmy pisać o plusach naszego obecnego życia, ze po ziarnicy można życ normalnie, rodzic dzieci, zakładać rodziny, spotykać przyjaciół, znajdowąc nową pracę, rozwijać talenty itd. O statstykach zapomnijmy bo jak będziemy do nich warcać - to co Nam zostało czekać.... Oczywiscie moim skromnym zdaniem ta strona chyba ma chyba inny cel - "Ziarnica" Razem łatwiej Wygrać" - chyba, że jednak cos sie zmieniło.


+0

autor: GABI18, dodał 2007-01-15 18:19komentuj

> O 14:52, dnia 2007-01-15 Baldi napisał(-a):
> > O 11:44, dnia 2007-01-15 GABI18 napisał(-a):
> > Przykro tylko,że inni tak to komentuja no ale kazdy ma prawo wyglosic swoja opinie.
> JACY INNI? nie uogolniaj, napisz wprost! mnie sie wydaje, ze ja nie komentowalem tego "tak" :/
Poprostu zrobilo mi sie szkoda Marty kazdy jest tylko czlowiekiem zachowuje sie albo taktownie albo nie taktownie a ona napewno nie chciala nikogo urazic nysle nawet ze chciala jakiegos wsparcia. A CI INNI- to tak na przyszlosc rowniez o innych troche wyrozumialosci. a no i zeby nie bylo ze nie pozwalam sie wypowiedziec poprostu gdybym to ja byla na miejscu Marty byloby mi smutno.

+0

autor: Karinka18, dodał 2007-01-15 18:48komentuj

jak dla mnie to tu nie ma czym sie bulwersowac. dziewczyna stracila bliska osobe chciała o tym napisac zeby dostac troche wsparcia a tu co?????? same wrzuty troche nie fer.trzeba sie jednoczyc a nie rozdzielac. kazdy przezywa to w swój sposób. zastanówcie sie nad tym
............

+0

autor: GABI18, dodał 2007-01-15 18:51komentuj

> O 14:52, dnia 2007-01-15 Baldi napisał(-a):
> > O 11:44, dnia 2007-01-15 GABI18 napisał(-a):
> > Przykro tylko,że inni tak to komentuja no ale kazdy ma prawo wyglosic swoja opinie.
> JACY INNI? nie uogolniaj, napisz wprost! mnie sie wydaje, ze ja nie komentowalem tego "tak" :/
A tak poza tym to ciekawa jestem czy tak samo pisalbys gdyby zamiast Marty napisala to zona o swoim mezu czy matka o dziecku ze to on czy ono umarlo z powodu naszej choroby.

+0

autor: Karinka18, dodał 2007-01-15 18:53komentuj

nie ukrywam ze nie jestem chora na te chorobe ale mam najblizsza osobe która na nia choruje i przezywam to tak samo mocno i nie potrafie sie z tym pogodzic ale ja wiem ze wszystko bedzie wygrana ta najwazniejsza rozgrywka zyciowa i szybko sie skonczy to wszystko. znow bedzie jak dawniej. podziw dla wszystkich którzy sie nie załamuja. Gabi18 kocham Cie i jestem pewna ze wszystko bedzie dobrze Ty tez to wiesz:)

+0

autor: GABI18, dodał 2007-01-15 19:29komentuj

> O 18:53, dnia 2007-01-15 Karinka18 napisał(-a):
> nie ukrywam ze nie jestem chora na te chorobe ale mam najblizsza osobe która na nia choruje i przezywam to tak samo mocno i nie potrafie sie z tym pogodzic ale ja wiem ze wszystko bedzie wygrana ta najwazniejsza rozgrywka zyciowa i szybko sie skonczy to wszystko. znow bedzie jak dawniej. podziw dla wszystkich którzy sie nie załamuja. Gabi18 kocham Cie i jestem pewna ze wszystko bedzie dobrze Ty tez to wiesz:)
Dzieki to wlasnie dla takich ludzi sie nie poddam:)


+0

autor: elephant, dodał 2007-01-15 23:15komentuj

Poznałem tę stronę tylko i wyłącznie przez, w pewien szczególny sposób, bliską mi osóbkę, która zaglądała tu w czasie jak zaczynała odkrywać swą chorobę - właśnie ziarnicę, i robi to nadal mimo, że staram się ją przekonać że powinna się starać naprawdę ograniczyć do minimum swoje nie mile wspomnienia z tego okresu, a wiem ile samo słowo ZIARNICA potrafi wywołać emocji. I wiem jak ważne były optymistyczne INFORMACJE i posty. Bo ponieważ zaraz po lekarzu, który mówi co uważa za słuszne swojemu pacjentowi o tym co się z nim właściwie aktualnie dzieje, właśnie Internet jest moim zdaniem pierwszym źródłem różnych informacji na nurtujący nas temat. A dzięki takim stronom jak wasza można wiele się dowiedzieć i poznać ludzi którzy dowodzą ze można przezwyciężyć te chwile słabości to lepiej czytać posty z których płynie wsparcie i optymizm aby mieć dużo pozytywnego nastawienia bo on jest też bardzo ważne do stawienia czoła sytuacji, jednocześnie uważam, że nie maja być to informacje obłudne i przekoloryzowane. Więc przykre info tez musi się pojawić ale życzę każdemu z was POWODZENIA.

Optymistko Tobie w szczególności i cały czas trzymam za CIEBIE kciuki i bardzo bardzo życzę radości i szczęścia i zdróweczka Pa


+0

autor: Zoisyte, dodał 2007-01-16 08:04komentuj

Ja już nie wiem.
Albo Wy czegoś nie rozumiecie, albo nie chcecie zrozumieć.
Więc będzie obrazkowo.
Jesteśmy sobie w Bronxie, wchodzimy do knajpy gdzie siedzą sami czarnoskórzy. I rzucamy tekst "cześć czarnuchy".
Ile sekund życia nam zostało??

Koleżanka Marta umieściła SWÓJ PIERWSZY POST na tym forum i od razu z grubej rury. Nic nie pisze o leczeniu, jakie przechodziła bliska jej osoba, ani słowa o chorobie.
Ot po prostu zmarło się jej i tyle.
Ja rozumiem, to straszny cios. Ja też straciłem ważną dla mnie osobę.
Ale, ku*** nie rzucam tekstami typu: "Co się cieszysz?? I tak masz raka."
Trzeba wiedzieć o czym i do kogo się pisze. Nasz Obecnie Panujący Kaczor jest palantem, ale nikt nie powie mu tego wprost.
Więc jeśli naprawdę Was bawi temat śmierci, to może niech Baldi założy dział "Kondolencje" czy jakoś tak i niech posty z tego działu się nie wyświetlają na głównej. Kto będzie chciał to będzie sobie tam zaglądał.
Ale są tu osoby które takich postów nie chcą czytać.
Setki razy tu i na GG pisałem do ludzi "ZZ to nie wyrok, walcz". A potem przychodzi taka jedna mądra i wyżala się.
Ja doła nie złapię, bo to nie w moim stylu :)
Ale trzeba myśleć o innych a nie tylko o sobie.

+0

autor: Ewa, dodał 2007-01-16 09:35komentuj

> O 08:04, dnia 2007-01-16 Zoisyte napisał(-a):
>
> Koleżanka Marta umieściła SWÓJ PIERWSZY POST na tym forum i od razu z grubej rury. Nic nie pisze o leczeniu, jakie przechodziła bliska jej osoba, ani słowa o chorobie.
> Ot po prostu zmarło się jej i tyle.
> Ja rozumiem, to straszny cios. Ja też straciłem ważną dla mnie osobę.
Zgadam sie z Tobą, jeśli był to jej PIERWSZY POST na tym forum, to masz rację.
Ale przeprosiła, my wybaczymy i tez przeprosimy za ostre słowa, wszyscy wyciągniemy z tego wnioski i będziemy dalej "postować".



+0

autor: Robi, dodał 2007-01-16 17:41komentuj

Witam tez jestem ziarniakiem i zgadzam sie ze takie posty nie wplywaja pozytywnie na psych dopiero rozpoczalem leczenie i pomimo tego ze jestem urodzonym optymista sadze ze posty zamieszczane na forum powinny byc przemyslane pozdrawiam wszystkich i zycze tradycynie zdrowka !!

+0

autor: Asica, dodał 2007-01-16 18:48komentuj

> O 08:04, dnia 2007-01-16 Zoisyte napisał(-a):
> Nasz Obecnie Panujący Kaczor jest palantem, ale nikt nie powie mu tego wprost.
zapomniales DODAC,ze dla Ciebie jest,dla innych uzytkownikow tego forum MOZE nie jest..wiec uwazaj co piszesz.."przeciez" sam wczesniej napisales dla Marty "Zastanow sie zanim cos napiszesz"...mam rozumiec,ze Ciebie wymog myslenia/zastanawiania sie nad napisaniem czegos nie dotyczy,TAK??
> Więc jeśli naprawdę Was bawi temat śmierci, to może niech Baldi założy dział "Kondolencje" czy jakoś tak i niech posty z tego działu się nie wyświetlają na głównej. Kto będzie chciał to będzie sobie tam zaglądał.
Skoro juz takie porzadki na forum zaczales robic, to MOZE powiedz gdzie zaplanowales umiescic "pamietnik Helki"??? "przeciez" tam TEZ jest mowa o smierci..
> Ale trzeba myśleć o innych a nie tylko o sobie.
DOKLADNIE,trzeba myslec takze o innych,czyli o tych zmarlych rowniez,PRAWDA??

+0

autor: GABI18, dodał 2007-01-16 23:45komentuj

> O 18:48, dnia 2007-01-16 Asica napisał(-a):
> > O 08:04, dnia 2007-01-16 Zoisyte napisał(-a):
> > Nasz Obecnie Panujący Kaczor jest palantem, ale nikt nie powie mu tego wprost.
> zapomniales DODAC,ze dla Ciebie jest,dla innych uzytkownikow tego forum MOZE nie jest..wiec uwazaj co piszesz.."przeciez" sam wczesniej napisales dla Marty "Zastanow sie zanim cos napiszesz"...mam rozumiec,ze Ciebie wymog myslenia/zastanawiania sie nad napisaniem czegos nie dotyczy,TAK??
> > Więc jeśli naprawdę Was bawi temat śmierci, to może niech Baldi założy dział "Kondolencje" czy jakoś tak i niech posty z tego działu się nie wyświetlają na głównej. Kto będzie chciał to będzie sobie tam zaglądał.
> Skoro juz takie porzadki na forum zaczales robic, to MOZE powiedz gdzie zaplanowales umiescic "pamietnik Helki"??? "przeciez" tam TEZ jest mowa o smierci..
> > Ale trzeba myśleć o innych a nie tylko o sobie.
> DOKLADNIE,trzeba myslec takze o innych,czyli o tych zmarlych rowniez,PRAWDA??
O dokloadnie tak. Mialam sie tu juz nie zjawiac ale jednak jestem Asica zgadzam sie w 100%

+0

Podobne tematy:



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2018 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :